Wyrównany skład kluczem do sukcesu - wypowiedzi po spotkaniu Kolejarz Opole - Orzeł Łódź

autor: Oliwer Kubus | 2010-07-24, 07:39 | źródło: inf. własny |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W zaległym spotkaniu trzynastej kolejki Kolejarz Opole przegrał z Orłem Łódź. Mecz był interesujący i do końca trzymał w napięciu. Osłabieni opolanie postawili opór faworytowi. Zdaniem zawodników o sukcesie gości zaważył wyrównany skład.

Andrzej Maroszek (trener Kolejarza Opole): Nie zaprezentowaliśmy się najgorzej. Wystąpiliśmy w osłabionym składzie, ale postawiliśmy opór. Zabrakło jednego dobrze punktującego zawodnika. Nieźle spisali się Ilia Bondarenko i Max Dilger. Oni startują rzadko i chyba nie stać ich na więcej. Michał Mitko wystąpił, bo lekarz nie widział przeciwwskazań, a żużlowiec czuł się dobrze. Wybór należał do Michała. W głębi duszy mam do niego pretensje, ponieważ mógł odmówić startu. Wtedy zastosowalibyśmy zastępstwo zawodnika. Chłopakom, którzy pojechali dziękuję. Wykazali więcej ambicji od Barkera czy Oestergaarda. Ani Anglika, ani Duńczyka nie będziemy błagać o przyjazd. Nie dopuścimy do sytuacji, że zawodnicy wybierają mecze, na które chcą przybyć. Trzeba się szanować.

Michał Mitko (Kolejarz Opole): Na rozgrzewce noga mnie nie bolała. Ćwiczyłem i skakałem bez przeszkód. Problemy pojawiły się dopiero podczas jazdy. Jechałem na trzeciej pozycji, chciałem powalczyć, ale ból okazał się silniejszy. Mimowolnie zamykałem gaz. Prawa noga jest dla żużlowca ważniejsza, bo odpowiada za prowadzenie motocykla. Gdyby lewa kończyna była kontuzjowana, to nad jazdą nawet bym się nie zastanawiał. Przed spotkaniem nie trenowałem, bo nie chciałem nadwyrężać stawu. Może to był błąd. Sezon dobiega końca. Mam nadzieję na udany występ w Ostrowie oraz starty za granicą. Nad dalszą przyszłością jeszcze nie myślę.

Fritz Wallner (Kolejarz Opole): Swoją postawą jestem rozczarowany. Nie tego się spodziewałem. W środę trenowałem na tym torze i wszystko przebiegało dobrze. W meczu pojawiły się problemy z silnikami. Robiłem, co mogłem, ale z biegu na bieg było gorzej. Przede mną jeszcze kilka startów, głównie w Austrii. Chciałbym też wystąpić w Ostrowie. Jeśli otrzymam szansę, to dam z siebie 150 procent i postaram się zrehabilitować. Przed sezonem złamałem nogę. Miałem operację, ale wciąż odczuwam ból. To też przeszkadza w jeździe.

Marcin Piekarski (Kolejarz Opole): Nie spisałem się najgorzej. Miałem dobry początek, później pojawiły się kłopoty z silnikami. Chciałem wystartować w dwunastym wyścigu, ale trener zastąpił mnie Maxem Dilgerem. Szkoda, bo gorzej ode mnie spisywał się Fritz Wallner, a otrzymał więcej szans. W Ostrowie chcemy powalczyć. Do pierwszej czwórki nie awansujemy, ale warto udanie zakończyć sezon.

Jacek Rempała (Orzeł Łódź): Gospodarze spasowali się z torem i postawili trudne warunki. Początek miałem naprawdę udany. Byłem bardzo szybki na starcie i dystansie. Niestety w trzecim starcie zdefektował motocykl. Zaczął słabnąć i nie potrafiłem podjąć walki. Trudno powiedzieć, z czego wynikały problemy. To okaże się w sobotę. Dobrze, że co straciłem, to odrobili koledzy. Mieliśmy wyrównany skład. To był klucz do sukcesu. W następnych meczach chciałbym powrócić do wysokich zdobyczy. Tego oczekują kibice. Przed nami runda finałowa. Wierzę, że szybko zapewnimy awans do pierwszej ligi.

Łukasz Jankowski (Orzeł Łódź): Ze zwycięstwa cieszymy się, ale dla tabeli jest ono nieistotne, bo opolan zabraknie w pierwszej czwórce. Z występu, nie licząc ósmego wyścigu, jestem zadowolony. Rozpocząłem na rezerwowym silniku, co okazało się błędem. Dopiero po przesiadce zacząłem wygrywać. Rozkręcałem się z biegu na bieg. W Lublinie zanotowałem bolesny upadek. Czułem się na tyle źle, że nie kontynuowałem startów. Jednak szybko doszedłem do siebie. W Opolu byłem przygotowany do walki. W niedzielę jedziemy do Krosna. Tam również chcemy zwyciężyć, by po rundzie zasadniczej zajmować pierwszej miejsce. Jesteśmy bliscy celu, ale najważniejsze mecze dopiero przed nami.

