Liczyliśmy na inny wynik - komentarze po meczu Tytan AZS Częstochowa - Indykpol AZS Olsztyn

autor: Arkadiusz Dziublak | 2012-01-16, 23:56 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężkie spotkanie, ale liczyliśmy na inny wynik w Częstochowie - powiedział po przegranym meczu w hali Polonia kapitan olsztyńskiego zespołu, Paweł Siezieniewski

Paweł Siezieniewski (kapitan Indykpolu AZS Olsztyn): Wiedzieliśmy doskonale, że to będzie bardzo ciężkie spotkanie, ale liczyliśmy jednak na inny wynik w Częstochowie. Obie drużyny miały nóż na gardle i obie chciały wygrać ten pojedynek. My, niestety nie spisaliśmy się dobrze w hali Polonia. Wygranie pierwszego seta przez częstochowian dodało im wiatru w żagle, a nam podcięło skrzydła. Udało nam się jeszcze powrócić do gry w trzeciej partii, ale nie zdołaliśmy już stoczyć wyrównanej walki w ostatniej odsłonie. Przed nami seria kolejnych trudnych meczów, a pierwszym z nich będzie chyba ten najważniejszy z Politechniką Warszawską.

Dawid Murek (kapitan Tytana AZS Częstochowa): To było bardzo ważne spotkanie dla obydwu zespołów. Po dwóch wygranych setach znów zdarzył się nam fatalny przestój, na szczęście nie powtórzyła się sytuacja z meczu z Politechniką Warszawską i mogliśmy się cieszyć z trzech bardzo ważnych punktów.

Tomaso Totolo (trener Indykpolu AZS Olsztyn): Jestem bardzo niezadowolony z wyniku. Liczyliśmy na więcej w meczu z Tytanem. Moja drużyna spisała się słabo w ataku, a było to w dużej mierze wynikiem bardzo dobrej zagrywki częstochowskich siatkarzy, uniemożliwiającej dobre rozegranie piłki. Słowa uznania należą się Pawłowi Siezieniewskiemu, który mimo kontuzji i bólu dokończył spotkanie.

Marek Kardoš (trener Tytana AZS Częstochowa): Wysoka stawka pojedynku sprawiła, że w początkowej jego fazie było sporo nerwowości w poczynaniach obu zespołów. Wejście na boisko Miłosza Hebdy wprowadziło w szeregi mojej drużyny zastrzyk pozytywnej energii, co przełożyło się na wygranie dwóch setów. W trzeciej odsłonie zespół przestał realizować założenia taktyczne. Na szczęście w czwartej partii wszystko wróciło do normy i spotkanie zakończyło się naszą wygraną. W kolejnych pojedynkach drużyna musi wystrzegać się takich przestojów i konsekwentnie przez całe spotkanie realizować założenia taktyczne. Jestem bardzo zadowolony z trzech punktów, a także z faktu, że pokazał się kolejny zawodnik, na którego mogę liczyć w trudnych momentach.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Senti

Na siatkarskich konferencjach zawsze jest nudno. Najbardziej nudny jest Możdżonek, który przez cały Puchar Świata w Japonii nie powiedział żadnego interesującego zdania na pomeczowej konferencji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

E tam, tutaj się nieco rozwinęli. A przynajmniej wychylili się poza "wlazłowe": dziękuję za gratulacje, cieszymy się ze zwycięstwa :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

nie no, niektóre konferencje (a raczej... większość z nich niestety) to jakaś parodia wypowiedzi: non stop przewijają się te same, utarte, schematyczne wręcz odpowiedzi, zawsze kapitanowie mają do powiedzenie to samo, wystarczy wziąć z danej kolejki kilka spotkań i pozamieniać nazwiska - nic by to nie zmieniło, kompletnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0