To jest nienormalne - komentarze po meczu Anwil Włocławek - Polonia Azbud Warszawa

autor: Michał Fałkowski | 2010-04-28, 23:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Anwil Włocławek pokonał Polonię Azbud Warszawa w drugim meczu ćwierćfinałowym play-off Tauron Basket Ligi, choć tym razem zwycięstwo włocławianom nie przyszło tak łatwo, jak we wtorek i ostatecznie skończyło się na szczęśliwej, jednopunktowej wygranej 84:83. Na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn wypowiedzieli się na temat spotkania. Głos zabrali także zawodnicy: Bartłomiej Wołoszyn z Anwilu i Eddie Miller z Polonii Azbud.

Wojciech Kamiński (trener Polonii Azbud Warszawa): Gratulacje dla trenera Griszczuka i całego zespołu Anwilu za zwycięstwo. Tak jak wczoraj nie podjęliśmy kompletnie walki i zagraliśmy bardzo słabo, tak wiedzieliśmy, że to jest play off i nieważne czy wygrywa się różnicą 26, 36 czy jednego punktu, walczy się po prostu dalej. Dzisiaj chcieliśmy się pokazać z dużo lepszej strony i myślę, że szczególnie w drugiej połowie nam się to udało. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była udana. Dawno nie widziałem takiej sytuacji, żeby drużyna nie miała żadnej zbiórki w obronie przez dziesięć minut w pierwszej kwarcie czy trzy całej połowie. To trochę nam pokrzyżowało plany, ale gratulacje dla moich zawodników za pościg w drugiej części meczu. Zabrakło nam czasu i to Anwil w serii prowadzi 2:0. Przenosimy się do Warszawy i na pewno będziemy walczyć.

Igor Griszczuk (trener Anwilu Włocławek): Dziękuję za gratulacje. W tym meczu Polonia pokazała naprawdę bardzo dobrą koszykówkę, walczyła do samego końca. Pierwsze spotkanie było zupełnie inne i zdecydowanie różniło się od wczorajszego. Jeżeli my wygrywamy już 16 albo 20 punktami to wydaje mi się, że mentalność zawodnika jest taka, że każdy przyjmuje, że jakoś to będzie. A tymczasem popełniliśmy bardzo dużo strat w drugiej połowie i w całym meczu aż 15. U siebie na parkiecie - to jest nienormalne. Między właśnie przez te straty wynik jest taki, a nie inny. Cieszy mnie to, że jednak wygraliśmy, bo to jest play-off. Można przegrać jeden mecz różnicą 50 oczek, a później wygrać pozostałe pojedynki jednym punktem a i tak gra się dalej.

Eddie Miller (Polonia Azbud Warszawa): To był dobry kawałek koszykówki z dwóch stron, ale jednocześnie ten mecz okazał się trudny dla obydwu drużyn. Zaczęliśmy dobrze pierwszą kwartę, później trochę zwolniliśmy w drugiej. Trener w przerwie powiedział nam, żebyśmy byli bardziej agresywni i tak też zrobiliśmy. Jestem dumny ze swoich kolegów, z tego, że walczyliśmy do samego końca, próbując wyszarpnąć zwycięstwo. Byliśmy bardzo blisko, nie udało się i niestety przegraliśmy ten mecz.

Bartłomiej Wołoszyn (Anwil Włocławek): Cieszy zwycięstwo, wiedzieliśmy, że Polonia będzie walczyła do samego końca, nawet jak przegrywała 18 punktami i tak też zrobiła. Niestety doprowadziliśmy do takiej nerwowej końcówki na własne życzenie. Na szczęście wygraliśmy i teraz jedziemy do Warszawy, żeby zakończyć serię.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: