Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Zenon Plech: Idę tunelem w stronę światła
autor: Jan Gacek, 2010-08-19, 17:20, źródło: inf.własna
skomentuj   komentarze (16)   drukuj artykuł        
SportoweFakty.pl prezentują kolejny fragment autobiografii Zenona Plecha zatytułowanej "W cieniu złota". Tym razem autor opowiada o niezwykłych przeżyciach jakich doświadczył po utracie przytomności spowodowanej kraksą na torze.
- To stało się w Świętochłowicach. Pisałem o tym zdarzeniu w poprzednim rozdziale. Na drugi dzień po wypadku na torze Jarmuła porwał mnie ze szpitala. Jednak to było nic w porównaniu z tym co zdarzyło się w chwili uderzenia w bandę. Zupełnie straciłem świadomość. Odzyskałem ją w szpitalu, w chwili, gdy zakładali mi pidżamę. W międzyczasie szedłem ciemnym tunelem.
- Idź prosto przed siebie i nie oglądaj się na boki - podpowiadał mi jakiś głos, ale ja byłem tak bardzo ciekawy tego co działo się wokół, że nie wytrzymałem i musiałem się rozejrzeć. Wyciągnąłem więc prawą rękę i dotknąłem ściany twardej jak głaz. - Chyba jestem w jakiejś jaskini - pomyślałem, ale postanowiłem, że nie będę się zatrzymywał. Moje kroki odbijały się głośnym echem, a gdzieś w oddali słyszałem odgłos kapiącej wody. Wytężyłem wzrok i z boku zobaczyłem drugi korytarz i jakąś sylwetkę majaczącą w ciemności. - Kim ty jesteś - zapytałem, ale ta postać nie odpowiedziała. Zauważyłem jednak, że zatrzymała się i zaczęła myśleć, wręcz analizować moje słowa. - Kim ty ... - chciałem powtórzyć pytanie, ale głos uwiązł mi w gardle, bo poczułem na plecach czyjeś delikatne palce. Jakaś mała dziewczynka stała za mną. Wyrosła jak spod ziemi, bo przysiągłbym, że wcześniej jej tu nie było. - Chodź ze mną - powiedziała, a ja poddałem się i poszedłem za nią. Byłem ciekaw co się stanie. Powoli szliśmy w kierunku miejsca, z którego bił potężny blask. - Gdzie my idziemy - chciałem o to zapytać, ale nie mogłem wydobyć z siebie głosu. Dziewczynka słyszała jednak moje myśli. - Tam, gdzie idziemy jest jasno i ciepło - odpowiedziała, gdy przechodziliśmy przez miejsce spowite jakby obłokiem pary. Im dalej byliśmy tym coraz lepiej się czułem. Było mi dobrze. - Tu jest wszystko czego potrzebuję - to było kolejne niewypowiedziane zdanie.
- Przejście jest zamknięte - dziewczynka wyrwała mnie z letargu. - Twoja podróż jeszcze nie dobiegła końca - dodała.
- O czym ty mówisz - zdziwiłem się, bo odzyskałem głos.
- Musisz wracać - sylwetka dziewczynki powoli zaczęła się rozmywać i znikać w ciemności. Wtedy zrozumiałem, że muszę iść tam skąd przyszedłem. W drodze minąłem tą zjawę, którą widziałem w bocznym korytarzu. Otarliśmy się ramionami, ale ani ja, ani ta tajemnicza postać nie spojrzeliśmy na siebie. Widziałem tylko, że ona ma wyciągniętą rękę tak jakby kogoś trzymała. Szybko jednak przestało mnie to interesować. Czułem coraz większy ból głowy. Dopiero teraz zauważyłem, że jestem praktycznie nagi. Zobaczyłem na swojej skórze zadrapania, siniaki i krew. - Niech się pan obudzi - usłyszałem i otworzyłem oczy. Leżałem na szpitalnym łóżku. Nade mną stała pielęgniarka.
Do dziś nie mam pojęcia czy tunel, którym spacerowałem to był ten tunel. Czytałem książkę "Życie po życiu", ale ciągle mam wątpliwości. Czasami myślę, że mój tunel był nazbyt ciemny. Na końcu pojawiło się jakieś światło, czuło się bijący blask, ale ... . Dopiero po śmierci poznam odpowiedź na pytanie o to co mnie wtedy spotkało.


Przytoczony fragment pochodzi z autobiografii Zenona Plecha - "W cieniu złota".

Książkę w cenie 45zł można kupić m.in. w sieci Empik, księgarniach, podczas meczów żużlowych (w wielu miejscach Zenon Plech będzie ją podpisywał) oraz w sprzedaży wysyłkowej. Zamówić ją można też pod numerem tel. 65 526 14 81 lub e-mail: info@jagart.com.pl

Okładka książki


skomentuj   komentarze (16)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (16)

gregrzeszow

2010-08-20 20:35:35

Śmieszni jesteście, Plech zasługuje na szacunek, jutro kupuje książkę. Pozdro dla normalnych


peks_bdg

2010-08-20 17:21:19

oj Zenek a myślałem że chociaż książkę napisałeś nie będąc na bani...


klopsik - ovia

2010-08-20 09:20:56

" Jak za dużo popiłem dzień przed zawodami, to zawsze byłem pierwszy, bo goniły mnie białe myszy"


RPRONIN

2010-08-19 23:59:31

szacunek. Dla wszystkich sympatyków żużla. Dla żużlowców ukłony, od kibiców podziękowania za przeżycia.


risto

2010-08-19 23:03:16

w wieku 18 lat przeżyłem wypadek motocyklem po którym 1,5 roku dochodziłem do siebie. wiem co czułem przed samym dzwonem i później i twierdzę że nie da się o tym opowiedzieć. dziwi mnie że Zenek o takich rzeczach pisze w książce, to dość osobiste emocje i nie na sprzedaż moim zdaniem, a ten opis jest dla mnie bajkowy i śmieszny. nienaturalny i nieprawdziwy, trochę żenujące Panie Zenku


chrisbi

2010-08-19 20:27:46

Do Stal Mistrz . Co Ty bredzisz : jaki gość z bydgoszczy ? ! Zenek pochodzi ze Zwierzyna leżącego koło Gorzowa Wielkopolskiego . Przy trasie kolejowej z Gorzowa na Krzyż . To może być od Gorzowa jakieś 30 - 35 kilometrów na Drezdenko A nie z żadnej Bydgoszczy !


makulator

2010-08-19 19:21:39

Ale bajki :) Mam nadzieje ze w calej ksiazce jest malo takiej fikcji, bardziej chcialbym o prawdziwych rzeczach czytac


R7 START GNIEZNO

2010-08-19 19:07:30

KOLORYZUJE BY LEPIEJ SIĘ SPRZEDAŁA!


tunel

2010-08-19 19:00:06

ja nie wierzę w takie bzdury, pewnie się filmów Zenuś naoglądał :)


gorzow nns

2010-08-19 18:52:02

trza bylo isc dalej na koncu stalo pol litra i ogorki


łukasz

2010-08-19 18:34:25

Heh dobre nie wiedziałem , że pan Zenon przeżył śmierć kliniczną


Stal Mistrz

2010-08-19 18:28:45

wiadomo ze z bydgoszczy gosc. haha


kssg

2010-08-19 18:13:56

Wierzycie w to co napisał ;] ?


justyna

2010-08-19 18:09:33

Niesamowite, nie wiedziałam, że pan Zenek ma takie przeżycia...


Yaro

2010-08-19 17:59:03

Kurde trocha to przerażające


ckm fan

2010-08-19 17:44:10

Aż mnie ciary przeszły.

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »