Mogę wziąć crossówkę i wkoło domu pojeździć - komentarze po finale MDMP w Łodzi

autor: Magdalena Skorupska | 2010-09-02, 11:15 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Juniorzy Stali Gorzów wywalczyli w środę w Łodzi złote medale Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski. Srebro przypadło zawodnikom Wybrzeża Gdańsk a brąz, po biegu dodatkowym ZKŻ-owi Zielona Góra. W zawodach nie brakowało upadków, za które winą obarczano między innymi dziurawy tor.

Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów): Jechałem tu z nastawieniem, żeby zrobić jak najwięcej punktów, żeby godnie zastąpić mojego brata. Jechałem przede wszystkim dla niego. Myślę, że godnie zaprezentowałem jego i siebie. Bardzo się z tego cieszymy. Na pomysł koszulek wpadł tak jakby zarząd klubu. Powtórzenie tego sukcesu nie będzie łatwe, ale myślę, że będzie jechał mój brat, ale Adrian odejdzie. Myślę, że będzie dobrze i że wszystko pójdzie po naszej myśli.

Adrian Szewczykowski (Stal Gorzów): Bardzo się cieszę, że wygraliśmy. Ze swojej postawy też mogę być zadowolony. Raz jedyny jeździłem na torze w Łodzi. To nie jest tłumaczenie, ale byłem źle przełożony w pierwszym wyścigu. Potem to zmieniliśmy, wyglądało to dobrze. W ostatnich sezonach nie robiłem nigdy taśmy, pierwsza się trafiła dzisiaj. Kolega z Leszna z pierwszego toru trochę mnie wypuścił i dlatego tak to wyglądało. Na pewno jest to sukces. Zdobyliśmy złoto w parach klubowych, w MDMP. Przede mną jeszcze cztery mecze ligowe, finał mistrzostw Polski. Jeszcze dużo ciężkiej pracy przede mną. Na pewno do finału mistrzostw Polski juniorów podejdę maksymalnie skoncentrowany i też liczę na dobry wynik.

Damian Sperz (Wybrzeże Gdańsk): Może moje punkty nie odzwierciedlają mojej jazdy. Pierwszy raz dobrze się czułem na tym torze. Pierwszy bieg mi kompletnie nie wyszedł i ostatni nie bardzo. Nie zebrałem się ze startu, później trochę walczyłem z Łukaszem Cyranem ale nie dałem rady. Ciężki tor był do wyprzedzania i do walki. Cieszymy się razem z chłopakami z drugiego miejsca. Chcieliśmy dzisiaj nawet wygrać, udało się zająć drugie miejsce. Było bardzo blisko. Mój medal chciałbym zadedykować trenerowi. Dzięki niemu zdobyliśmy to drugie miejsce. Myślę, że jest podwójnie zadowolony, ponieważ Gorzów, skąd pochodzi, zajął pierwsze miejsce.

Patryk Dudek (ZKŻ Zielona Góra): Nie jeździłem pięć, sześć dni na motocyklu i byłem bardzo sztywny a warunki torowe na początku były takie, że przy krawężniku było bardzo przyczepnie a dwa metry od niego już twardo. Przy przegranym starcie pociągnęło mnie, nie chciałem najechać na koło Damianowi Sperzowi, przymknąłem gaz, wjechałem na tą twardszą część, odkręciłem gaz i dziecinnie się wywróciłem. Człowiek się uczy i mam nadzieję, że tego nie powtórzę w przyszłości. 3,2,3 to dość dobry wynik jak na kolejne biegi. Jednak przy tej dwójce też zrobiłem błąd taki, że zamiast założyć przeciwnika pojechałem bardzo prosto, do trzydziestki. Warunki były ciężkie do mijania, dużo było upadków. Chciałem dojechać cały bezpiecznie. W dwunastym biegu już miałem koniec swoich startów. Nie spodziewałem się i nie wierzyłem w chłopaków z mojej drużyny. Dziękuję im, że wygrali bieg 5:1. Przebrałem się, bo nie spodziewałem się, że będę jechał medalowe biegi. Udało się, zdążyłem się przebrać. Pojechałem z marszu i zakończyło się powodzeniem.

Sławomir Musielak (Unia Leszno): Medal przegrałem w ostatnim, dwudziestym pierwszym biegu, gdzie Bartek Zmarzlik mnie wyprzedził po szerokiej na pierwszym łuku. Nie widziałem, że tam jedzie. Myślałem, że ta pierwsza pozycja jest już moja, ale Bartek objechał mnie po szerokiej i pojechał do przodu. Później nie szło nic zrobić. W dodatkowym biegu trzeba było uważać, bo ten tor był bardzo wymagający i dość trudny dla nas wszystkich, dla młodszych i dla starszych. Szkoda tego biegu bo na pewno była szansa na medal. Co zrobić, ktoś musi zająć czwarte miejsce.

Emil Idziorek (Orzeł Łódź): W pierwszym biegu jechałem tak samo jak na lidze w niedzielę z Ostrowem. Szału nie było. W drugim biegu zmieniłem coś, niestety przywiozłem zero. Na trzy ostatnie założyłem jeszcze coś innego i było lepiej. W dodatkowym szkoda, że miałem zewnętrzne pole. Jakbym miał wewnętrzne byłaby większa szansa. Starałem się gonić Dudka i Musielaka, przez moment nawet byłem drugi. Postawiłem wszystko na jedną kartę, zakończyło się upadkiem. Ze zdrowiem wszystko dobrze, ale szkoda wielka. Mieliśmy taką okazję. Jeden punkt. Jakby to było dziesięć, to można byłoby tak nie przeżywać. To, że byliśmy jedynym drugoligowym zespołem w tym finale mnie nie cieszy i nie usprawiedliwia. Przyjechałem tu po medal.

Szymon Kiełbasa (Unia Tarnów): Co mogę powiedzieć... Pierwszy bieg wygrałem, później miałem defekt. Jechałem na trzeciej pozycji i siodełko mi się urywało. Nie mogłem nic zrobić, poprawnie jechać. W trzecim moim biegu na wejściu w łuk trafiłem w dziurę, kierownica mi się złamała i się wywróciłem. Ludzi, którzy tutaj wybrali finał powinni posadzić na motory. Nie powinno się to odbywać na takim torze. To nie ma nic wspólnego z żużlem. Tak sobie, to mogę wziąć crossówkę i wkoło domu na dziurach albo na polu zoranym pojeździć. Nic mi się nie stało, jestem tylko trochę poobijany.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
BC

P...lenie o dziurach, nie ma i nigdy nie było żadnych dziur na łódzkim torze. Po prostu to jest taki specyficzny tor, na którym tworzy się dużo fal (rantów), po kilku odjechanych biegach i tyle. A mniej doświadczeni zawodnicy wchodząc w łuk zamiast pojechać szerzej tam gdzie nie ma fal z uporem maniaka wpadają na te bruzdy i się wywalają, zresztą Łodzianie też o tym czasami zapominają (tak pojechał w dodatkowym biegu Idziorek i się wywalił, a trener jeszcze przed biegiem kazał szerzej jechać). Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Łódź

Panie Kiełbasa pan jeździsz w ekstralidze to pan nie grymaś następny zmanierowany żużlowiec i nie tłumacz się ,żeby kibice czy inni itd. wsiadali na motocykle to przecież twój zawód

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
FAN

To zrobcie dla tych młodych tory asfaltowe i posypcie kurzem.Wtedy bedzie ok.Ale jak staną do walki z obcokrajowcami to znów będą przegrywac a prezesi i trenerzy bedą stawiać na "obco" a nie Polakow i znowu bedzie lament że nie ma wychowanków w skladah.Mają sie uczyć jechać na rożnych nawierzchniach i w kazdych warunkach.A jak nie pasuje to niech tacy marudzący jak Szymon wsiądą na rower i idą do Czesia Langa pojechać w "KURDE POLOŃ".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Semen

Prawda jest taka, że poziom polskich juniorów osiągnął już dramatycznie niski poziom.
Tor był trudny ale jakoś Bartek Zmarzlik, który ma 15 lat nie miał problemów z jazdą, mało tego wyprzedzał swoich rywali w pięknym stylu, nie bał się wcisnąć się nawet przy płocie.
W Gdańsku na finale IMSJ było widać jak w trudnych warunkach radzą sobie nasi, a jak np. chłopaki z Daugavpils, którzy chcieli jechać dalej !!!
Niestety ale za mało jeździ się u nas na wymagających torach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lkes

Byłem i widziałem. Tor był twardy lecz były takie dziury że naprawde młodzi zawodnicy nie powinni jezdzic na takich torach. Wszyscy mieli problemy na tym anty toże. Jesli ktoś z was nie widział to niech lepiej nie komentoje tego co tam było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
majkimajk

Tor w Łodzi od lat jest taki sam i nikt nie stęka. Wiadomo, że mówią że jest trudny i techniczny ale większość torów w Polsce jest taka. Jak to mówią ...byle jakiej baletnicy to i rąbek u spódnicy:) W lidze jest mało upadków i są to upadki z winy zawodników. cyt. wpadłem w dziurę i złamałem kierownicę...to co to za kierownica??? drewniana? doinwestowac w sprzet musisz Szymon wtedy bedziesz mogl jezdzic.Poza tym tor jest szeroki jak cholera, a ty musiales wjechac akurat w dziure :):)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Sheffield

Po wypowiedzi Dudka wnioskuję, że to zadufany w sobie snob! Szykuje się kabaret po sezonie z "aneksem finansowym", bo przecież to taki gwiazdor, że oczekiwane gratyfikacje finansowe z pewnością "pozytywnie" wpłyną na samopoczucie różowej landrynki... .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
onks

ty q, nie rzucaj się jak wesz na grzebieniu.tabela biegów była taka,że dudek po 12 biegu kończył swoje starty w zawodach

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
q

no cóż Dudkowi powoli sodóweczka uderza,żeby nie wierzyć w swoich kolegów z drużyny?Widać gwiazdorzy już i się przebrał a tu koledzy mu taką niemiłą niespodziankę zrobili że pojechali nie po jego myśli i wygrali bieg 5 do 1 i biedny Duduś musiał jeszcze raz się przebierać oj oj....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
RKS

Beton a w dodatku z dziurami, ktoś chyba na głowę upadł, że dopuszcza taki tor do jazdy !!! Chyba musi się tam stać jakaś tragedia, żeby ktoś poszedł po rozum do głowy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tfu

oj szymek, ty masz jakis problem, w kazdych zawodach mlodziezowych lezysz, w gorzowie na parach tez. 15-letni gowniarz nie narzekal na tor, to wydawaloby sie, ze doswiadczony ligowiec nie powinien.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jerry5

przecież w łodzi jest beton jak cholera.do tego dochodzi mnóstwo dziur w torze i różna przyczepność stąd tyle upadków a jeżdzili najlepsi polscy juniorzy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
alerek

tak ,tak szymonku na betonie byloby najlepiej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0