Nie ma mocnych na AZS Stal Nysa

autor: Jakub Artych | 2012-02-06, 10:35 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze Janusza Bułkowskiego w poprzedni weekend odnieśli swoje 6 zwycięstwo z rzędu pokonując w Jaworznie miejscowy Energetyk. Drużyna AZS-u ma już 8 punktów przewagi nad drugim Pekpolem Ostrołęka. Jednak nawet zajęcie I miejsca w lidze może nie zagwarantować ekipie z Nysy awansu do PlusLigi.

Ostatnią porażkę siatkarze z Nysy ponieśli 10 grudnia, kiedy to po emocjonującym pojedynku nie sprostali Ślepskowi Suwałki. Od tamtego momentu podopieczni Janusza Bułkowskiego idą jak burza. W pokonanym polu zawodnicy AZS-u zostawili między innymi: Pekpol Ostrołęka, BBTS Bielsko-Biała czy MKS MOS Będzin. Ekipa z Nysy po 17. rozegranych kolejkach plasuje się na 1 miejscu z dorobkiem 40 punktów. Jednak początek sezonu nie wskazywał na tak dużą dominację Stalowców.

- W najbliższych rozgrywkach powinniśmy walczyć o coś więcej niż tylko środek tabeli. Robimy wszystko, by jak najszybciej awansować. Jeśli nie w tym sezonie, to w najgorszym razie w następnym. Nie odpuścimy także Pucharu Polski, w którym chcemy zajść jak najwyżej, aby później zmierzyć się z przedstawicielami PlusLigi - zapowiadał przed rozgrywkami Dariusz Pięt, prezes Stali. W Pucharze Polski zawodnicy AZS-u nie zdołali zaistnieć, lecz w lidze od początku utrzymywali się w czubie tabeli. Mimo porażki na inaugurację rozgrywek, zawodnicy z Nysy wygrali następne dwa spotkania i zajmowali drugie miejsce w tabeli.

Dużym minusem ekipy z województwa opolskiego była ich postawa w meczach wyjazdowych. Podopieczni Janusza Bułkowskiego przegrali pierwsze cztery spotkania poza domem. W każdym pojedynku jednak na obcych parkietach Stalowcy zdobywali punkt. - Jeśli chodzi o te porażki wyjazdowe, to myślę, że z naszej strony nie ma jakiegoś problemu z tym związanego. Musimy tylko wyeliminować pojedyncze błędy - zapewniał w rozmowie z naszym portalem Krzysztof Andrzejewski, libero AZS-u. - Nasza gra powinna być cały czas równa. Przy wyrównanym poziomie jaki jest w I lidze, takie niuanse jak hala, jak dyspozycja dnia, jak przygotowanie taktyczne decyduje o zwycięstwie. Nie ma zespołu w rozgrywkach, który jest zdecydowanie lepszy od drugiego - dodał były gracz między innymi Delekty Bydgoszcz czy AZS-u Olsztyn.

Od porażki ze Ślepskiem Suwałki zawodnicy z Nysy wygrali wszystkie swoje ligowe spotkania. Imponująca była szczególnie ostatnia wiktoria nad podopiecznymi Sławomira Gerymskiego. Zespól Stali pozwolił rywalom zdobyć zaledwie 47 punktów w całym meczu. - Interesuje mnie walka tylko o pierwsze miejsce w lidze - mówił z całą stanowczością Andrzejewski. Nysianie mają absolutne podstawy do tego, aby celować w najwyższej lokaty w lidze. W drużynie AZS-u występuje kilku zawodników z przeszłością ekstraklasową. Mowa o Piotrze Łuce, Kamilu Kacprzaku czy Jarosławie Stancelewskim.

W tym roku po raz pierwszy w historii zwycięzca I ligi nie może być pewny, że w następnym sezonie występował będzie na parkietach ekstraklasy. A wszystko przez kontrowersyjny przepis o zamknięciu PlusLigi. - Zamknięcie PlusLigi to jest zły pomysł i tego będę się trzymał. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ktoś nam na górze decyduje o tym, że budżet klubu musi wynosić trzy albo cztery miliony. Uważam, że zespół, który w I lidze wygrywa wszystko, a ma budżet tylko milion złotych, powinien awansować do wyższej ligi, bo każdy z tych chłopaków chce się pokazać. Nawet jeśli zespół taki przegra wszystkie mecze, to i tak jest to promocja dla miasta, radość dla kibiców, którzy mogą oglądać topowe drużyny - mówi poirytowany libero AZS-u.

Największym problem lidera I ligi mężczyzn jest jednak brak hali z prawdziwego zdarzenia. - Nie ma się co czarować, nasz obiekt nie spełnia wymogów i nie zostanie dopuszczony. W Nysie od dawna mówi się o hali z prawdziwego zdarzenia, są projekty i kosztorysy, ale póki co nic się w tej kwestii nie dzieje. Może szansa gry w ekstraklasie zmieni tę sytuację, bo już będzie dla kogo halę zbudować - podkreśla prezes klubu Dariusz Pięt.

