Puchar Narodów Afryki: Ghana awansowała po dogrywce

autor: Artur Długosz | 2012-02-05, 22:36 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ostatnim półfinalistą w 28. edycji Pucharu Narodów Afryki została drużyna Ghany. W niedzielę Czarne Gwiazdy po dogrywce pokonały Orły Kartaginy, czyli zespół Tunezji. Ghana w finale zmierzy się z Zambią.

Pojedynek Ghany z Tunezją uznawany był za jedno z najciekawszych starć w tej fazie Pucharu Narodów Afryki. W końcu naprzeciwko siebie stanęły dwie renomowane - nie tylko w Afryce - drużyny. Ghańczycy w swojej grupie zwyciężyli, a w pokonanym polu pozostawili zespoły Mali, Gwinei i Botswany. Czarne Gwiazdy są także jednym z głównych faworytów imprezy i w rankingu FIFA plasują się na wysokiej, 26. pozycji. Lepiej notowaną drużyną ze wszystkich tegorocznych uczestników turnieju jest tylko Wybrzeże Kości Słoniowej.

Rywal Ghany, ekipa Tunezji, w swojej grupie zajęła drugie miejsce ustępując tylko bezkonkurencyjnemu Gabonowi. Orły Kartaginy, które w rankingu FIFA znajdują się na 59. miejscu, w pierwszej fazie Pucharu Narodów Afryki okazały się lepsze od Maroko i Nigru.

Początek meczu w wykonaniu obu ekip był dość spokojny, ale nie przeszkodziło to reprezentacji Ghany w objęciu prowadzenia. W 10. minucie Czarne Gwiazdy świetnie rozegrały rzut rożny po którym ładnym strzałem głową popisał się John Mensah. Golkiper Tunezji nie miał nic do powiedzenia i musiał wyjmować futbolówkę z własnej bramki. W kolejnych minutach piłkarze Ghany kontrolowali poczynania na boisku. Zespół Tunezji nie potrafił zagrozić bramce rywala i praktycznie skupiał się głównie na defensywie. Orły Kartaginy swoją pierwszą sytuację bramkową miały w 24. minucie. Wtedy to z rzutu wolnego z 21 metrów strzelał Khalil Chammem. Uczynił to jednak fatalnie i golkiper Ghany nawet nie musiał interweniować.

Wydawało się, że kolejne gole dla Ghany będą kwestią czasu, ale wraz z upływem kolejnych minut na boisku było coraz więcej chaosu. Zawodnikom obu ekip brakowało też dokładności. Mimo wszystko optyczną przewagę miały Czarne Gwiazdy. W 41. minucie Tunezyjczycy dość zaskakująco doprowadzili jednak do wyrównania! Po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej do piłki wyskoczył Sabeur Khalifa i strzałem głową pokonał bramkarza. Ghańczycy zostali więc ukarani za swoją beztroską grę z wcześniejszych minut.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków drużyny Ghany, która wydawała się być rozdrażniona faktem, że pod koniec pierwszej części potyczki straciła prowadzenie. Z tej przewagi i ataków nic jednak nie wynikało, a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Jeżeli już piłkarze wypracowywali sobie dobrą okazję strzelecką to piłka za nic w świecie nie chciała wpaść do bramki. W 76. minucie doskonałą szansę na zdobycie gola zmarnował Asamoah Gyan, który w sytuacji sam na sam strzelił prosto w Aymena Mathlouthiego. W regulaminowym czasie gry bramki już nie padły i arbiter zarządził dogrywkę.

Początek pierwszej części dodatkowego czasu zdecydowanie należał do Tunezji, ale Orły Kartaginy nie zdołały wykorzystać swoich sytuacji. W 102. minucie fatalny błąd popełnił świetnie spisujący się do tej pory bramkarz Aymen Mathlouthi, który wypuścił piłkę z rąk. Tą do pustej bramki dobił Jordan Pierre Ayew. Był to więc swoisty dramat dotychczasowego bohatera Tunezji.

Więcej goli w tym meczu, mimo rozpaczliwych prób Tunezyjczyków, już nie padło. Warto podkreślić także, że w drugiej części doliczonego czasu gry na boisku mnożyły się faule. Efektem tego była czerwona kartka dla Aymena Abdennoura. W półfinale Ghana zagra z Zambią.

Ghana - Tunezja 2:1 (1:1)
1:0 - John Mensah 10'
1:1 - Sabeur Khalifa 41'
2:1 - Jordan Pierre Ayew 102'

Składy:

Ghana: Adambathia Larsen Kwarasey - Asamoah Gyan (100' Prince Tagoe), John Mensah (53' IsaacVorsah), Anthony Annan, Samuel Inkoom, Emmanuel Agyemang Badu, Andre Morgan Rami Ayew, Sulley Ali Muntari (64' Jordan Pierre Ayew), Masahudu Alhassan, Adambathia Larsen Kwarasey, Kwadwo Asamoah, John Boye.

Tunezja:
Aymen Mathlouthi - Bilel Ifa (82' Anis Boussaidi), Karim Hagui, Houcine Ragued, Youssef Msakni, Khalil Chammem, Mejdi Traoui, Zouhaier Dhaouadi (106' Oussama Darragi), Sabeur Khalifa, Aymen Abdennour, Jamel Saihi (69' Issam Jemaa).

Żółte kartki: John Boye, Agyemang Badu, Anthony Annan (Ghana) oraz Karim Hagui (Tunezja).

Czerwona kartka: Aymen Abdennour /108' - za uderzenie rywala (Tunezja).

Sędzia: Neant Alioum (Kamerun).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Reprezentacja Ghany Reprezentacja Tunezji

Ghana - Tunezja 
5 lutego, 20:00

2 : 1
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jose Mourinho

Ghana jest mocna. Z pewnością znajdzie się w finale i zagra z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Bardziej kibicuję jednak słoniom, bo tam gra Drogba. Tunezja też nieźle zagrała i trochę szkoda, że tak się mecze ułożyły.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
joker

Ghana się pokazała z bardzo dobrej strony w grupie, a teraz miała całkiem ciężkiego przeciwnika natomiast zambia jak na razie nie wygrała z nimi renomowanym i ja tu jej szans nie widzę. Zresztą najciekawszy byłby finał Ghana - WKS.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Nie wróżę sukcesu Ghanie w półfinale. Wprawdzie może umiejętności indywidualne będą po ich stronie, ale Zambijczycy tworzą prawdziwy zespół. Słabe wrażenie Ghany, Tunezja może wydawała się ciut lepsza,...

jerrypl

Nie wróżę sukcesu Ghanie w półfinale. Wprawdzie może umiejętności indywidualne będą po ich stronie, ale Zambijczycy tworzą prawdziwy zespół. Słabe wrażenie Ghany, Tunezja może wydawała się ciut lepsza, ale też bez rewelacji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 6 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Wenflon

Dobrze że Ghana weszła. Teraz niech tylko ona i WKS wygrają swoje półfinały i będziemy mieli finał na poziomie. Każdy inny zestaw drużyn to byłoby jednostronne widowisko bez historii a tak przynajmniej finał będzie na miarę oczekiwań.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

Czarne Gwiazdy, Orły Kartaginy... hahaha te "przydomki" brzmią nawet lepiej niż nazwy III- czy IV-ligowych zespołów w Polsce :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0