Kapitan Startu Lublin wraca do gry

autor: Paweł Patyra | 2012-01-17, 10:18 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Podopieczni Dominika Derwisza nieźle radzili sobie bez najbardziej doświadczonego zawodnika. Przemysław Łuszczewski powoli zapomina już o kontuzji kostki i wszystko wskazuje na to, że będzie w pełnej gotowości przed środowym meczem.

31-letni skrzydłowy nabawił się urazu 14 grudnia ubiegłego roku w spotkaniu ze Zniczem Basket Pruszków, gdy niefortunnie upadł na parkiet po faulu Marka Szumełdy-Krzyckiego. Młodsi koszykarze przejęli ciężar odpowiedzialności na swoje barki, dzięki czemu Start wciąż liczy się w rywalizacji o miejsce w czołowej ósemce. - Myślę, że po tych trzech grudniowych meczach drużyna trochę okrzepła beze mnie i Pawła Kowalskiego. Większość zawodników nabrała dużej pewności siebie, co jest pozytywne dla zespołu i wyniki to potwierdzają - ocenia Przemysław Łuszczewski.

Kapitan lubelskiej drużyny zagrał w sobotę przeciwko Polonii Budimpex Przemyśl, lecz tego dnia nie był w najlepszej formie. Nie trafił żadnego z pięciu rzutów i zanotował cztery zbiórki, a mimo to gospodarze zwyciężyli 73:68. - 3 dni przed meczem zacząłem treningi, które pozwalały mi jedynie biegać. Wiadomo, że jeżeli jest potrzeba, to staram się w każdy możliwy sposób pomóc drużynie, chociaż nie przyczyniłem się za bardzo do tego zwycięstwa - wyjaśnia.

W starciu z beniaminkiem Start prowadził różnicą nawet 16 punktów, ale w końcówce jego zwycięstwo wisiało na włosku. Niewielka rotacja w składzie dała się we znaki lubelskim koszykarzom. - Nie licząc mnie, jest sześciu-siedmiu zawodników, którzy grają praktycznie cały czas. Na pewno to jest duże zmęczenie - zauważa Łuszczewski.

Start to jedyna drużyna w I lidze, która jeszcze ani razu nie zwyciężyła na wyjeździe! W środę podopieczni Dominika Derwisza mogą przełamać tę niemoc w meczu z Delikatesami Centrum PBS Bank MOSiR Krosno. Łuszczewski z całych sił chciałby pomóc kolegom w tym spotkaniu. - Mam nadzieję, że w przyszłych meczach noga pozwoli mi na szybsze poruszanie się. Ostatnio w moim wykonaniu było to tylko przemieszczanie się - przyznaje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fan Radexu

Nie kojarzę gościa. Ale to nieistotne. I tak Lublin do spadku. To najgorszy zespół, jaki widziałem w Szczecinie. Jeden zawodnik wiele tu nie zmieni.

Panowie! Zostały nam trzy wyjazdy: słabiutki Lublin, też słabe Krosno i na tą wioskę pod Warszawą. Tu musi być komplet bez gadania. Wygrywamy to na wyjeździe, wszystko u siebie i kończymy rundę na 5-6 miejscu!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jose Mourinho

No gdzie, jeśli nie w Krośnie? Z drugiej strony gospodarze myślą pewnie podobnie. Po powrocie Łuszczewskiego Start powinien być jeszcze mocniejszy i u siebie na pewno namiesza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0