Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Wygrana nie była przypadkowa- wypowiedzi po meczu Kolejarz Opole - Kolejarz Rawicz
autor: Oliwer Kubus, 2010-05-10, 08:35, źródło: inf. własne
skomentuj   komentarze (19)   drukuj artykuł        
W niedzielę Kolejarz Opole doznał porażki na własnym torze ze swoim imiennikiem z Rawicza. Zawody były wyrównane, a o wyniku decydował głównie start. Opolanie winą za niepowodzenia obarczali zmienne warunki torowe. Radość trwała wśród rawiczan.
Dariusz Cieślak (prezes Kolejarza Rawicz): Na obcych stadionach wygrywamy rzadko. Wiem, że poprzednio triumfowaliśmy w Krośnie w 2007 roku. Dzisiejsze zwycięstwo nie jest jednak przypadkiem. Drużyna pokazała już w Lublinie, że potrafi powalczyć na wyjeździe. Cieszę się, że mimo przeciwności udało nam się pokonać opolan. Doskonale spisał się Sebastian Alden. W najważniejszym momencie nie zawiódł Witek Gołubowskij. Emocje przed ostatnim wyścigiem były ogromne, na szczęście wytrzymaliśmy ciśnienie. Atmosfera w zespole jest fantastyczna. Każdy wzajemnie sobie pomaga zarówno w parku maszyn, jak i na torze. Myślę, że w tym składzie możemy sporo osiągnąć.

Henryk Jasek (trener Kolejarza Rawicz): Przyjechaliśmy do Opola z zamiarem zwycięstwa. Zdawaliśmy sobie sprawę, że rywal na własnym torze jest silny, ale znałem też możliwości naszych zawodników. Sędzia podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. Moim zdaniem niesłuszne było wykluczenie Erica Anderssona, który nie miał kontaktu z Adamem Pawliczkiem. Wcześniej Max Dilger spowodował upadek Antona Rosena, czego arbiter również nie zauważył. Te werdykty były w naszej opinii niesprawiedliwe. Dobrze, że sprawiedliwości stało się zadość i wygraliśmy. Na pochwałę zasługuje cały zespół, bo każdy dorzucił swoją cegiełkę. Słabiej spisał się Marcin Sekula, który nie wytrzymał presji. Powrót do Opola zestresował go. Wyjazdowe triumfy mają szczególną wartość, bo rozgrywki są nieobliczalne i każdy punkt może być rozstrzygający.

Marcin Sekula (Kolejarz Rawicz): Był to mój powrót na stare śmieci. Niestety wypadł nieudanie. Dobrze, że koledzy z drużyny stanęli na wysokości zadania. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Ten weekend okazał się dla nas bardzo udany. Wpierw wygrana z Krosnem, teraz w Opolu. Lepszego scenariusza nie mogliśmy sobie wymarzyć.

Sebastian Alden (Kolejarz Rawicz): Zawody mogły się podobać kibicom. Były bardzo ciekawe, emocjonujące do samego końca. Przed ostatnim wyścigiem miałem wysoki poziom adrenaliny. Na szczęście wytrzymałem napięcie i wspólnie z Wiktorem (Gołubowskim - dop. red.) zapewniliśmy zespołowi zwycięstwo. Znajduję się od początku sezonu w wysokiej formie. Sprzęt spisuje się idealnie, a ja potrafię to wykorzystać. Oby tak dalej.

Andrzej Maroszek (trener Kolejarza Opole): Katastrofa. To słowo najlepiej oddaje postawę zawodników. Nie można winą za niepowodzenie obarczać tor, bo to nie usprawiedliwia bezbarwnej i statycznej jazdy. Zawiódł każdy za wyjątkiem Marcina Piekarskiego. Nawet lider zespołu, Ricky Kling, miał słabsze momenty. W ostatnim wyścigu został łatwo wyprzedzony przez rywali. Trzeba zastanowić się nad przyszłością. Być może powołamy pod broń Fritza Wallnera.

