Eugeniusz Lijewski o kontuzji syna Marcina: Potrzeba czasu i spokoju

autor: Maciej Kmiecik | 2011-12-29, 11:32 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Występ Marcina Lijewskiego, jednego z filarów kadry Bogdana Wenty, na Mistrzostwach Europy w Serbii stanął pod znakiem zapytania. Jak powiedział dla SportoweFakty.pl Eugeniusz Lijewski, ojciec reprezentanta Polski, pęknięte żebro starszego z braci daje mu się wciąż we znaki.

Kontuzji Marcin Lijewski nabawił się w przedświątecznym meczu HSV Hamburg z SC Magdeburg, wygranym przez mistrzów Niemiec 32:23. Reprezentant Polski zanim poczuł ból, zdążył rzucić dwie bramki. - Co ciekawe, do urazu nie doszło podczas kontaktu z drugim zawodnikiem. Marcin poczuł w pewnym momencie ból i położył się na parkiecie. Nie wiem, czy uraz wyniknął z przeciążeń czy też może nastąpił przy oddawaniu rzutu - ocenia dla SportoweFakty.pl Eugeniusz Lijewski, ojciec reprezentanta Polski.

Starszy z braci Lijewski po meczu nadal odczuwał ból, ale nic nie wskazywało, że będzie to poważniejszy uraz. - Marcin Boże Narodzenie spędził w domu. Wydawało się, że wszystko jest w porządku, bo ból ustał. Niestety, w momencie gdy wznowił treningi, ból powrócił, a wykonane badania wykazały, że ma on pęknięte żebro. Ból uniemożliwia mu treningi. Żeby to się jak najszybciej zrosło, potrzeba czasu i spokoju. Przyspieszyć się tego nie da. Czy uda się Marcinowi wykurować do Mistrzostw Europy w Serbii, trudno powiedzieć - dodaje senior rodu Lijewskich.

Marcin Lijewski już nie pierwszy raz przed ważną imprezą dla Polaków nabawia się urazu. Przypomnijmy, że prawy rozgrywający reprezentacji Polski z kadrą zdobywał srebrny i brązowy medal mistrzostw świata. Zagrał także na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Tam gdzie reprezentacja odnosiła sukcesy, Marcin Lijewski zazwyczaj wybierany był do najlepszej siódemki imprezy. Nie wszystkie zawody mistrzowskie w wykonaniu Marcina Lijewskiego, który jechał niekiedy na nie z niewyleczonymi urazami, były udane. - Faktycznie, Marcin ma pecha, bo zazwyczaj coś przed tymi ważnymi zawodami mu się przyplącze. Niestety, organizm Marcina jest już najwyraźniej wyeksploatowany. Dziesięć lat gry w Bundeslidze daje się we znaki. Marcin najmłodszy już przecież nie jest i niestety, coraz częściej pojawiają się problemy z kontuzjami - mówi ojciec 34-letniego sportowca.

Aktualnie trudno jeszcze przesądzić, czy jeden z filarów kadry Bogdana Wenty będzie w stanie zagrać w Serbii. - Marcin na pewno bardzo chce pojechać na Mistrzostwa Europy i pomóc reprezentacji Polski w walce o olimpijską kwalifikację - zapewnia Eugeniusz Lijewski. - Syn jednocześnie podkreśla, że tylko w momencie, gdy nie będzie czuł bólu, zdecyduje się podjąć wyzwanie. Już nie raz bywało tak, że Marcin jechał na mistrzowską imprezę nie w pełni zdrowy. Kiedy mu nie szło, słowa krytyki spadały na niego. Wszyscy mówili, że w Bundeslidze zdobywa bramki, a w reprezentacji gra słabiej. Nie brano jednak pod uwagę jego problemów zdrowotnych. Z pewnością Marcin nie chce, żeby teraz sytuacja się powtórzyła i tylko w pełni sił zdecyduje się na grę w Mistrzostwach Europy - uważa Eugeniusz Lijewski.

Na szczęście alternatywą dla starszego z braci Lijewskich jest młodszy, Krzysztof, który gra na tej samej pozycji. - Krzysiek jest załamany kontuzją Marcina, bo zdaje sobie sprawę, że jeśli brat nie wyleczy kontuzji, on będzie musiał ciągnąć całe mecze na prawym rozegraniu. Jest oczywiście jeszcze w obwodzie Mateusz Zaremba. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Mamy jeszcze kilkanaście dni do pierwszego meczu na mistrzostwach i mam nadzieję, że Marcin zdoła się wyleczyć - kończy Eugeniusz Lijewski.

Od redakcji: Rozmowa z Eugeniuszem Lijewskim została przeprowadzona przed ogłoszeniem informacji, że Marcin Lijewski na pewno nie zagra na ME w Serbii.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
karola_włókniarz

Bez Kasy i Lijo. Po prostu super. Są jeszcze pozostali chłopacy. Muszą się zmobilizować i będzie dobrze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0