Żużel. Mają nazwiska, bogate CV, a jadą piach. Czy Kasprzak i Protasiewicz są mocni już tylko na papierze?

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Piotr Protasiewicz.
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Piotr Protasiewicz.
zdjęcie autora artykułu

Przed sezonem Piotra Protasiewicza i Krzysztofa Kasprzaka każdy klub brałby w ciemno. Obaj jadą jednak słabo. Protasiewicz już w trzecim meczu z rzędu, a dobre występy Kasprzaka w tym roku można policzyć na palcach jednej ręki.

Co się dzieje z Piotrem Protasiewiczem i Krzysztofem Kasprzakiem? Mają nazwiska, bogate CV, a przed startem ligi prawie każdy klub wziąłby ich w ciemno. Jadą jednak piach, a ich kluby mają przez to kłopoty. Stelmet Falubaz Zielona Góra jeszcze jakoś sobie z tym radzi, gorzej z truly.work Stalą Gorzów.

Jeśli potwierdzi się teoria naszego eksperta, to Stal w tym roku z kłopotów nie wyjdzie. - W przypadku Kasprzaka wszystko można tłumaczyć pewną przypadłością - mówi Sławomir Kryjom, żużlowy menedżer, komentator nSport+. - On jeździ dobrze, co drugi sezon. Jakby ktoś popatrzył na tę jego sinusoidę, to wiedziałby, że akurat na ten rok przypada gorsza forma. To oczywiście marne pocieszenie dla Stali, która kontraktowała Krzysztofa jako lidera - kwituje Kryjom.

Czytaj także: Plusy i minusy. Stali potrzebny klon Bartosza Zmarzlika

Tak jak wspomnieliśmy na wstępie mniejszy problem ma Falubaz, gdzie wpadki Protasiewicza rekompensują dobrymi występami inni seniorzy. - Poza wszystkim Piotr zrobił mi świetną robotę w dwóch wygranych meczach wyjazdowych - mówi menedżer Adam Skórnicki. - W Gorzowie na torze, a w Lublinie w parku maszyn (pomagał innym zawodnikom - dop. red.), ale na torze też, bo jego para trzy biegi wygrała 4:2, a to był dla nas duży plus.

ZOBACZ WIDEO: Krzystyniak ostro o Frątczaku: Nie nadaje się

Nie brak jednak głosów, że Protasiewicz to już tylko wielka ambicja, bo metryki nie da się oszukać. Skórnicki zresztą przyznaje, że taki Włókniarz zrobił na mecz z Falubazem wymagający tor, żeby wyeliminować starszych zawodników. Z Protasiewiczem się udało. Menedżer podtrzymuje jednak zdanie, że na ten sezon układ z Protasiewiczem jest idealny, a na punkty czasami nie ma co patrzeć, bo przy pięciu mocnych seniorach nie każdy może mieć średnią z dwójką z przodu.

Czytaj także: Stal z taką jazdą może już nie zdobyć punktów w tym sezonie

Dodajmy, że Protasiewicz ma średnią 1,575, choć gdyby nie świetny mecz w Gorzowie, to byłoby około 1,300. - Wciąż jest jednak jednym z lepszych Polaków, a każdy musi mieć ich dwóch w składzie - zauważa Skórnicki.

Także cytowany przez nas wcześniej Kryjom nie krytykuje Protasiewicza mimo słabszych wyników w tym sezonie? - Nie szalejmy z tą metryką, nie róbmy z niego Sebastiana Ułamka. Z jaką ambicją Piotr jedzie, to było widać choćby w meczu z Fogo Unią. Z Motorem było źle, ale jechał po poważnym wypadku w Szwecji. Zasadniczo Protasiewicz jedzie w mocnej drużynie, w każdym biegu ma dwóch mocnych seniorów obok siebie i te punkty, co robi, są w tej sytuacji naprawdę dobre - kwituje Kryjom.

Źródło artykułu:
Czy Falubaz powinien się związać z Protasiewiczem na kolejny sezon?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (14)
avatar
MarekSG
2.07.2019
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Krzysiek jeszcze pokaże na co go stać bo to przecież wicemistrz świata to u nas w Staleczce się odbudowal  
avatar
Lipowy Batonik
2.07.2019
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Czyli poza autorem tych wypocin nikt nie krytykuje Kasprzaka i Protasa aż nadto.Jeśli już redaktor rzuca w otchłań internetu teksty typu "Nie brak jednak głosów, że Protasiewicz to już tylko wi Czytaj całość
avatar
leH
2.07.2019
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Jasne że fani Falubazu chcieliby aby PP przywoził więcej pkt dla swojej drużyny,jednak akurat jemu nikt nie może zarzucić braku zaangażowania i ambicji co do jazdy na torze.Piotrek wiadomo lat Czytaj całość
avatar
Kalejdoskop
1.07.2019
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Protasiewicz (1975) to jeden z najstarszych zawodników w polskim żużlu (trzeci?). Spośród urodzonych w latach siedemdziesiątych jeżdżą jeszcze: Pederseny (Nicki 1977 i Bjarne 1978), Walasek 197 Czytaj całość
avatar
obserwator SE
1.07.2019
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
[quote] Mają nazwiska, bogate CV, a jadą piach. [/quote] No widzisz Ostafiński, to zupełnie tak jak Ty. Jesteś naczelnym działu sportowego, masz wszędzie "informatorów", a smażysz mega pierdy n Czytaj całość