Paweł Grynis: Mamy już trzy porażki z rzędu, nie tak to miało wyglądać

autor: Patryk Sikora | 2012-02-22, 17:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zawodnik Vetrexu Kościerzyna nie był zadowolony z postawy swojego zespołu w drugiej połowie sobotniego spotkania. Wskazał również na problem w ataku, który pogrążył jego drużynę w pojedynku z Spójnią Wybrzeże.

Paweł Grynis zapytany co tak naprawdę spowodowało trzy bramkową przegraną kościerskiego zespołu odpowiedział. - Myślę, że w głównej mierze ten przestój w drugiej połowie. Przy wyniku 16:13 straciliśmy 7 bramek z rzędu. Ekipa z Gdańska wyszła na prowadzenie czteroma bramki i my musieliśmy ich gonić. Skrzydłowy zauważył, że jego zespół przysłowiowo bił głową w mur. - Później tak naprawdę nie mieliśmy nic ustalonego w ataku, każdy próbował brać piłkę i coś tam rzucić. Cały czas jednak próbowaliśmy ich gonić, szachowanie w obronie jednak to nie starczyło, i po prostu nie wyszło - smucił się były zawodnik AZS AWFiS Gdańsk.

Doświadczony szczypiornista wiedział, że jego zespół nie ma co liczyć na łatwą przeprawę z gospodarzem sobotniego pojedynku. - Nastawialiśmy się, że będzie to twardy mecz w obronie. Wyszliśmy do gdańszczan wysoko w obronie, kiedy już przegrywaliśmy. Szkoda, że akurat nie zaskoczyło - komentuje.

Podopieczny trenera Stankiewicza martwił się również tym, że przez nieskuteczność jego zespołu, dali się wykazać bramkarzowi gospodarzy, Wojciechowi Kasperkowi. - W pewnym sensie tak, uczyniliśmy go bohaterem. Parę razy go obrzucaliśmy, on wtedy poczuł piłkę, był już pewny siebie. Pretensje jednak możemy mieć tylko do siebie, to my źle rzucaliśmy, a nie on dobrze bronił - dodaje Grynis.

Skrzydłowy Sokoła Kościerzyna chcę jednak uspokoić swoich kibiców, że wyjdą z dołka. - Przed nami kolejny mecz, w każdym meczu gramy o dwa punkty, niezależnie z kim gramy. W najbliższym meczu z Gorzowem, te punkty chcemy w końcu zdobyć. Mamy już trzy porażki z rzędu, nie tak to miało wyglądać. Zapytany czy wybiegają w przyszłość z myślami o awansie odpowiada. - Nas w każdym meczu interesuje zwycięstwo, tylko na tym się skupiamy. Zobaczymy co będzie na koniec - dodaje otuchy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
krytykFAN

bo oni sa tacy swietni ze to ONI zle rzucaja... a bramkarz jaki by nie byl i tak jest slaby. bo WIELKA KOSCIERZYNA umie rzucac tylko im nie wyszlo... haha smieszne

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0