NBA: Mistrzowie za mocni dla Phoenix, rekord Gortata!

autor: Jacek Konsek | 2012-01-24, 07:08 | źródło: inf. własna / Yahoo |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dallas Mavericks bez Dirka Nowitzkiego i Vince'a Cartera okazali się za silni dla Phoenix Suns (93:87). Marcin Gortat kontynuuje swoją świetną passę double-double, tym razem zanotował 19 punktów i 17 zbiórek (rekord sezonu). Słońca pogrążył ich były lider Shawn Marion, autor 29 punktów.

- Shawn był tego wieczoru jak Dirk - powiedział Jared Dudley o Shawnie Marionie, który spędził w Phoenix Suns osiem lat, a w poniedziałkowy wieczór okazał się katem swoich byłych kolegów. "Matrix" zdobył 29 punktów i poprowadził Mavs do siódmej wygranej z rzędu we własnej hali.

- Nie byłem zaskoczony. On zawsze przeciwko nam gra dobre mecze. Powinniśmy być szybsi w obronie przeciwko niemu - przyznał Gortat.

Doświadczony skrzydłowy prawdziwy popis dał w trzeciej kwarcie, kiedy zdobył 14 punktów i pozwolił gospodarzom wyjść na prowadzenie 70:55. Słońcom nie pomógł fakt, że w ekipie obrońców tytułu zabrakło Dirka Nowitzkiego i Vince'a Cartera. Podopieczni Alvina Gentry'ego rzucali na 37,3 proc. skuteczności - najgorszej w całym sezonie. To dziewiąta kolejna porażka Phoenix w Dallas.

Mimo porażki, znów kapitalne zawody rozegrał Marcin Gortat. 19 punktów (8/15 z gry) i 17 zbiórek to ósme kolejne double-double naszego rodaka, który ustanowił rekord zbiórek w bieżących rozgrywkach. Polak miał również trzy bloki i dwie asysty.

Phoenix z bilansem 6-10 zachowali 12. miejsce na Zachodzie. We wtorek podejmą Toronto Raptors.

***

To był czarny dzień dla fanów Magii. Zaledwie 56 punktów zdobyli Orlando Magic, trafiając tylko 16 rzutów z gry (24,6 proc.)! To najgorsze wyniki w historii klubu z Florydy, który dostał ostre lanie od Orlando Magic 56:87. - To po prostu nie był najlepszy wieczór w naszym wykonaniu - zaskakująco łagodnie ocenił spotkanie Dwight Howard, środkowy Magic.

Orlando grało katastrofalnie, a w całej drugiej połowie zdobyło łącznie... 20 punktów. Niektórzy zawodnicy będą chcieli jak najszybciej zapomnieć o tej kompromitacji, m.in. Ryan Anderson (08/ z gry). Ciekawe jakim wynikiem zakończyłby się mecz gdyby w szeregach Celtów mogli wystąpić kontuzjowani: Ray Allen, Rajon Rondo i Mickael Pietrus...

Po 19 oczek dla zwycięzców uzbierali Paul Pierce i Brandon Bass.

Niesamowity powrót do meczu zanotowali Memphis Grizzlies. Jeszcze na 3,5 minuty przed końcem trzeciej kwarty przegrywali z Golden State Warriors 43:63, lecz fantastyczny finisz pozwolił im odnieść siódmą kolejną wygraną! Czwarta kwarta padła łupem Niedźwiadków aż 39:22!

23 punkty wywalczył Rudy Gay, który w końcówce trafił najważniejszy rzut spotkania. 20 oczek i dziewięć asyst uzbierał Mike Conley. Dzięki tej wygranej Memphis wskoczyli na szczyt swojej dywizji i są 4. siłą Zachodu, mimo że cały czas muszą radzić sobie bez kontuzjowanego lidera Zacha Randolpha.

Po czterech meczach przerwy do składu Bulls wrócił Derrick Rose, którego 22 punkty i osiem asyst pomogło pokonać New Jersey Nets. Tyle samo oczek zapisał na swoim koncie Richard Hamilton, świętujący tego dnia osiągnięcie 15 tysięcy punktów w karierze.

- Kiedy Byki grają z taką energią i mają w swoich szeregach ponownie Derricka Rose'a, mogą zdobywać 110 i więcej punktów przeciwko wielu drużynom - przyznał Avery Johnson, szkoleniowiec Nets.

Bulls z bilansem 16-3 (8-0 w United Center) są najlepszym zespołem w bieżących rozgrywkach.

Wyniki:

Philadelphia 76ers - Washington Wizards 103:83

(J. Holiday 17, E. Brand 17, J. Meeks 15 - J. Crawford 17, J. Wall 13, A. Blatche 13)

Boston Celtics - Orlando Magic 87:56
(P. Pierce 19, B. Bass 19, K. Garnett 14 (10 zb) - D. Howard 18 (14 zb), H. Turkoglu 7, G. Davis 6)

Oklahoma City Thunder - Detroit Pistons 99:79
(R. Westbrook 24, J. Harden 24, K. Durant 20 - B. Knight 13, R. Stuckey 12, G. Monroe 12)

Minnesota Timberwolves - Houston Rockets 92:107
(K. Love 39 (12 zb), L. Ridnour 17, D. Williams 11 - K. Martin 31, K. Lowry 16 (10 zb, 10 as), L. Scola 15)

New Orleans Hornets - San Antonio Spurs 102:104
(J. Jack 26, C. Landry 18, T. Ariza 18 - T. Duncan 28, T. Parker 20 (17 as), R. Jefferson 14)

Chicago Bulls - New Jersey Nets 110:95
(R. Hamilton 22 (10 as), D. Rose 22, J. Noah 16 (10 zb) - J. Farmar 22, D. Williams 16 (10 as), A. Morrow 15)

Milwaukee Bucks - Atlanta Hawks 92:97
(B. Jennings 21 (11 as), M. Dunleavy 17, D. Gooden 13 - J. Johnson 28, J. Smith 19 (13 zb), J. Teague 15)

Dallas Mavericks - Phoenix Suns 93:87
(S. Marion 29, I. Mahinmi 17, J. Terry 12 - M. Gortat 19 (17 zb), G. Hill 19, S. Brown 14)

Portland Trail Blazers - Sacramento Kings 101:89
(J. Crawford 26, G. Wallace 20, W. Matthews 14 - D. Cousins 18 (13 zb), J. Fredette 13, D. Greene 12)

Golden State Warriors - Memphis Grizzlies 90:91
(M. Ellis 20, S. Curry 18, D. Lee 13 (12 zb) - R. Gay 23, M. Conley 20, M. Gasol 15 (11 zb))

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
LNMan

Za duzo glupich strat Phoenix, no i Marion trafial wszystko tym jego damskim rzutem. Marcin bardzo dobrze chociaz zdobywal latwe punkty (glownie dzieki Nashowi). Jego gra w obronie pozostawia wiele do zyczenia szczerze mowiac. Frye beznadzieja, Hill wiecznie mlody. Za malo zeby myslec o play-off. Mam nadzieje ze Redd sie w koncu obudzi i przypomni sobie jak sie zdobywa punkty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
celt

Boston nareszcie pokazał to z czego słynął w ostatnich sezonach. 56 punktów Orlando , coś pięknego jak się na to patrzy. A trzeba wziąść pod uwagę że Stan ustawia zespół ofensywnie i obwód wali jak szalony trójki... Świetna postawa Pierce, nareszcie chłopak się rozkręca, żeby jescze do tego dodać Raya... niestety w tym sezonie zawodzi, nie potrafiąc znaleźć sobie pozycji do rzutu. Bass z ławki daje bardzo dużo i uważam go za kluczowego gracza celtów, nawet bardziej kreatywnego niż "Big Babby" Davis.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
SnajperF1

Brawo Marcin, po raz kolejny pokazuje polskim niedowiarkom że zasługuje na Mecz Gwiazd. Kolejny świetny mecz, musze się w końcu zmobilizować i zarwać nockę, aby zobaczyć naszego rodaka. Wie ktoś może jak teraz prezentują się obecnie wyniki głosowania do Meczu Gwiazd?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Arcadius

no no Marcin Gortat naprawdę I klasa. brawo. szkoda tylko, że jego drużyna jako zespół gra słabo...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zena111

witam oglądałem mecz Suns, Alvin powinien chyba zatrudnić kogoś od taktyki 1 rzut za 3 w ostarnich trzech minutach tak jakby się umówili że nie wygrają meczu, dodam że wyklarowała się pierwsz piątka coraz lepiej gra Morris, Frye wogóle nie powinien wchodzić na boisko z tą formą, jedno mnie zaskakuj czemu Warrick nie wchidzi na rotację może ktoś mnie oświeci? mecz był do wygrania ale ktoś się nie popisał, patrząc na ostatnie dokonania Suns to przegrana Magic w Bostonie to blamaż pozdrawiam kibiców koszykówki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
QSalek

przyjemnie oglada się te skróty gdy na koncu pojawia się na tablicy Marcin Gortat

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wislander

Niesamowity jest Gortat. Szkoda tylko, że Phoenix przegrywają mecz za meczem. Gdzie są tera ci malkontenci co niedawno pisali, że Gortat nie zasługuje na All Star Game?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
CsabaHell

Brawo Gorti, tak trzymaj. Czekam na pierwsze triple-double. Łatwo nie będzie, ale a nuż, widelec się uda... :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liimack47

Szacunek mu się należy po jest Polakiem czy dlatego, ze gra w NBA? Chciałbym przypomnieć, że przed Gortatem do NBA dostawali się gracze tak uzdolonionych koszykarsko państw jak Szwajcaria, Gujana, Holandia czy Irlandia. I co? Im tez nalezy sie szacunek, ze byli jedynymi reprezentatami swoich krajow w NBA? Marcinowi nalezy sie respekt za to ze gra, i to gra dobrze, choc z drugiej strony jest liderem podkoszowym ekipy ktora przegrywa, wiec nie jest tak rozowo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Marcin idzie dalej pokazując anty-fanom ( zazdrośnikom) dlaczego trafił do NBA. Można wiele mówić o Gortacie ( każdy ma prawo się wypowiadać jak chce) , ale to JEDYNY POLAK W NBA i szacunek należy MU...

Bandit Baracuda

Szkoda, że znowu nie udało się wygrać. Marzenia o play-off już trzeba odkładać na przyszły sezon...Chociaż wierzyć trzeba do końca. Ale wyniki Marcina, są na prawdę dobre. Kevin Love też dobrze dzisiaj pograł,a Minnesota mimo tego nie wygrała...nie wygrywa jeden człowiek, a cały zespół...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pruchin

Marcin idzie dalej pokazując anty-fanom ( zazdrośnikom) dlaczego trafił do NBA. Można wiele mówić o Gortacie ( każdy ma prawo się wypowiadać jak chce) , ale to JEDYNY POLAK W NBA i szacunek należy MU się

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

ostatnia odpowiedź: 24 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

Przem

W Phoenix powinna nastąpić zmiana trenera.Marcin kolejny super mecz w sumie 9 double-double w tym sezonie.Gortat znowu jest pierwszy w skuteczności w NBA. Co dzisiaj grało Orlando to jakaś masakra,szkoda mi Minnesoty ciekawy skład,a kolejny mecz w plecy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0