Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kto sponiewiera Jarka Hampela

autor: Bartłomiej Czekański | 2010-07-11, 14:30 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W Cardiff Tomkowi Gollobowi żarło, żarło aż zdechło. Po angielsku: perversity of inanimate objects. Czyli po naszemu: złośliwość rzeczy martwych.

Rzeczywiście, czysta perwersja ze strony owego feralnego Gollobowego motocykla w momencie, kiedy nasz champion prowadził na pierwszym łuku w półfinale! Po prostu motór wziął i sobie ot tak zdefektował. Wstępna diagnoza: awaria prądu. A skoro tak, to może Holder lewą ręką wyciągnął Tomkowi wyłącznik od zapłonu? Trzeba powołać komisję śledczą. Żart tynfa wart.

No i tak się porobiło, że na nieszczęściu bydgoskiego gorzowianina (z przerwą na Tarnów) skorzystał "Jarek Hampel Jarek", który na Millenium Stadium był trzeci po tym jak zawalił finał. No i teraz prowadzi w generalce cyrku pt. GP. Ledwie dwa punkciki przewagi nad Gollobem oczywiście nie czynią jeszcze z niego misia świata anno Domini 2010.

Ale co się stanie, jeśli "Mały" w tym sezonie jednak sprzątnie "Chudemu" upragnioną koronę sprzed nosa? Zostanie wówczas przez wielu kibiców znienawidzony i sponiewierany w internecie, jak bokser Tomasz Adamek, kiedy w Łodzi znokautował naszą legendę Andrzeja Gołotę? Po tym zdarzeniu "Góral", który do tamtej pory był niekwestionowanym hero, ma teraz przechlapane u tysięcy polskich fanów pięściarstwa. Że niby pobił starego i schorowanego człowieka. Że na plecach podtatusiałego już Gołoty chciał zrobić karierę. Bo to na walki "Endrju" wstawaliśmy o godz. 15 nad ranem, choć potem można było zobaczyć pełną transmisję z nich w... Teleexpressie. Jak wiemy, jedna Gołota to 51 sekund. Dobra, przestaję już żartować ze swego starego kumpla z Czikago i przypominam, że w pojedynkach o mistrzowski pas z Byrdem oraz Ruizem został oszukany przez sędziów. Powinien być więc dwa razy championem! Zasłużył. A jego druga walka z Bowem została uznana za najlepszą w historii boksu spośród tych, które nie toczyły się o tytuł.

To samo jest z Gollobem. W roku 1999 to on powinien być IMŚ, gdyby w finale Złotego Kasku we Wrocku nie odstawił lotu trzmiela nad bandą. I to nie z własnej winy. Jego nożyce założone Jimmiemu Nilsenowi na ostatnim łuku finału GP '99 też we Wrocku przeszły do historii speedwaya. Od lat czekamy na indywidualną koronę dla Tomasza. Należy mu się jak psu zupa. Teraz jest więc tak, że wszyscy lubimy Hampela (a ja się nawet z nim przyjaźnię i nieoficjalnie jestem w jego medialnym teamie), lecz większość z nas trzyma kciuki za starego "Gallopa". Tomek teraz, Jarek za rok - marzą polscy kibole. Rozsądek jednak podpowiada: niech wygra lepszy!

Gollob w tym roku udziela wywiadów rozluźniony i uśmiechnięty (choć ten jego angielski wciąż jest mieszaniną narzecza walijskiego z suahili, ale widać postęp, chłop się stara) i tak samo jeździ. Daje to piorunujący skutek. W Cardiff zasuwał po bandzie niczym... Adam Pawliczek. Inny facet z tego Tomka, inny zawodnik. W jednej z gazet przeczytałem, że pewien nasz czołowy żużlowiec się rozwodzi. Nie podano jednak który. Taka to "informacja". Internet jednak huczy od plotek, że to może chodzić właśnie o "Chudego". Ja tam mu z butami w życie włazić nie będę, bo go szanuję i nie jestem z tabloidu, ale mam nadzieję, że to tylko fałszywa plota, gdyż po prostu lubię panią Brygidę.

