NBA: Gortat znów z double-double, Phoenix przerwali passę porażek u siebie

autor: Jacek Konsek | 2012-01-29, 07:27 | źródło: inf. własna / Yahoo |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po trzech z rzędu porażkach we własnej hali Phoenix Suns pokonali w sobotnią noc Memphis Grizzlies 86:84. Kluczowe punkty zdobył Jared Dudley, a Marcin Gortat zanotował 11 double-double w styczniu, zdobywając 13 punktów i 12 zbiórek.

Na trzy sekundy przed końcową syreną Jared Dudley wykorzystał dwa rzuty wolne i dał Suns bardzo ważną wygraną nad Memphis Grizzlies. Powracający do wyjściowej piątki zawodnik zagrał najlepszy mecz w sezonie i zanotował 20 punktów. Oczko więcej zapisał na swoim koncie Steve Nash, który w ostatniej akcji spotkania ucierpiał w starciu z Markiem Gasolem.

- Mam nadzieję, że zagram w poniedziałek, chociaż nigdy nic nie wiadomo - mówił niepewnie Kanadyjczyk, najlepszy strzelec sobotniego spotkania.

Kolejne double-double na koncie Marcina Gortata to zasługa 13 punktów i 12 zbiórek. Pola nie był jednak tak skuteczny jak zwykle, wykorzystał tylko 6 z 17 prób z gry. Spędził na parkiecie niemalże 44 minuty, najwięcej w sezonie. Jego zmiennik Robin Lopez odbywał bowiem karę za popchnięcie sędziego w poprzednim meczu.

Dla naszego rodaka to 11 double-double w styczniu oraz 11 kolejny mecz z co najmniej 10 zbiórkami na koncie. To najdłuższa obecnie seria w NBA i druga najdłuższa w bieżących rozgrywkach.

- Musimy robić co potrafimy i starać się wygrywać mecze u siebie. Kontynuujemy pracę i staramy się grać jeszcze lepiej. Tylko to możemy zrobić - podsumował Alvin Gentry, szkoleniowiec Słońc.

Dzięki tej wygranej Słońca przerwały serię trzech porażek we własnej hali, najgorszej od 2004 roku. Obecnie z bilansem 7-12 plasują się na 12. miejscu w Konferencji Zachodniej. W poniedziałek mecz z mistrzami ligi - Dallas Mavericks.



***

Kolejna wyjazdowa wpadka Los Angeles Lakers. Jeziorowcy nie potrafili sprostać Milwaukee Bucks, mimo że Kozły grały bez swoich liderów - Andrewa Boguta i Stephena Jacksona. Koszykarze z Miasta Aniołów przegrali siódmy z ośmiu meczów poza własną halą!

- Bogut nie wejdzie na parkiet z lepszą kostką, nie możemy również mieć Kareema Abdula-Jabbara. Musimy więc radzić sobie z ich wysokimi graczami wykorzystując naszych niższych zawodników. Wkładamy w to jednak dużo pracy i zaangażowania - powiedział Mike Dunleavy, który zdobył 15 punktów. 23 oczka miał Drew Gooden, który nic nie robił sobie z obecności pod koszem dwóch wież Lakers Gasola i Bynuma.

27 punktów i dziewięć asyst wywalczył Kobe Bryant, lecz pozostali gracze spisali się przeciętnie. - Musimy usiąść z trenerem i zastanowić się co się dzieje, a także pomyśleć jak możemy być lepszą drużyną na wyjazdach - powiedział Czarna Mamba.

Aż 61 punktów zdobyli rezerwowi Houston Rockets i poprowadzili teksański zespół do wygranej nad New York Knicks 97:84. Dla Rakiet była to dziewiąta wygrana w dziesiątym meczu, dla nowojorczyków wprost przeciwnie: dziewiąta porażka w dziesiątym spotkaniu.

19 oczek zdobył Chase Budinger, a czterech jego kolegów dorzuciło co najmniej 12 punktów. Gospodarzom nie przeszkodziła nawet absencja czołowego snajpera Kevina Martina. W ekipie gości zabrakło Carmelo Anthony'ego.

- Musimy grać wieloma zawodnikami bo sezon jest krótki i intensywny. Jednego dnia zawodnik może być słabszy wieczór, więc drugi musi wejść i go zastąpić. Myślę, że nasz zespół wykonuje dobrą pracę - powiedział blondwłosy Budinger.

Co ciekawe, wszystkie teksańskie drużyny (Houston, San Antonio, Dallas) legitymują się obecnie takim samym bilansem - 12-8.

W sobotnią noc dwóch zawodników popisało się triple-double. Andre Iguodala w dniu swoich 28. urodzin zanotował 10 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst. To jego ósme triple-double w karierze. 20 punktów, 11 asyst i 10 zbiórek wywalczył z kolei Kemba Walker. Dla pierwszoroczniaka z Charlotte Bobcats to pierwsze takie osiągnięcie w karierze.