Stanisław Burza (Orzeł Łódź): Zacząłem punktować po zmianie motocykla. Ten teoretycznie słabszy okazał się właściwym na specyficzny tor. W końcówce przeważyły umiejętności i doświadczenie. Obserwowaliśmy, co się dzieje z nawierzchnią i w ostatnich biegach byliśmy znakomicie spasowani. Opolanie zawiesili wysoko poprzeczkę. Znają ten owal i wiedzą, jak rozgrywać łuki. My mieliśmy bardziej wyrównany skład i zasłużenie wygraliśmy. Tor był znakomicie przygotowany. Walka trwała na całej szerokości. Trzeci rok jeżdżę dla Orła i trzykrotnie walczyłem o awans. Przyszedł czas, by w końcu zrealizować cel. Wykonaliśmy już duży krok, ale nie możemy lekceważyć rywali.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
stefanrusso.

panowie i panie nie napalac sie co ma być to bedzie-pierwsza liga wiaze sie z wieksza kasą a to jest problem wiekszosci klubów 2 ligi przykład miszkolca jest tego dowodem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Łódź

Do kibic. Ja też myślałem że w Opolu ludzie znają się na żużlu ale jak usłyszałem od spikera przed meczem z Łodzią że Opole ma sznse na 4 miejsce to zmieniłem zdanie. Rozumiem nadzieje na zwycięstwo z Łodzią u siebie. Teoretyczne szanse małe ale były, ale Ostrów u siebie jest dla Opola za mocny żeby można bylo mieć choć cień szansy na zwycięstwo.Sprawa awansu w tym roku rozstrzygnie się na torze w Łodzi - jeżeli uda się komuś wygrać w Łodzi to może mieć nadzieje (tylko nadzieje ) że Łódź nie awansuje. O Jankesa się nie martw już udowodnił że potrafi być groźny dla każdego i na każdym torze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic do kibic orła

Też tak myślałem w tamtym sezonie,dopuki nie zobaczyłem Miszkolca w Opolu.Wiedzialem,że nie awansujecie. Ja nie życzę łodzkiej drużynie źle ale podejrzewam,że w tym roku sytuacja się powtórzy i awansuje Lublin.W czoraj Kolejarz nie powinien wyjść z 30-tki a przez większą częścć mecz był na styku.Fakt,że wynik nie miał dla Orła większego znaczenia ale mimo wszystko....A swoją drogą myślałem,że Ł.Jankowski jest lepszy,a on jest przereklamowany,bo ma nazwisko.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stefanrusso.

tylko krajowi zawodnicy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic orła

kibic, wygrywamy u siebie wystarczająco by przegrać nawet każdy wyjazdowy mecz, i tak awans nasz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

Kolejarzowi zabrakło jednego zawodnika i mecz wygrany.Dziwię się,że Łódź jest liderem bo tak naprawdę nie są tacy mocni.Nie życzę im źle,ale wydaje mi się,że nie awansują bo są za słabi.Zresztą.który to już raz walczą o awans ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do edo

z calym szasunkiem ale poziom w elite league troche rozni sie od naszej 2 ligi. a jestem pewny ze barker czy ulrich zrobilby wiecej pkt nic max i ilja razem a na pewno nie duzo mniej, pozdro

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Edo

No proszę w lidze angielskiej Barker zdobył wczoraj 5 pkt, a Kling jak zwykle 3pkt, więc co to za LIDERZY? Bondarenko i Dilger u nas wczoraj więcej wywalczyli. A nie robią z siebie nie wiadomo jakich PANÓW.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Edo

Panie Maroszek w przyszłym sezonie w składzie mogliby zostać Dilger i Bondarenko, zamiast "ASÓW" typu Kling i Ostergaard, bo punktowali właściwie podobnie, a ambicji fakt mają więcej niż nasze "ASY"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stefanrusso.

Andrzej Maroszek (trener Kolejarza Opole):Chłopakom, którzy pojechali dziękuję. Wykazali więcej ambicji od Barkera czy Oestergaarda. Ani Anglika, ani Duńczyka nie będziemy błagać o przyjazd. Nie dopuścimy do sytuacji, że zawodnicy wybierają mecze, na które chcą przybyć. Trzeba się szanować. -tak to słuszna decyzja

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0