Chris Burgess: W Treflu nie wiodło mi się dobrze

autor: Michał Fałkowski | 2012-01-25, 08:26 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Chris Burgess nie jest już zawodnikiem Trefla Sopot - obie strony parafowały rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. Co ciekawe, koszykarz nie pozostawał długo bezrobotnym - podpisał już umowę w Portoryko. Portalowi SportoweFakty.pl opowiada o kulisach rozstania.

We wtorek rano portorykańska drużyna Mets de Guaynabo ogłosiła, że podpisała kontrakt z Chrisem Burgessem. Dla kibiców w Sopocie informacja ta był swego rodzaju szokiem, wszak w ostatnich dniach koszykarz normalnie trenował z zespołem pod okiem Karlisa Muiznieksa i przygotowywał się do bardzo ważnego spotkania z Zastalem Zielona Góra. W meczu tym jednak nie zagrał.

- Klub i ja wspólnie doszliśmy do porozumienia, że najlepszą decyzją dla obu stron będzie rozwiązanie obowiązującej umowy. O przyczynach nie chcę mówić, powiem tylko tyle, że nie wiodło mi się specjalnie dobrze w Treflu, o czym wszyscy kibice koszykówki wiedzą. Życzę drużynie z Sopotu wszystkiego dobrego i opuszczam ten klub z szacunkiem wobec wszystkich trenerów, zawodników i kibiców - powiedział Burgess, uchylając nieco rąbka tajemnicy na temat swojego odejścia.

W trakcie lata transferowego Burgess przychodził do Sopotu w glorii jednego z najlepszych zawodników na swojej pozycji w Polsce. Wcześniej reprezentował barwy Zastalu Zielona Góra i nie dość, że był pierwszoplanową postacią swojego zespołu (notował przeciętnie 13,6 punktu i 9,4 zbiórki) to jeszcze gwiazdą całej ligi. Miał być graczem pierwszej piątki, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Amerykaninowi od początku wiodło się słabiej - rzadziej zaczynał mecze w wyjściowym zestawieniu, oddając to miejsce Johnowi Turkowi. - John to kawał zawodnika. Jest doświadczony, ograny w wielu ligach i uważam, że walczyliśmy o miejsce w pierwszej piątce na zdrowych zasadach. Raz ja znajdowałem uznanie trenera, raz on, ale nigdy nie było między nami waśni. Życzę mu wszystkiego najlepszego - wyznał Burgess.

Choć Amerykanin nie powie złego słowa na swojego rodaka (wszak parkiet weryfikował wszystko na korzyść tego drugiego), to jednak trzeba przyznać, że przegrane miejsce w pierwszej piątce na pewno ubodło ego 33-letniego zawodnika. - Każdy koszykarz liczy na to, że będzie zaczynał mecze na parkiecie, a nie na ławce. I każdy chce grać jak najdłużej, a także brać udział w końcówkach spotkań. Teraz przenoszę się do Portoryko i liczę na kilka miesięcy dobrej gry na wysokim poziomie - zakończył Burgess.

Do portorykańskiego zespołu Mets de Guaynabo środkowy dołączy na początku lutego, ale z sopockim Treflem pożegnał się już teraz. Bez niego, sopocianie wygrali jednak z Zastalem Zielona Góra 84:67. Co ciekawe, w ekipie Metsów koszykarz spotka się z innym graczem znanym z występów w Polsce, Jamesem May’em, były zawodnikiem PBG Basketu Poznań i wspomnianego wyżej Zastalu.

Amerykański center zagrał w Treflu 20 meczów, notując przeciętnie 6,2 punktu i 8 zbiórek w każdym z nich.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Tomyy

Chris po kontuzji w Zastalu długo dochodził do siebie, później trenował na campach dzieci w USA... moim zdaniem nie był przygotowany odpowiednio do sezonu... trzeba stwierdzić, ża ma świetny kontakt z kibicami, reaguje na wpisy na swojej stronie co odbieram bardzo pozytywnie... (chyba znowu zona nalegała by wyjechać w cieplejsze klimaty :) )

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iksinski

Burgess wyraznie nie mogl odnaleźć sie w Treflu i to nawet nie przy Turku, a od poczatku gral slabiej nawet jak w zespole byl Amis. W sumie szkoda ze taki zawodnik opuszcza Polskę. Pytanie czy jest sens ladowac kase w dobrego centra mając tak dobrego w tej chwili Turka? Nie lepiej kogos tanszego na 15 min gry, bo i tak pozycjach tego pierwszego jest bardzo mocna?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ja tez go lubilem, ale obiektywnie trzeba stweirdzic, ze w tym sezonie wiodlo mu sie bardzo kiepsko. Malo gral, a jak gral to dawal od siebie zdecydowanie mniej niz rok wczesniej w Zastalu. Powodzenia...

Liimack47

Ja tez go lubilem, ale obiektywnie trzeba stweirdzic, ze w tym sezonie wiodlo mu sie bardzo kiepsko. Malo gral, a jak gral to dawal od siebie zdecydowanie mniej niz rok wczesniej w Zastalu. Powodzenia w Portoryko Chris!
PS. Trefl pozyska w jego miejsce Kuzminskasa - wg. transfer na PLUS

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 25 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Przem

Mimo słabszego sezonu szkoda,że odszedł.Lubiłem tego zawodnika i jest bardzo solidnym centrem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0