Wyniki:

Philadelphia 76ers - Detroit Pistons 95:74
(L. Williams 17, E. Brand 14, J. Holiday 13 - G. Monroe 16 (10 zb), A. Daye 12, R. Stuckey 11)

Charlotte Bobcats - Washington Wizards 99:102
(B. Mullens 23, B. Diaw 21 (10 as), K. Walker 20 (11 as, 10 zb) - J. McGee 22 (10 zb), N. Young 21, T. Booker 16)

Houston Rockets - New York Knicks 97:84
(C. Budinger 19, G. Dragic 16, J. Hill 14 (11 zb) - A. Stoudemire 23, T. Chandler 14 (11 zb), I. Shumpert 11)

Milwaukee Bucks - Los Angeles Lakers 100:89
(D. Gooden 23, E. Ilyasova 15, M. Dunleavy 15 - K. Bryant 27, A. Bynum 15, A. Goudelock 13)

Phoenix Suns - Memphis Grizzlies 86:84
(S. Nash 21, J. Dudley 20, M. Gortat 13 (12 zb) - M. Gasol 18 (13 zb), R. Gay 18, M. Conley 15 (10 as))

Utah Jazz - Sacramento Kings 96:93
(G. Hayward 21, C.J. Miles 20, A. Jefferson 12 - T. Evans 31, J. Fredette 14, D. Cousins 14)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
smok

Fajni byłoby, gdyby Polak zagrał w meczu gwiazd NBA.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Byczek93

Liczylem na lepszy wystep Marcina no ale widać ze ostatnio obniżył loty ... No a dziś coś na co czeka każdy fan NBA ;) HEAT - BULLS , tylko szkoda kontuzji w Chicago bo Heat zagraja w pełnym skladzie ;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
Bandit Baracuda

No i to jest właśnie najdziwniejsze. Arizona jest niezwykle bogata, tam większość Amerykanów jedzie się osiedlać na emeryturę (mimo,iż niby jest na 39 miejscu pod względem dochodu na mieszkańca). Pieniądze tam są, ale chyba jakoś koszykówkę w tej chwili pomijają. Ciekaw ile idzie na "Kojoty"?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Ale problem w tym, ze Suns maja obecnie problemy finansowe i nie stac ich na zatrudnianie lepszych zawodnikow. Z drugiej strony jakby zatrudnili 1-2 dobrych rzucajacych graczy, to od razu staty Gortata...

Sawczenkos

Gortat to już najlepiej zarabiający pol;ski sportowiec czy jest ktoś kto zgrania więcej kasy za rok? Janikowski z futbolu amerykańskiego czy może ciągle Kubica? Bo nikt inny to chyba nie ma szans.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Pędzel

Ale problem w tym, ze Suns maja obecnie problemy finansowe i nie stac ich na zatrudnianie lepszych zawodnikow. Z drugiej strony jakby zatrudnili 1-2 dobrych rzucajacych graczy, to od razu staty Gortata spadlyby, bo dostawalby mniej pilek. Cos za cos.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dokładnie, w Słońcach gra tak dobrze, bo nie ma konkurentów do wyjścia na parkiet. Szkoda, że Phoenix nie awansuje, zawsze to jakieś dodatkowe mecze do obejrzenia. Chciałbym żeby jednak Gortat na kolejny...

honda23

Dzisiaj bedzie super meczyk o 21.30 Miami - Chicago

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
honda23

Lakers grali dzisiaj taka padake ze po pierwszej polowie wylaczylem kompa i poszedlem spac . Moze jak dojdzie do nich Gilbert Arenas to zaczna cos grac .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Bandit Baracuda

Dokładnie, w Słońcach gra tak dobrze, bo nie ma konkurentów do wyjścia na parkiet. Szkoda, że Phoenix nie awansuje, zawsze to jakieś dodatkowe mecze do obejrzenia. Chciałbym żeby jednak Gortat na kolejny sezon też tam został, trzeba by tylko zakontraktować solidniejszych zawodników-zamienników np. Hilla.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Wszystko super, szkoda tylko że w Phoenix nie ma szans powalczyć o coś więcej, bo Suns do play-off raczej nie awansują. Z drugiej strony jakby trafił do mocniejszego klubu, to mógłby tyle nie grać co...

CsabaHell

Wszystko super, szkoda tylko że w Phoenix nie ma szans powalczyć o coś więcej, bo Suns do play-off raczej nie awansują. Z drugiej strony jakby trafił do mocniejszego klubu, to mógłby tyle nie grać co teraz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

ostatnia odpowiedź: 29 stycznia 2012 [3 komentarze tej dyskusji]

Liverpoolczyk

Minimalna ta wygrana Suns, Gortat co prawda zdobył te swoje double-double ale tylko 13pkt. Bardzo dużo Marcin pudłował a i sporo czasu przebywał na parkiecie, więc mógł się trochę bardziej postarać, bo sami Polacy mu udziału w meczu Gwiazd nie dadzą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Liimack47

Gortat Gortatem, ale moim zdaniem dopiero teraz mozna ocenic jego wystep pozytywnie, bo Phoenix wygralo mecz. Wczesniej Gortat robil wiele dobrego, ale co z tego ze byl liderem zespolu, ktory przegrywal. Teraz zagral b.dobrze, jego koledzy rowniez staneli na wysokosci zadania i mamy efekt w postaci wygranej. Gratulacje!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Amadeusz

Gratulacje dla Marcina - dobry zawodnik, dobry człowiek :) Niezły ambasador polskiego sportu w juesendej, najlepszy obok Janikowskiego :) Oby Polska miała z niego jeszcze dużo pożytku i żeby jego przykładem i innych Polaków zaproszono do najlepszej ligi świata.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1
iksinski

to jest to o czym pisalem wczoraj - przerwana seria Gortata oznaczała wielkie nic, bowiem Amerykanie przywiazuja do tego uwage, ale przerwał i teraz zaczyna nową serię. Wazniejsze ze oprocz dobrego meczu Gortata zwyciestwo odniosła takze ekipa Phoenix, bo wygrane potrzebne im są jak tlen!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -1