Eugeniusz Lijewski: Życzyłbym sobie w finale pojedynku mistrza Niemiec i Hiszpanii

autor: Maciej Kmiecik | 2011-05-27, 17:39 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

HSV Hamburg kontra Barcelona - o takim finale Ligi Mistrzów marzy Eugeniusz Lijewski, który wybiera się osobiście do Kolonii, by trzymać kciuki za grających w HSV synów, Marcina i Krzysztofa.

Zdaniem ostrowskiego trenera i ojca reprezentantów Polski sam fakt, że zespół braci Marcina i Krzysztofa Lijewskich awansował do Final Four Ligi Mistrzów jest już sporym wydarzeniem dla nowokreowanego mistrza Niemiec. - To, że HSV Hamburg awansował do wielkiej czwórki najlepszych drużyn Europy już jest wielkim sukcesem dla tego klubu. Nie wydaje mi się, żeby zespół moich synów grał w Kolonii pod dużą presją. Co zdobędą, to będzie ich. Dla nich najważniejsze było wywalczenie mistrzostwa Niemiec. Udało się to zdobyć. Najważniejszy cel w sezonie zrealizowali. Na triumf w Lidze Mistrzów nikt nie liczył, ale z pewnością będą chcieli powalczyć o jak najlepszy wynik. Faworytem jednak nie są - przyznaje Eugeniusz Lijewski.

Turniej finałowy w Kolonii zapowiada się ekscytująco. - Wiadomo, jakiej klasy zespoły zagrają w Final Four w Kolonii. Dwa najlepsze zespoły ligi hiszpańskiej i dwa czołowe z ligi niemieckiej. Realu Ciudad i Barcelony specjalnie reklamować nie trzeba. HSV Hamburg wywalczył tytuł mistrza Niemiec. Nie ma co prawda THW Kiel, ale jest za to Rhein Neckar Loewen. "Lwy" są podrażnione i głodne. Jedno trofeum w tym sezonie już im przeszło koło nosa, bo przegrali w finale Puchar Niemiec. Na koniec sezonu "Lwy" będą chciały z pewnością coś jeszcze wygrać, a jedyną szansę mają właśnie w Final Four Ligi Mistrzów. Turniej w Kolonii zapowiada się bardzo ciekawie - uważa senior rodu Lijewskich.

HSV Hamburg i Real Ciudad znają się doskonale. W przeszłości w Lidze Mistrzów na różnych etapach rywalizacji oba zespoły spotykały się bardzo często. - Faktycznie los kojarzył już obie drużyny. Real i HSV często wpadały na siebie w Lidze Mistrzów, ale na wcześniejszych etapach rywalizacji. Teraz spotkają się w półfinale Final Four na neutralnym gruncie. Ciekawie zapowiada się ta rywalizacja, bo HSV zazwyczaj u siebie wygrywał, a na wyjazdach przegrywał z Realem. Zobaczymy, kto okaże się lepszy - mówi Eugeniusz Lijewski.

Losowanie turnieju Final Four skojarzyło półfinały niemiecko - hiszpańskie. Ciekawe, czy w niedzielę również dojdzie do pojedynków niemiecko - hiszpańskich czy sprawa tytułu i brązowego medalu będzie rozstrzygać się w gronie jednej nacji. - W Hamburgu wszyscy liczą, że HSV w półfinale pokona Real Ciudad i w niedzielę w decydującym spotkaniu zagra z Barceloną. Też bym chciał takiego finału. Barcelona to świetny zespół, mistrz Hiszpanii i pojedynek finałowy mistrzów dwóch najsilniejszych lig w Europie byłby wspaniałym wydarzeniem - kończy Eugeniusz Lijewski, który na żywo w Kolonii będzie oglądał rywalizację najlepszych europejskich drużyn w piłce ręcznej.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Unter

a co z Ostrovią?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Paweł

eder: no dokładnie. To takie tłumaczenie na moje, przed jutrzejszą porażką z naszym Ciudad, bo zauważyłem, że też im kibicujesz :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
eder

Miec w skladzie Duvnjaka, Lackovicia, Lijewskich, Hensa, Voriego, Gilleow, Lindberga itd i mowic, ze niespodzianka jest dojscie do final four i ze co ugraja to ich? Zalosne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wislander

Panie Eugeniuszu - pomyli się Pan. Finał będzie hiszpański, co będzie prawdziwą traumą dla Niemców u których odbywa się turniej :) 1. Ciudad 2. Barca 3. HSV 4. RNL

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0