Krzysztof Kotwicki: Mamy zamiar utrzymać 3. miejsce

autor: Sławomir Bromboszcz | 2011-12-31, 09:58 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zespół MMTS-u Kwidzyn pierwszą część sezon zakończył na 3. miejscu. Przed podopiecznymi Krzysztofa Kotwickiego trudne zadanie obrony lokaty na podium. Kwidzynianie muszą dobrze przepracować okres przygotowawczy.

Piłkarze ręczni MMTS-u Kwidzyn do drugiej części sezonu przygotowywać się będą na własnych obiektach. Treningi przeplatane będą cotygodniowymi grami kontrolnymi w weekendy. Już 7 stycznia zespół MMTS-u rozegra pierwsze spotkanie sparingowe z Chrobrym Głogów. Mecz odbędzie się w Rypinie, rodzinnym mieście trenera Zbigniewa Markuszewskiego. Spotkanie będzie jednym z punktów otwarcia nowej hali i uhonorowania sukcesów sportowych Markuszewskiego.

W kolejny weekend 13-14 stycznia MMTS weźmie udział w rozgrywanym w Kępnie towarzyskim turnieju, w którym wystąpią również: Vive Targi Kielce, Zagłębie Lubin i ŚKPR Świdnica. W dniach 21-22 stycznia kwidzynianie udadzą się do Legionowa, gdzie będą mieli okazję rywalizować z Jurandem Ciechanów, miejscową Legionovią oraz Politechniką Warszawską. Ostatnim sprawdzianem MMTS-u przed ligą będzie turniej w Ciechanowie 27-28 stycznia, w którym wystąpią cztery zespoły z PGNiG Superligi i I ligi.

Trener Krzysztof Kotwicki w rundzie zasadniczej nie będzie mógł już skorzystać z usług Michała Adamuszka, czołowego strzelca zespołu. Rozgrywający MMTS-u musiał poddać się operacji kontuzjowanego barku i do gry wróci najwcześniej w kwietniu. To mocno komplikuje sytuację kadrową MMTS-u.

- Brak Michała Adamuszka jest na pewno dużym osłabieniem, ale myślę że pozostali nasi rozgrywający udowodnili, że są w stanie uzupełnić ten brak. Właściwie od początku sezonu gramy bez któregoś z podstawowych rozgrywających i wywalczyliśmy 3. miejsce. Na początku nie było Orzechowskiego, potem kontuzjowanego Waszkiewicza, następnie zawieszonego Mroczkowskiego, pozostali czyli Rosiak, Krieger, Łangowski i Sadowski grali właściwie na wszystkich rozegraniach i ta wszechstronność pomoże nam utrzymać rytm gry - wyjaśnił trener.

Pozostali zawodnicy MMTS-u znajdują się w dobrej dyspozycji fizycznej i powinny być od początku roku gotowi do szlifowania formy przed startującymi w lutym rozgrywkami. - Żadnych poważniejszych kontuzji poza Michałem nie było i mam nadzieję, że w pełnym składzie rozpoczniemy przygotowania do drugiej części sezonu - dodał szkoleniowiec.

Przed sezonem skład MMTS-u został wzmocniony trzema zawodnikami. Michał Daszek, Kamil Sadowski oraz Krzysztof Szczecina mieli pomóc drużynie z Kwidzyna w walce o medal mistrzostw Polski. W pierwszej części sezonu trener Krzysztof Kotwicki nie mógł do końca liczyć na Kamila Sadowskiego. Wychowanek MKS-u Końskie jeszcze nie doszedł do optymalnej formy po kontuzji kolana.

- Nowi zawodnicy to na pewno największe wzmocnienie w osobie Michała Daszka, który od pierwszych spotkań towarzyskich pokazał, że jest pełnowartościowym zmiennikiem dla Mateusza Seroki, a niejednokrotnie wychodził w pierwszym składzie. Krzysiek Szczecina też powoli udowadnia, że będzie pełnowartościowym zmiennikiem dla Sebastiana Suchowicza. Trzeci z nowych zawodników Kamil Sadowski potrzebuje więcej czasu by dojść do pełnej dyspozycji po kontuzji kolana, ale i on na pewno wkomponuje się w zespół i pomoże nam w dalszej części rozgrywek - ocenił Krzysztof Kotwicki.

MMTS Kwidzyn pierwszą część sezonu zakończył na wysokim 3. miejscu. W nowym roku drużynę MMTS-u czeka kilka trudnych spotkań, w których o zdobycz punktową będzie niezwykle ciężko. Kwidzynianie zmierzą się m.in. z Orlen Wisłą Płock i Vive Targami Kielce. Pozostałe zespoły także mające wysokie aspiracje będą chciały wykorzystać ten fakt i wyprzedzić brązowego medalistę mistrzostw Polski.

- To wysokie 3. miejsce było zakładane przed rozpoczęciem rozgrywek i cieszę się że je zdobyliśmy. Obecna liga bardzo się wyrównała i praktycznie każdy może wygrać z każdym (może oprócz Kielc, które nie przegrały jeszcze meczu, ale to nie znaczy że nie można z nimi powalczyć). Układ tabeli jest bardzo ruchomy. My mamy zamiar utrzymać to 3. miejsce - zakończył.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Mielec

Stal też ma ogromne aspiracje do wejścia na pudło na koniec. Sezon temu było blisko, w tym oby się udało.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0