Czy ekipę Janusza Bułkowskiego zobaczymy w przyszłym sezonie na parkietach ekstraklasy? Najpóźniej w maju zwycięzcy pierwszej ligi będą musieli złożyć aplikacje do gry w PlusLidze. Mogą to zrobić nawet cztery czołowe drużyny. Wtedy również okaże się gdzie w sezonie 2012/2013 występował będzie AZS Stal Nysa.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Senti

Zapewniam Cię, że wiem dużo więcej niż Ci się dziecko wydaje. I nie pisz mi takich głupot bo aż patrzeć na nie. Udajesz mądrą a nie masz pojęcia o podstawowych sprawach. " za to też trzeba pojechac na oboz, kupic sprzet, oplacic hotele " No brawo, chyba odkryłaś Amerykę. Na jakim Ty świecie żyjesz? Myślisz, że oprócz Ciebie nikt o tym nie wie? Odżywki w hurtowni kosztują bardzo mało a tym bardziej sprzęt sportowy. Firma Tico ma mnóstwo propozycji dla zespołów sportowych. Znam wielu prezesów w I lidze, jak i również zawodników i jestem pewien, że mówią prawdę. Jeżeli Ty masz takie doświadczenia ze śmiesznego Gorzowa Wielkopolskiego to już nie moja wina. W innych klubach wygląda to już dużo lepiej. Rozmawiałem z siatkarzami z wielu klubów i żaden z nich nie uskarżał się na problemy finansowe. Lepiej mieć solidny budżet na poziomie 2 milionów złotych a nie wirtualny na 4 albo 5. Na przykładzie choćby Politechniki widać, że jest to chory pomysł. Jak można trzymać takie kluby w profesjonalnej lidze, które mają kilkumiesięczne problemy z wypłatami? To jest chore, że cały czas wałkuje się temat wspaniałej i bardzo dobrze zorganizowanej Ekstraklasy a okazuje się, ze występują w niej takie drużyny. I na koniec powiem Ci jedną rzecz bo widzę, że z rywalizacją sportową masz tyle wspólnego co ja z chemią. Nawet nie wiesz jak ten przepis zabija ducha sportu. W I lidze jest wielu młodych siatkarzy, których i tak nikt nie dostrzeże bo prezesi wielkich klubów z PlusLigi wolą ściągać tanich obcokrajowców, którzy na dzień dobry gwarantują jako taki poziom. Jestem pewien, że za kilka lat obudzimy się z ręką w nocniku i będziemy mieli wielkie problemy, choćby w reprezentacji Polski. Sorry za ten ton ale zdenerwowałaś mnie na maksa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Te warunki są jak najbardziej trafne - nie chodzi tylko o to żeby opłacac zawodników za 4 miliony - za to też trzeba pojechac na oboz, kupic sprzet, oplacic hotele itp. Przepis nic nie zabija tylko ogranicza...

duszyczka

Te warunki są jak najbardziej trafne - nie chodzi tylko o to żeby opłacac zawodników za 4 miliony - za to też trzeba pojechac na oboz, kupic sprzet, oplacic hotele itp. Przepis nic nie zabija tylko ogranicza wejście do PlusLigi tym, którzy nie są na to gotowi. Po twoich postach widze że ty raczej mało wiesz co się w I lidze dzieje :D wierzysz w dobry PR klubów - pozdrawiam cie serdecznie i życzę powodzenia ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 12 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Senti

" W Anglii jest np. liga super 8 i 8 ekip wystarczająco w PlusLidze wystarczy " Nie porównuj jakieś śmiesznej Anglii do PlusLigi. Nasza Ekstraklasa powinna raczej czerpać wzorce z włoskiej ligi a tam wiadomo ile występuje zespołów. Mogę Cię zapewnić, że w I lidze są przynajmniej dwa zespoły, które spokojnie mogą rywalizować w najwyższym szczeblu rozgrywek. Tylko spełnienie tych chorych warunków jest najtrudniejsze. Prosty przykład: Klub musi mieć budżet około 4 milionów złotych. Jeżeli klub potrafi zorganizować skład powiedzmy w 1,5 miliona to czemu ma nie wystartować? Skąd wiesz jaką drogą pójdzie np Stal Nysa? Może będzie chciała dać szanse gry młodym polskim siatkarzom, którzy są tańsi i sporo lepsi niż przeciętni obcokrajowcy. Ten przepis jest żałosny i zabija rywalizacje zarówno w PlusLidze jak i ligę niżej. Jak zawodnik ma być przygotowany na stres jak on wie, że czy wygra czy przegra to i tak nie spadnie z Ligi. Dla prezesów z ekstraklasy to jest na rękę. Nie muszą się martwić o swój klub i mają spokojnie życie. Ale czy tak naprawdę o to chodzi?
Następny temat - Hala. Myślę, że gdyby teraz się tym zająć to spokojnie można wybudować w 1,5 roku halę z prawdziwego zdarzenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Fart Kielce kiedy wchodził do PlusLigi utrzymywał się głównie z miejskich pieniędzy - gdyby miasto zabrało to w tym klubie byłaby kompletna klapa tak samo jak w wielu innych w I lidze (nie tylko w GTPS)....

