Kibice lżyli byłego kapitana. Trener: Przemek zrobił dużo dla Motoru

autor: Paweł Patyra | 2011-10-09, 15:15 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pierwszy raz w karierze Przemysław Żmuda zagrał w Lublinie przeciwko Motorowi, którego barw bronił przez ponad 7 lat. Nie będzie miło wspominał tego meczu, gdyż jego drużyna przegrała aż 1:4, a on sam został zmieszany z błotem przez fanów.

26-letni Żmuda znalazł się w wyjściowym składzie Stali Stalowa Wola. Natomiast między słupkami stanął Sebastian Ciołek - wychowanek Motoru. Publiczność skupiła się jednak na ubliżaniu Żmudzie. Gwizdy, gdy posiadał on piłkę to najłagodniejsza forma ekspresji. - Przemek bardzo przeżył to spotkanie. Pomożemy mu się podnieść, bo na to zasługuje. Ten chłopak chciał dla siebie dobrze. Przyszedł do Stalowej Woli, chciał polepszyć byt czy mieć stabilizację, a klub mu to gwarantował. On ma rodzinę, dziecko i chce, żeby to wszystko miało ręce i nogi - zauważa trener Stali, Sławomir Adamus.

Kibice nie stronili od niecenzuralnych okrzyków. Za nic mieli, że jeszcze w ubiegłym sezonie Żmuda pełnił funkcję kapitana Motoru i mimo problemów finansowo-organizacyjnych trwał w klubie przez wiele lat. - Takie jest nasze życie. Myślę, że nie powinno być takich sytuacji, bo Przemek zrobił bardzo dużo dla Motoru i dla Lublina. Powinno się to uszanować. Zdarzają się takie sytuacje, u kibiców emocje biorą górę, ale moim zdaniem nie powinno się tego w tak drastyczny sposób wyrażać - nie ukrywa Modest Boguszewski, szkoleniowiec Motoru.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jaro

Neon to nie chodzi o kompleksy i ty dobrze o tym wiesz. Chyba nie sadzisz ze Motor ma kompleks Avii:))))
Chodzi o zasady.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
neon

I niech później ludzie z Lublina nie sieją propagandy, że to tylko Stalówka ma jakieś kompleksy do Motoru. Wpisy typu "mógł pójść wszędzie, byle nie do Stalówki" najlepiej świadczą o tym, że Motor też ma wobec Stalówki kompleksy, więc trafił swój na swego. Jak do Motoru poszedł Iwanicki, to podczas meczu Stal-Motor nie padały pod jego adresem żadne obelgi. Na przyszłość troszkę więcej konsekwencji i obiektywizmu w tym co piszecie, kibice z Lublina.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hej

jaka stabilizacja jak tam też kasy nie ma głupoty wygaduje adamus , będąc w Motorze też marudził a gówno grał należało mu się Karwan gorzej oberwał 2 lata temu a dziś znów w Motorze i wymiata na środku obrony

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lem

Ma za swoje. Na siłę chciał odejść byle gdzie i wybrał najgorzej jak mógł. Sam do siebie powinien mieć pretensje

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
grzebcio

Trochę mi było szkoda Żmudy bo zebrał naprawdę sporo. Chyba za bardzo na nim jechaliśmy ale swego czasu jak w Motorze było źle to też coś tam bąkał o wyższości pracy w hipermarkecie na kasie od gry w Klubie. A że przeszedł do Stalowej to przelało czarę. Władek nie łam się kibice szybko zapominają

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
giani

Ale wiocha w tym Lublinie!Brak słów,prostackie zachowanie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Michał

Dokładnie jak mu było tak bardzo źle w Motorze to mógł odejść wszędzie byle nie do sTALÓWKI i nie do aVII

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aaa

mógł odejść gdzie indziej, na pewno oferta ze Stalówki nie była jedyna. Zrobił co chciał, a kibice mają prawo do tego żeby wyrazić opinię o takim zachowaniu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0