Z rękami w kieszeniach byśmy nie wygrali - po spotkaniu Indykpol AZS - AZS PW

autor: Edyta Gwóźdź | 2012-01-29, 08:22 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W 12 kolejce PlusLigi AZS Politechnika Warszawska pokonała w Olsztynie miejscowych Akademików w sposób bezdyskusyjny. Po spotkaniu na konferencji prasowej pojawili się tylko kapitan i trener gości.

Marcin Nowak (kapitan AZS-u Politechniki Warszawskiej): Cieszymy się bardzo z wygranej, bo to był bardzo ważny mecz dla obu zespołów. Wygraliśmy za trzy bardzo cenne punkty. Zagraliśmy swoją siatkówkę, którą prezentujemy już od paru ładnych spotkań. Z meczu na mecz gramy coraz lepiej i dziś to potwierdziliśmy.

Radosław Panas (trener AZS-u Politechniki Warszawskiej): Zależało nam na wygranej tutaj z dwóch powodów. Po pierwsze - układ w tabeli. Sytuacja była taka, że zwycięstwo dawało nam przysłowiowego "kopniaka" w górę, a porażka spychałaby nas na ostatnie miejsce. Druga rzecz to rewanż za porażkę na własnym parkiecie. Bardzo nam na tym zależało. Obie rzeczy udało się spełnić.

Wynik może wskazuje na łatwe zwycięstwo, ale my musieliśmy włożyć w nie dużo wysiłku. Grać ambitnie, konsekwentnie, z dużą determinacją. Inaczej na tym poziomie się nie wygra. Oczywiście mecz toczył się pod nasze dyktando, złapaliśmy od początku dobry rytm. Dlatego grało nam się łatwiej. Jednak podkreślam, że gdybyśmy grali "z rękami w kieszeniach", to byśmy tego meczu nie wygrali. Chłopcy od pierwszej do ostatniej piłki zagrali tak, jak tego oczekiwaliśmy.

Przedstawiciele gospodarzy nie przyszli do oczekujących dziennikarzy na pomeczową konferencję prasową. Trener Tomaso Totolo wraz zawodnikami zaraz po spotkaniu udał się do szatni, gdzie prawdopodobnie przeprowadzono rozmowę omawiającą ten niefortunny dla olsztynian mecz.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
DD-Nielba

Coś tych niefortunnych meczów w Olsztynie coraz więcej się przydarza. Bardzo, bardzo słaby sezon, ale jakoś w męczarniach sie utrzymają, bo według mnie spadnie Lotos Trefl Gdańsk. Ale ciekawe co zrobią działacze z Olsztyn?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

Nie podoba mi sie zachowanie zespolu z Olsztyna. Dziennikarze bez ich wypowiedzi sobie poradza, ale takie zachowanie to ewidentny brak szacunku w stosunku do kibicow, ktorzy chetnie uslyszeliby, co takiego sie stalo, ze AZS zagral piach i polegl.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

O z czyms takim to się po raz pierwszy spotykam. Musi być chyba z zespołem bardzo źle. Zresztą zatrudniając Totolo, który odniósł tak spektakularny sukces z Jastrzębiu działacze w Olsztynie z pewnością liczyli na więcej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ana

tego jeszcze w Olsztynie nie grali... Jaka by nie była sytuacja w ostatnich latach, zawsze choćby dwa słowa na konferencji padły, a tu zachowali się przede wszystkim nieelegancko jak na gospodarzy - czyli wyglada na to, że jest gorzej niż się wydaje

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

super postawa po przegranej... wiadomo, że taki wynik nie nastawia super i nie chce się rozmawiać z nikim, ale chyba właśnie po to jest konferencja prasowa, żeby móc powiedzieć kilka słów i potem zapaść się pod ziemię. swoją drogą, coś czuję, że w szatni Olsztyna było gorąco. a dla Politechniki gratulacje! teraz układ tabeli się nieco bardziej skrystalizował: najsłabsze dwie drużyny to Trefl Gdańsk i AZS Olsztyn.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fanka91

Skoro olali dziennikarzy i poszli "na rozmowę" do szatni, to dzieje się bardzo, bardzo źle. Gratuluję Inżynierom zwycięstwa za "sześć punktów" ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0