Trener BKS-u niepocieszony zwycięstwem

autor: Paweł Sala | 2012-01-22, 11:05 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W meczu z Impel Gwardią Wrocław siatkarki Aluprofu zgarnęły dwa punkty. Bielszczanki źle rozpoczęły mecz, przegrywając 0:1 w setach, o co trener Mariusz Wiktorowicz miał sporo pretensji do swoich zawodniczek.

Zacięte spotkanie obejrzeli kibice w Bielsku-Białej w sobotni wieczór. Choć to Gwardzistki prowadziły 1:0 w setach, to sytuacja zmieniła się diametralnie po trzech odsłonach. Ostatecznie BKS triumfował w tie-breaku. Siatkarki z Wrocławia były zadowolone z urwanego punktu rywalkom. - Cieszymy się z jednego punktu wywiezionego z Bielska-Białej. Szkoda tylko, że po pierwszym wygranym secie nie potrafiłyśmy pociągnąć naszej gry - przyznała Katarzyna Mroczkowska.

Trener Rafał Błaszczyk cieszył się z punktu i postawy swojej drużyny, szczególnie w obliczu dużych kłopotów kadrowych drużyny. - Ten mecz miał różne fazy - raz dla jednej, raz dla drugiej drużyny. W pierwszych dwóch setach oba zespoły popełniały dużo błędów własnych, później uporządkowały grę i oglądaliśmy dobrą siatkówkę. Gratuluję mojemu zespołowi, że będąc w tak trudnej sytuacji kadrowej pokazujemy walkę, charakter i wiem, że tak będziemy grać do końca tej rundy - mówił szkoleniowiec Gwardzistek.

W innych nastrojach były po meczu siatkarki z Bielska-Białej. Choć zwyciężyły, to jednak odczuwały niedosyt związany ze stratą jednego punktu, zwłaszcza w momencie, gdy decyduje się, z jakiej pozycji wystartują drużyny do fazy play-off. - W pierwszym secie nie byłyśmy skoncentrowane, piłki wpadały nam w boisko, nie było reakcji z naszej strony. W czwartym secie było podobnie. Cieszymy się jednak ze zwycięstwa - powiedziała Karolina Ciaszkiewicz.

Trener Mariusz Wiktorowicz podkreślił, iż brakuje stabilizacji w grze jego zespołu, który po wygranych meczach przystępuje do kolejnych bez odpowiedniej determinacji. - Zespół z Wrocławia grał zdeterminowany, konsekwentnie trudną zagrywką. Na pewno przegraliśmy znacznie w bloku. Tu jest sporo rzeczy, na które musimy zwrócić uwagę. Powtarza nam się to, że po bardzo dobrym meczu źle wchodzimy w kolejne spotkanie, mało jesteśmy skoncentrowani. Zabrakło determinacji na początku pojedynku. Dużo było rotacji, cały czas szukałem składu optymalnego - stwierdził szkoleniowiec Aluprofu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
maro

w żeńskiej siatkówce im lepiej tym gorzej można powiedzieć, bardzo często gdy wygrywa się wysoko pierwszą partię to przegrywa się cały mecz i tak też się stało w tym meczu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

po pierwszym secie wygranym przez Gwardię do 15 zapachniało sporą sensacją. ostatecznie doszło do tie-breaka, który dla gwardzistek jest maleńkim sukcesem, a takiej drużynie jak BKS nie powinien się przytrafić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

bielszczanki pewnie myślami były jeszcze przy starciu z Urałoczką, co bardzo dobrze wykorzystały siatkarki Gwardii Wrocław. wrocławianki coraz bliżej play-offów

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0