Emanuele Zanini: Jestem tak samo smutny jak moi gracze

autor: Jacek Pawłowski | 2011-07-31, 10:37 | źródło: svf.sk / inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze reprezentacji Słowacji po wygranej w pierwszym spotkaniu 3:1 nie wykorzystali okazji awansu do drugiej rundy eliminacji Ligi Światowej 2012. Podopieczni Emanuele Zaniniego zagrali w rewanżu znacznie słabiej i w efekcie roztrwonili zaliczkę

Reprezentacja Słowacji w dramatycznych końcówkach rozstrzygnęła na swoja korzyść trzy sety pierwszego meczu i wydawało się, że przewaga psychiczna powinna być po stronie drużyny z Europy. Jednak jak pokazała inauguracyjna partia scenariusz rewanżowego spotkania był zupełnie inny. To gospodarze mimo, że przez większą część partii musieli gonić przeciwnika, w końcówce więcej zimnej krwi. Kolejne odsłony należały już wyraźnie do Kanady. Wytrąceni z rytmu podopieczni Emanuele Zaniniego nie potrafili przeciwstawić się znakomitej grze tercetu Van Lankvelt- Schmitt-Winters i w efekcie przegrali gładko 3:0. Dzięki tej wygranej siatkarze z Ameryki Północnej awansowali do drugiej rundy kwalifikacji gdzie czekają Portoryko, Portugalia i Chiny, które po raz drugi pokonały Egipt tym razem 3:2 (22:25, 25:20, 25:21, 21:25, 17:15). Zwycięzca tego etapu zapewni sobie prawo gry w przyszłorocznej edycji Ligi Światowej.

Kanada - Słowacja 3:0 (28:26, 25:17, 25:17)

Kanada: Schneider, Simac, Van Lankvelt, Schmitt, Winters, Brinkmann, Lewis (libero) oraz Wilcox, Soonias

Słowacja: Masný, Kohút, L. Diviš, Bencz, Chrtiansky, Kmeť, Hupka (libero) oraz Zaťko, Sopko, M. Nemec

Powiedzieli po meczu:

Emanuele Zanini (trener reprezentacji Słowacji): - Jestem smutny. Jak zawsze, kiedy się przegra. Podobnie, jak zawodnicy, którzy starali się dołożyć wszelkich starań aby zwyciężyć. Kanadyjczycy grali znacznie lepiej niż w pierwszym meczu. W przeciwieństwie do pierwszego meczu zagrali bardzo konsekwentnie. To było kluczowe w tym meczu. Może gdybyśmy wykorzystali jeden z dwóch setboli jakie mieliśmy w pierwszym secie spotkanie zakończyłoby się innym wynikiem. W pozostałych partiach popełniliśmy zbyt dużo błędów żeby zwyciężyć.

Masny Michał (rozgrywający reprezentacji Słowacji): - W pierwszym secie mieliśmy okazję, aby zakończyć go po naszej myśli, niestety się nie udało. W trzecim secie utknęliśmy w niekorzystnym dla nas ustawieniu i straciliśmy kilka punktów z rzędu to zdecydowało o wszystkim. Kanada grał trochę lepiej niż w pierwszym meczu, zwłaszcza w obronie. My natomiast zaprezentowaliśmy się gorzej w ataku. Szkoda pierwszego seta w którym mogliśmy zwyciężyć. Efekt jest taki, że to Kanada pozostaje w grze.

Thomas Kmet (środkowy reprezentacji Słowacji): - Te mecze pokazały, czy jesteśmy gotowi do gry na najwyższym poziomie. Nie potrafiliśmy zrobić ostatniego kroku. Byliśmy zbyt agresywni i przeciwnik to wykorzystał. Popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych. W takich meczach jest ważny pierwszy set. W grze na przewagi nie potrafiliśmy wykorzystać swojej szansy i przegraliśmy.


Radość Kanadyjczyków po meczu w pełni zrozumiała. Reprezentacja Klonowego Liścia pozostaje w grze o Ligę Światową Fot. FIVB

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.