Dominika Sieradzan: Byłyśmy zdeterminowane

autor: Anna Jawor | 2012-01-08, 08:17 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarki AZS-u Białystok pozytywnie zaskoczyły swoich kibiców. W ciągu zaledwie trzech dni przeszły ogromną metamorfozę. Najpierw w kiepskim stylu przegrały we Wrocławiu z Gwardią, by w sobotę dać prawdziwy koncert gry i zwyciężyć 3:0 z Budowlanymi Łódź.

Białostoczanki potrzebowały wygranej jak powietrza. W sobotę w końcu udało im się zapisać na swoim koncie trzy punkty. Triumf ten oznacza, że Akademiczki wracają do walki o pierwszą ósemkę PlusLigi Kobiet. - Po tym meczu zaczniemy wierzyć, że można wygrywać i grać bardzo dobrze. Dziś zagrałyśmy naprawdę fajną siatkówkę. Od samego początku do końca wierzyłyśmy i byłyśmy zdeterminowane, aby odnieść sukces - powiedziała atakująca AZS-u Białystok Dominika Sieradzan.

Po tak dobrym występie w pojedynku z łodziankami trudno zrozumieć, jak zaledwie trzy dni temu Akademiczki przegrały z Gwardią Wrocław, nie podejmując prawie w ogóle walki. Skąd wzięły się tak różne oblicza podlaskiej drużyny? - Nie wiem. Rozmawiałam z trenerem na ten temat. Na początku sezonu miałyśmy lekkie treningi. Przyszedł trener Tobolski i mówiąc po siatkarsku, trochę nas "zajechał". Nie wiem, czy podczas meczu we Wrocławiu nie przyszło właśnie to apogeum zmęczenia i dlatego spotkanie z Gwardią nam kompletnie nie wyszło. Ale jak widać po dzisiejszym pojedynku, potrafimy grać dobrą siatkówkę - tłumaczyła MVP spotkania z Budowlanymi.

Przed zawodniczkami AZS-u trzy najistotniejsze mecze w tej rundzie. To właśnie od nich zależy udział Akademiczek w fazie play-off. Po zwycięstwie nad łodziankami białostoczanki są w bojowych nastrojach. - Mam nadzieję, że pójdziemy za ciosem - dodała Sieradzan, która w sobotę poprowadziła swój klub do sukcesu, mimo że wciąż zmaga się z urazem pleców.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kinia

A ja gratuluję i zawodniczkom i trenerowi że potrafił dotrzeć i zmobilizować dziewczyny

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jab

Dziewczyny,przede wszystkim gracie dla siebie,dla własnej kariery.Sądząc po wyniku to chyba kryzys macie już z głowy.Życzę powodzenia!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0