Inna sprawa, że akurat ja to taki jestem drań, że swojej starej powiedziałem właśnie, że gdybym ją zabił zaraz po ślubie, to teraz wypuściliby mnie już na wolność. Baba z wozu, koniom lżej... Liczę jednak, że nie o to chodzi w przypadku Tomka.

A Hampel? To taka przytulanka dla kibiców i dziennikarzy. Dla każdego ma czas, nie denerwuje się na prasową krytykę, o czym świadczy fragment poniższego wywiadu, udzielonego red. Wojtkowi Koerberowi z Gazety Wrocławskiej po kopenhaskiej GP:

"W.K.: - Po twojej stronie wiele atutów. Choćby najszybsze sprzęgło na świecie. O zachowaniu się pod taśmą i startowaniu spod niej wiesz niemal wszystko.

J.H.: - Najszybsze sprzęgło na świecie? Fajne, podoba mi się. No, to prawda, mam ten element startu dobrze opanowany, ale dziś jedną z ważniejszych rzeczy jest dopasowanie się do panujących warunków. Trzeba umieć czytać tor i być dobrze dysponowanym danego dnia.

W. K.: - By potrafić np. wyprzedzać na dystansie. Jeszcze niedawno pisaliśmy, że różnie u ciebie z tym bywa i...

J. H.: - Sorry, ty też tak pisałeś?

W.K.: - Tak.

J.H.: - To nie mamy o czym rozmawiać. Cześć... Spokojnie, żartuję oczywiście. Wiem, że tak było.

W.K.: - Dokończę więc. Nie boczyłeś się na tę krytykę, nie puszyłeś na dziennikarzy, lecz zakasałeś rękawy i po prostu poprawiłeś ten element. Czapki z głów. Dziś Jarosław Hampel to zawodnik kompletny.

J.H.: - Miałem świadomość, że musiałem się w tym względzie poprawić i myślę, że nie jest już źle. Ja w ogóle inaczej podchodzę już też do tematu Grand Prix. Chcę być zrelaksowany, nie żyję tym cyklem przez cały tydzień, nie przenoszę presji na rzeczy codzienne, nie przytłacza mnie to wszystko. W Kopenhadze np. wybrałem się przed zawodami z żoną do zoo, na luzie. Nigdy mi w tej Kopenhadze nie szło, a teraz wyszło i wreszcie wygrałem swoją pierwszą GP!"

I tyle owego ciekawego wywiudu, który pokazuje, jakiego dużego kalibru człowiekiem jest "Mały" i jaki ma dystans do siebie. To oznaka inteligencji. Do tego świetny angielski. Jako mistrz świata będzie wspaniałym ambasadorem speedwaya na całym Bożym świecie i w okolicach. Ale, ale... Uwaga! W innym żużlowym medium ("TŻ") przedstawiłem takie swoje niepokoje, dotyczące tego rewelacyjnego zawodnika (znaczy się Hampela), które mu dedykuję także i na "SF":

Z Jarkiem to jakaś dziwna historia. Kiedyś nudny startowiec i niemal "zajączek" przy nieśmiałych atakach z tyłu. Teraz jeden z najwaleczniejszych i najbardziej widowiskowych uczestników GP. Atakuje z każdej pozycji i walczy o każdy metr toru. Tyle że zatracił szybkie starty, a to może być dla niego groźne. Nie wszędzie bowiem da się nadgonić na trasie. Jak nie urok, to s... Jest takie staropolskie przysłowie.