Adam Pawliczek (Kolejarz Opole): Na tej nawierzchni doskonale radzili sobie goście. W Rawiczu trenują na podobnej, dlatego dzisiaj czuli się jak ryby w wodzie. Byliśmy zupełnie zagubieni. Oczekiwaliśmy twardego toru, takiego jak zawsze. Pod tym kątem ustawialiśmy silniki. Tymczasem było bardziej przyczepnie i zanim dopasowaliśmy się, to goście osiągnęli kilkupunktową przewagę. Kombinowałem z przełożeniami, ale to nie przyniosło skutku. Dopiero gdy zmieniłem motocykl, odzyskałem szybkość na dystansie.

Michał Mitko (Kolejarz Opole): To że nawierzchnia uległa zmianie, jest winą warunków pogodowych. Toromistrz musiał po opadach zbronować tor, który po nasączeniu, stawał się zupełnie inny. Robiłem korekty w silnikach, ale ciągle byłem wolny. Dopiero gdy podniosłem zębatkę o dwa oczka wyżej, dopasowałem się do nawierzchni. Wszyscy zawiedliśmy, ale w następnych spotkaniach postaramy się zrehabilitować.

Max Dilger (Kolejarz Opole): W sobotę dobrze pojechałem w Lendavie, w eliminacjach do IMŚJ, ale dzisiaj spisałem się słabo. W pierwszych biegach fatalnie wychodziłem spod taśmy i nie nawiązałem walki z rywalami. W trzecim wyścigu wystartowałem lepiej, lecz nie byłem wystarczająco szybki. Był to pierwszy występ w Opolu w tym sezonie. Tor uległ małym zmianom i muszę go dokładniej poznać. Kontuzja obojczyka została wyleczona. Po upadku poczułem lekki ból, który jednak szybko ustąpił.

Marcin Piekarski (Kolejarz Opole): Z trzech biegów jestem zadowolony. Dobrze wyszedłem spod taśmy i nie dałem się wyprzedzić. W czwartym starcie źle się przełożyłem i nie zdobyłem punktu. Chciałem wystąpić w jeszcze jednym wyścigu, ale trener zadecydował inaczej. Mam nadzieję, że ten mecz będzie przełomowy. Kibice wieszali na mnie psy, lecz winę za słabą postawę ponosił sprzęt. Teraz doszedłem z silnikami do ładu i myślę, że to co najgorsze, mam za sobą.
skomentuj   komentarze (19)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (19)

RKS do Adam

2010-05-11 13:14:30

no to zobaczymy komu jeszcze uda sie ("fuksem ") wygrac w Opolu ;]


Adam

2010-05-10 20:21:55

Wygrana nie byla przypadkowa??!!! Widze ze piorka Wam Rawiczanie juz wyrosly, sluchajcie uwaznie fuksnelo Wam sie zwyciestwo. 2 punkty roznicy to nie przypadek, to ja sie pytam gdzie jest przypadek, Jasek jeszcze caly tydzien nie bedzie mogl uwierzyc, ze wygral w OPolu, jak caly Rawicz, ale sezon sie jeszcze nie skonczyl, pozdro


taki tam

2010-05-10 18:35:57

Ciekawe kiedy Drozd uraczy nas swoją starą śpięwką o swojej rezygnacji? Z całą pewnością nikt nie będzie za nim płakał! Zrobił szambo z klubu do spółki z Szulcem!


taki tam

2010-05-10 18:33:09

Dlaczego jak jest porażka to szanowny dyrektor już się nie wypowiada? Zawsze tak się pcha,żeby wszyscy go widzieli i wygłasza te swoje "mądrości" trochę pokory Szulc, Rawicz pokazał gdzie jest miejsce Opola, żenada!!!!!!!!!!


maciej

2010-05-10 18:32:23

pawliczek znowu brał udział w wypadku na torze????


...x

2010-05-10 17:07:53

a =k= pamieta jak z pily i rawicza sie smial i stawial ich na ostatnim miejscu ? no i porazka u siebie z rawiczem...a moze i za tydzien z pila ? i beda jaja jak dwie najgorsze druzyny wygraja w wielkim opolu :) bylo duzo krzyczec przed sezonem zamiast pomyslec ?


opolanin

2010-05-10 16:15:38

Jednego tu nie rozumiem...przecież tor na meczu z Rawiczem to był totalny beton!!! Zawodnicy i połowa tu się wypowiadających chyba przyczepnego toru nigdy nie widziała...taki to był wczoraj w Lesznie!!! Dość już durnowatych tłumaczeń...weźcie się w końcu do roboty lenie z Opola!!!


wlkp7

2010-05-10 14:09:35

udalo sie z ostrovia!!! tym razem juz nie!!! wielkopolska gora!!!!


