6 kolejka Euroligi: Niespodzianka w Sienie, strzelanina w Pireusie

autor: Patryk Kurkowski | 2011-11-24, 10:18 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Montepaschi Siena zdołał wygrać w Kazaniu z Uniksem, ale przed własną publicznością przegrał z rosyjskim zespołem. Mimo braku lidera Andrieja Kirilenki CSKA Moskwa wygrał wyraźnie z Żalgirisem Kowno. Strzelaninę urządzili sobie zawodnicy w Pireusie, gdzie miejscowy Olympiakos ograł zespół Bizkaia Bilbao.

Mizerna obrona Żalgirisu nie była w stanie zatrzymać CSKA. Chociaż zespół ze stolicy Rosji zagrał bez kontuzjowanego lidera Andrieja Kirilenki, to wygrała przekonująco. "Armia Czerwona" dominowała pod obiema tablicami, była zdecydowanie skuteczniejsza w rzutach z gry. Co więcej, podopieczni Jonasa Kazlauskasa zanotowali aż 23 asysty, co jest znakomitym wynikiem. W tym elemencie brylował oczywiście Milos Teodosić, ale po raz kolejny świetnie spisał się Aleksiej Szwed, który uzbierał 16 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Ale prawdę mówiąc największą różnicę zrobił podkoszowy Nenad Krstić, który był nie do zatrzymania.

Drużyna Aleksandara Trifunovicia próbowała walczyć, ale w obliczu dziurawej defensywy i mniejszego potencjału ofensywnego nie mogła pokusić się o wygraną, mimo że mają nóż na gardle. CSKA natomiast przedłużyło swoją passę zwycięstw. To już szósta wygrana w tej edycji "Armii Czerwonej", która w grupie B ma sporą przewagę nad resztą stawki.

Festiwal strzelecki urządzili sobie zawodnicy w Pireusie. Miejscowy Olympiakos długo toczył wyrównany bój z Bizkaia Bilbao, ale w ostatniej kwarcie gracze Dusana Ivkovicia wrócili do bardzo dobrej gry w ofensywie, czego brakowało we wcześniejszych dwóch odsłonach, w efekcie pokonali hiszpański zespół.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim skuteczność obu ekip. Olympiakos w rzutach za dwa miał blisko 70-procentową skuteczność, a goście byli tylko o niespełna sześć procent gorsi. Także rzuty za trzy często znajdowały drogę do celu. Taka efektywność to przede wszystkim zasługa dynamicznej, często brawurowej gry. Niejednokrotnie koszykarze pędzili z piłką od kosza do kosza, a że kilku notowało świetne zrywy, to nic dziwnego, że w sumie w hali Pokoju i Przyjaźni padło łącznie 169 punktów.

Co ciekawe, mimo tak wysokiego rezultatu tylko trzech zawodników greckiego klubu uzbierało dwucyfrową liczbę "oczek". Vassilis Spanoulis zdobył aż 29 punktów, Kyle Hines 18, a Pero Antić 13. U gości zbilansowanie było większego o jednego gracza.

Po wygranej Olympiakosu w grupie A nadal panuje wielki ścisk. Caję Laboral Vitoria - nawet w przypadku zwycięstwa w czwartek - od ostatniej na tę chwilę Bizkai Bilbao dzielą dwie wygrane.

Do niespodzianki doszło we włoskiej Sienie. Montepaschi pokonał Uniks w Kazaniu, ale nie potrafił tego wyczynu powtórzyć przed własną publicznością, chociaż w końcówce trzeciej kwarty gospodarze prowadzili już 61:55. Finisz należał jednak do graczy Jewgienija Paszutina, którzy w decydujących fragmentach znakomicie wypadli w ofensywie, ale i w defensywie. Bo mistrzowie Italii długo nie mogli przełamać swojego impasu.

CSKA Moskwa - Żalgiris Kowno 95:82 (24:25, 27:20, 22:21, 22:16)
(Krstić 21, Szwed 16, Woroncewicz 14, Teodosić 14, Kurbanow 10 - Weems 22, Delininkaitis 12, Popović 12, Raković 10)

Olympiakos Pireus - Gescrap Bizkaia Bilbao 88:81 (27:24, 18:18, 15:19, 28:20)
(Spanoulis 29, Hines 18, Antić 13 - Mumbru 17, Banić 15, Blums 14, Jackson 13)

Anadolu Efes Stambuł - Partizan MT:S Belgrad 67:58 (15:17, 15:11, 19:8, 18:22)
(Vujacić 21, Savanović 16, Barac 10 - Macvan 15, Law 10, Andjusic 10)

Montepaschi Siena - Uniks Kazań 72:79 (16:21, 25:20, 20:16, 12:22)
(McCalebb 22, Kaukenas 13 - Domercant 24, Wieremienko 23, Greer 12)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.