Nasza Holta, czyli moi motocykli są bardzo szybki

Jak wiecie, dotąd nie uznawałem Rune Holty za polskiego zawodnika. Dla mnie to był Norweg z cwanie przyszywanym naszym paszportem. Lata mieszka w Czewie, a nawet k... nie umiał powiedzieć. A o historii Polski tyle wiedział, że ona po prostu była. Ale teraz powoli to się zmienia. Lepiej późno niż wcale. Wyczytałem, że zdaje się po toruńskiej GP, uradowany drugim miejscem na podium, waleczny Holta wyrzucił z siebie na razie jeszcze po polskiemu: "Moi motocykli są bardzo szybki"! No po prostu rewela, szał ciał! A będzie jeszcze lepiej, bo koleżka się stara. Witaj więc Rysiu w rodzinie i punktuj dla nas w GP! Nasz ci już jesteś. Tylko gorzołecki musisz się jeszcze nauczyć staropolskim zwyczajem kosztować.
Jak to było w tej piosence Big Cyca?

Ja dużo jeździć i wiele potrafić
Polska przyszła teściowa się o mnie martwić
Ona się ciągle modlić do Boga:
Boże jedyny, Rysia Holtę zachowaj.

Powiadają, że Holtański pod Jasną Górą nawet inwestuje i jakoweś interesa prowadzi. Super. Ha, ha, byle nie typu: "ja do pani z interesem". To oczywiście tylko taki głupi żart durnego felietonisty. Czyli mój. Ale w mieście Najmana przecież wszystko może się zdarzyć. To oczywiście też żart. I też głupi.

Nie, Holta jest teraz spoko gość (choć z pazerniactwa na kasę pewnie się jeszcze nie wyleczył). Zaczął wreszcie gadać po ludzku, bo kto by zrozumiał te jego norweskie hula gula.


O dwóch takich

Duny przed swoją GP w Kopenhadze rozprawiały, czy wygra będący (wtedy) na fali Bjerre, czy obudzą się Pedersen z Andersenem. A Hampelek z Gollobusiem zlali ich aż miło. Na ich śmieciach! Potem był pogrom toruński. Zdaje się, że mamy teraz serial pt. "O dwóch takich, co ukradli światowy żużel". Aczkolwiek Tomek z Jarkiem na jednojajowych (bliźniaków jak bracia Kaczyńscy, którzy zagrali w filmie pt. "O dwóch takich, co ukradli księżyc") nie wyglądają.
Ale niech wymiatają do końca, tylko muszą mieć baczenie na odradzającego się Crumpa, żeby nie było tak, jak kiedyś wam już pisałem: "Przychodzi Chudy do budy, a tam już Rudy".


DPŚ mamy w kieszeni

Supercoach Marek Cieślak (właśnie skończył 60 lat -gratki, ale tyle ludzie nie żyją, tak czy siak, stawiam geriavit) w tym roku zdaje się - przynajmniej po tym, co zobaczyliśmy w Cardiff - kolejny raz z naszą sborną sięgnie po DPŚ. Nawet w Vojens. Jeszcze przed zawodami, w parku maszyn, ponokautują się tam bowiem Pedersen z Andersenem, a Crump z Holderem. I pucharek nasz. Na wszelki wypadek trzeba odizolować Golloba od Hampela, bo te bratobójcze szarpanki to może jakaś zaraza jest.

GP w Cardiff była wspaniała, ale czy z tej w Toruniu na naszym małym Wembley, czyli na Motoarenie, nie powinniśmy być dumni? Powinniśmy! Już gratulowałem prezesowi Stępniewskiemu. Chapeau bas drodzy Krzyżacy! Well done!

A teraz informacje krajowe.