=K=

2010-05-10 13:46:29

Gratulacje dla Rawicza, jestescie czarnym koniem tych rozgrywek, kopciuszkiem, przez wielkie K, powodzenia. =K= w rekach tego zarzadu juz dawno utonal w marazmie przecietnosci. dejavu !!!!!


stefanrusso

2010-05-10 13:26:00

maroszekto są skutki twojego podejscia do sprawy sam jesteś bezbarwny i beznadziejny nie zawodnicy,,cytuje-naco nam pierwsza liga,, to twoje słowa tak ze zbieraj sie do domu!!!


KINKEY

2010-05-10 12:59:30

Do kibic prawdziwego: Chlopie przestac za przeproszeniem pieprzyc i wez sie zastanow co piszesz! Co ma do jazdy na torze liczba kibicow??? Jak to sie ma do tego ze my mamy 300 a wy 900 i dostajecie baty u siebie!? Zastanow sie chlopcze drobny zanim napiszesz cos i znow bez sensu. I idz sie wyspij jeszcze bardziej bo chyba nie odpoczales wystarczajaco, a jak to zrobisz to jeszcze raz sie zastanow dlaczego Golubowski i Nowaczyk was potrafili objechac. Moze wpadniesz dlaczego.


jk

2010-05-10 12:41:52

sekula tylko o tych smieciach gada


Jan

2010-05-10 12:36:38

No Marcin spisał się na piątke z plusem, oby coraz lepiej!


K

2010-05-10 12:09:02

Opole beznadzieja. Najsłabszy klub w historii polskiej ligi.


Cz@ch@

2010-05-10 12:04:36

Po raz kolejny nasi zawodnicy tłumaczą się tym że spodziewali się innego stanu toru. Nie rozumie tego kompletnie, o ile Kling mógł być zaskoczony przyczepnym torem, o tyle pozostali zawodnicy nie! Każdy z nich widział stan toru w piątek na treningu z Częstochową. Tor był bardzo przyczepny i trudno było się spodziewać, że przeschnie aż tak bardzo by zrobić z niego beton (zwłaszcza po prognozach pogody). Kolejny już raz Nasi zawodnicy początek zawodów w Opolu rozgrywają jakby jechali na wyjeździe i szukali przełożeń, tym razem nie starczyło biegów na odrobienie strat, a kilka ważnych punktów uciekło przez egoistyczną jazdę naszych zawodników (ja największe pretensje mam niestety do Michała Mitko) oraz błędy na pierwszym łuku (szczególnie bieg po upadku Rosena). Mam świadomość tego, że w obliczu sytuacji w jakiej znalazł się Kolejarz nie jest łatwo zawodnikom (brak dwóch liderów), ale to nie tłumaczy ich postawy na torze. P.S. I jeszcze jedno pytanie nasuwa się na myśl. Skoro na naszym torze od początku byli źle zestawieni i potem znaleźli odpowiednie ustawienia, to dlaczego na wyjazdach nie potrafią tego uzyskać?! Ale wyjazd był dopiero jeden i wiadomo gdzie, więc ten zarzut pozostawię w zawieszeniu do wyniku pozostałych wyjazdowych meczy.


do kibic prawdziwy

2010-05-10 11:27:09

Dobre a pamiętasz taki film "300" - trochę historii


Alden

2010-05-10 11:06:47

Kolejarz Rawicz is the best!!!


kibic prawdziwego

2010-05-10 10:24:06

wyspalem sie i dalej nie rozumiem jak mozna bylo przegrac z zawodnikami pokrroju golubowskiego czy nowaczyka? rozumiem przegrac z lodzia czy nawet po walce z ostrowem ale z druzyna ktora ma 300 kibicow?


ELO

2010-05-10 09:48:29

Brawo Marcin Piekarski tylko ty w tym zespole wczoraj pokazałeś KLASĘ bo aż zal było patrzeć na to co robią pozostali szczególnie rosjanie którzy skutecznie sobie przeszkadzali wciskając się na wzajem pod bandę .Myślę że gdyby jechał z tobą Ago w drugim biegu przyjechalibyście na 5;1 . BRAWO MARCIN OBY TAK DALEJ

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »