Tenis nadwiślański: Przez ITF do Wielkiego Szlema

autor: Krzysztof Straszak | 2010-08-16, 20:15 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Trzy turnieje wygrane przez Polaków jednego dnia rozjaśniają obraz tenisa w kraju, który czeka na ujawnienie się nowej fali zawodników i zawodniczek. Czasami znakomity okres jednej postaci wystarczy, by w jej ślady poszli inni. Przykładem tej teorii jest Magda Linette.


Michał Przysiężny, 26 lat, w ubiegłym sezonie wygrał trzy kolejne turnieje Futures (foto PAP/EPA)

Gdy poznanianka na początku roku była poza pierwszym tysiącem rankingu i musiała grać w eliminacjach turniejów o puli nagród 10 tys. dol. (najmniejszych w cyklu zawodowym ITF), myślała jeszcze o sukcesie juniorskim w Paryżu. Gdy na najsłynniejszych ziemnych kortach świata zakończyła występy wśród nastolatek, przyjechała na kwalifikacje turnieju WTA w Warszawie, gdzie napędziła stracha samej Czakwetadze. Potem wygrała 23 z 25 meczów. Jest nową czwartą rakietą polskiego tenisa.

Linette, która przed przyjazdem w czerwcu do Szczecina nie grała w finale żadnego zawodowego turnieju, rozpoczęła cykl niesamowitych występów, które przyniosły jej trzy tytuły w imprezach o puli nagród 25 tys. dol. (uczestniczą w nich zawodniczki z okolic czołowej setki rankingu). Szczęścia chodzą parami: także znajdująca się latem w dobrej formie Katarzyna Piter osiągnęła życiowy sukces, w niedzielę wygrywając rywalizację w turnieju tej samej rangi w Koksijde.

Cztery tytuły w turniejach 25 tys. dol. już w sierpniu - tak dobrze nie było od trzech lat. W 2007 roku Polki zdobyły łącznie rekordową liczbę trzynastu tytułów w cyklu ITF, a najcenniejsze były triumfy w imprezach o puli nagród 100 tys. dol. Agnieszki Radwańskiej (we włoskiej Bielli) oraz Marty Domachowskiej (we francuskim Poitiers). W tym samym sezonie Olga Brózda ustanowiła rekord czterech tytułów singlowych w jednym sezonie. Linette, która starty wznowi pod koniec sierpnia w Katowicach, jest na dobrej drodze do wyrównania tego wyniku.

Turnieje ITF wygrane przez Polaków w ostatniej dekadzie

rok
mężczyźni
kobiety
2010
4
(Janowicz 2, Gawron, Olejniczak)
5
(Linette 3, Piter, Zaniewska)
2009
4
(Przysiężny 3, Janowicz)
8
(Kosińska 2, Sanduska 2, Brózda, Korzeniak, Piter, Zaniewska)
2008
8
(Janowicz 3, Panfil 2, Chadaj, Gawron, Olejniczak)
12
(Piter 3, Jegiołka 2, Korzeniak 2, Brózda, Cieplucha, Grela, Kosińska, U. Radwańska)
2007
4
(Olejniczak 2, Chadaj, Gawron)
13
(Brózda 4, Korzeniak 3, Domachowska, Kiszczyńska, Kosińska, Piter, A. Radwańska, Zagórska)
2006
0
4
(Kiszczyńska, Kołat, Korzeniak, U. Radwańska)
2005
7
(Olejniczak 2, Urban 2, Chadaj, Dąbrowski, Godlewski)
4
(Korzeniak 2, A. Radwańska, Sakowicz)
2004
15
(Chadaj 4, Kubot 4, Nijaki 2, Przysiężny 2, Dilaj 1, Olejniczak 1, Urban 1)
8
(Domachowska 2, Kosińska 2, Leśniak 2, Jans, Kołat)
2003
1
(Przysiężny)
2
(Domachowska, Kiszczyńska)
2002
3
(Dąbrowski 2, Przysiężny)
3
(Domachowska 2, Sakowicz)
2001
3
(Fyrstenberg 2, Dąbrowski)
2
(Sakowicz, Strączy)
2000
1
(Pfeiffer)
0

Po dwóch latach z trzeciego w karierze tytułu cieszył się w niedzielę w Pieszczanach Marcin Gawron (przegrał osiem finałów). Rozgrywki ITF dla mężczyzn (cykl Futures) obejmują turnieje o puli nagród 10-15 tys. dol. W tym sezonie w dwóch triumfował już Jerzy Janowicz, w jednym Dawid Olejniczak. Turniej Futures, generalnie "zabawa" dla zawodników notowanych poniżej 300. miejsca, zawitał w tym tygodniu do Olsztyna.

Rekord zwycięstw w turniejach ITF panów mieliśmy w sezonie 2004. Nazwiska triumfujących składają się na konkretną grupę wiekową (oprócz Macieja Dilaja roczniki 1982-4), z której jedni w końcu weszli na wyższy poziom (Łukasz Kubot, Michał Przysiężny), innych zatrzymały kontuzje (Adam Chadaj), a inni już w tenisa zawodowo nie grają (Radosław Nijaki, Filip Urban).

Sytuacja w polskim tenisie męskim przedstawia się następująco: dwóch singlistów występuje w Wielkim Szlemie i turniejach ATP World Tour (Kubot i Przysiężny), po czym następuje znaczny dystans (Janowicz), a ranking pozwalający na występy w mniejszych turniejach ATP Challenger, ale już na rozstawienie w ITF Futures notuje grupa kilku zawodników (Olejniczak, Panfil, Gawron).

By myśleć o eliminacjach Wielkiego Szlema, trzeba znaleźć się w pierwszej połowie trzeciej setki rankingu. Taktyka niektórych zawodników i zawodniczek polega na występach głównie w cyklu ITF (turniejów jest coraz więcej: liczba męskich od 2000 roku podwoiła się i wyniosła w ubiegłym sezonie 491), gdzie jako prezentujący wyższy poziom od rywali mają teoretycznie łatwiejsze pole do zdobywania punktów. Z takim zamysłem polskie turnieje ITF wygrywały w ostatnim roku Sandra Záhlavová i Ksenia Pierwak.

krzysztof.straszak@sportowefakty.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fan

Misiek Przysiężny jest świetnym przykładem, że od Futuerow można rozpocząć nowy lepszy okres kariery! Życzę tego Marcinowi i innym naszym zawodnikom!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0