duszyczka

Fart Kielce kiedy wchodził do PlusLigi utrzymywał się głównie z miejskich pieniędzy - gdyby miasto zabrało to w tym klubie byłaby kompletna klapa tak samo jak w wielu innych w I lidze (nie tylko w GTPS). Żeby grac w PlusLidze trzeba miec sponsora a nie czekac az kasa spadnie z nieba. Co do hali - watpie żeby w rok można bylo ogarnąć formlaności, budowe hali i oddanie jej do użytku, więc warunkowy rok jest bez sensu. Jeśli chodzi o osobiste problemy zawodników mialam na myśli obiecane za wysokie (bo w I lidze wiele kontraktów jest bez pokrycia) kontrakty. PlusLiga wygenerowałaby jeszcze więcej zer w dokumentach, a spłacić potem by nie było z czego. Moim zdaniem żaden klub w I lidze nie jest gotowy na granie w ekstraklasie a i kilka z PlusLigi powinno spac ligę niżej. W Anglii jest np. liga super 8 i 8 ekip wystarczająco w PlusLidze wystarczy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

" Bardzo dobrze że kluby które nie mają 1. hali, 2. pieniędzy, 3. wyników sportowych nie będą w PlsuLidze ". Skąd wiesz jakie wyniki sportowe może mieć Stal Nysa jak jeszcze w tej PlusLidze nie gra? A...

Senti

" Bardzo dobrze że kluby które nie mają 1. hali, 2. pieniędzy, 3. wyników sportowych nie będą w PlsuLidze ". Skąd wiesz jakie wyniki sportowe może mieć Stal Nysa jak jeszcze w tej PlusLidze nie gra? A czy Fart Kielce, który jak awansował do PlusLigi to był kopciuszkiem i naprawdę tak źle się zaprezentował? Mamy przykład Lotosu Gdańsk, który ma wszystko tak jak mówisz(hala, pieniądze, sponsorzy) a w PlusLidze prezentuje się fatalnie i co? Fart Kielce z 5 razy mniejszym budżetem dużo lepiej się pokazał. Jak widać pieniądze w sporcie nie grają i wszyscy muszą to zapamiętać raz na zawsze. " Bez sensu jest oszukiwac tych zawdników bo potem się robią osobiste dramaty ludzi którym się mydli oczy nierealnymi celami ! " - nie wiem o jakich Ty problemach mówisz. Każdy zawodnik w Nysie dostaje regularnie pensje i wcale nie jest ona taka mała. Jedyne problemy w I lidze są w Gorzowie Wielkopolskim ale tam zawsze ten klub był kpiną. Zawodnicy dokładnie wiedzieli, że klub robi sobie jaja z zawodników a mimo wszystko podpisywali tam kontrakty a potem narzekali. Jedyny problem Stali Nysa to brak hali z prawdziwego zdarzenia. Dlatego uważam, że pierwszy sezon powinni być dopuszczeni warunkowo a dopiero potem należy od nich oczekiwać tych właściwych wymogów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

A wyobrażasz sobie Senti PlusLigę w hali w Nysie? Byłaś tam kiedyś? Tam nawet nie ma gdzie postawic kamery już nic nie mówią co stanowiskach dla dziennikarzy. No chyba że się coś zmieniło i umknęły mi...

duszyczka

A wyobrażasz sobie Senti PlusLigę w hali w Nysie? Byłaś tam kiedyś? Tam nawet nie ma gdzie postawic kamery już nic nie mówią co stanowiskach dla dziennikarzy. No chyba że się coś zmieniło i umknęły mi jakieś nowości jeśli chodzi o obiekt w Nysie. Bardzo dobrze że kluby które nie mają 1. hali, 2. pieniędzy, 3. wyników sportowych nie będą w PlsuLidze. Bez sensu jest oszukiwac tych zawdników bo potem się robią osobiste dramaty ludzi którym się mydli oczy nierealnymi celami !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Wygląda na to, że w I lidze jest Stal Nysa i długo długo nic. Ale i tak czy zajmą oni pierwsze miejsce czy czwarte tak naprawdę nie ma znaczenia. Możemy pogratulować działaczom Siatkówki za zabicie rywalizacji...

Senti

Wygląda na to, że w I lidze jest Stal Nysa i długo długo nic. Ale i tak czy zajmą oni pierwsze miejsce czy czwarte tak naprawdę nie ma znaczenia. Możemy pogratulować działaczom Siatkówki za zabicie rywalizacji sportowej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 7 lutego 2012 [4 komentarze tej dyskusji]