Trener sterowany esemesem

Z plaży tureckiej prezes chwilowo "Byłej Magii Falubazu" Robert Dowhan vel Różowy Koszul pisze esemesa do swego trenera Piotra Żyty, vel Starszy Bronowniczy z tekstem piosenki "Będzie piekło" grupy Video:

Czy jeszcze słuchasz mnie?
Wcześniej tak, a teraz nie
Już brak mi słów i błagam cię

Będzie piekło
Będzie piekło bejbe
będzie piekło
Będzie piekło bejbe

Nasze sam na sam tu swój koniec ma
Nim się urwie film, zanim sięgniemy dna
Nie rób scen, oddaj klucz
Naprawdę szkoda łez, nie kocham cię już
Nie wiem sam, czy mnie myli słuch
Pierwszy raz słyszę z twoich ust

Będzie piekło
Będzie piekło bejbe
będzie piekło
Będzie piekło bejbe

Jeszcze nikt nie dał mi tylu zmarnowanych dni
Jeszcze nikt aż do dziś tyle mi nie napsuł krwi
Jeszcze nikt nie mówił do mnie tak jak ty
tak jak ty

Będzie piekło....

Na to Żyto odpowiada swemu szefowi na Facebooku:

Drogi prezesie, w nieocenzurowanej wersji tej piosenki, co może pan sprawdzić na jutiubie, refren brzmi: Weź nie pie....ol. Co niniejszym panu dedykuję.

To oczywiście moja konfabulacja na potrzeby niniejszego felietonu (ale piosenka i to w obu wersjach jest jak najbardziej prawdziwa), lecz chyba byłem blisko, skoro lubuska "Gazeta Wyborcza" zapodała, że tuż po przegranej z Betardem we Wrocku, Żyto się nie obcyndalał, tylko na gorąco wypalił:

- Dostaję SMS-a "Nie róbcie zmian taktycznych, bo szkoda na to pieniędzy". Ludzie kochani, jak tak może być? To jest jakaś tragedia. Ktoś siedzi w Turcji i pierd...

Wczoraj Dowhan miał wrócić ze swoich wojaży (he, he, tak to już jest ułożone: prezesi do Turcji, a żużlowcy do Wrocka), ale nie wiem, czy teraz w Falubazorni rozpętało się piekło i kogo piekło, bo Żyto po pewnym czasie jakby zaczął blatować, rura mu zmiękła, więc może uratuje głowę. Acz, wbrew odgórnym instrukcjom, we Wrocku ratował zielonogórski honor, stosując zmiany taktyczne do końca. Więc może za kilka dni jednak poleci ze stołka za tę niesubordynację i za medialną szczerość (działacze, na potrzeby knebla, nazywają ją nielojalnością) jak np. Zbyniu Jąder w moim ulubionym PSŻ, do którego sprawy jeszcze wrócę.

To wszystko zakrawa na jakąś kpinę. Co za różnica, czy zielonogórski prezes wysłał w trakcie meczu owego trefnego SMS-a do trenera, czy tylko do kierownika drużyny, jak twierdzi? Przecież to paranoja, by działacz - mimo że szef - w tak nachalny sposób wtrącał się fachurom do prowadzenia drużyny!!! I to z tureckiej plaży! Czy więc Dowhan ewentualnie weźmie na siebie odpowiedzialność za słabsze w tym roku wyniki Falubazu? Nie! Jako winowajcę wskaże trenera i być może kierownika drużyny. Bo tak to bywa w tragikomedii, zwanej polskim ligowym żużlem.
Skoro u bliskich mi "Motomyszy" jest taka wojna na górze, to co się dziwić pogłoskom, że Zengota skarży się, iż jego kapitan Protasiewicz zamiast holować go w parze, to się z nim ściga i zajeżdża mu drogę.

Tak, tak, leży Roberto Dowhan na plaży i się smaży (a drużyna mistrzów Polski, póki co, leży na plecach). Będzie piekło?

A w Turcji?

"Na każdym rogu stoi tam Turek,
wszytko u niego kupisz,
nawet różową skóre."

Ale nie tylko Zielonka. W cytowanej tu już lubuskiej "Wyborczej" czytam też, że:

- Prezes Unii Leszno Józef Dworakowski także wstrzymuje swoich zawodników i trenera, by przestali punktować. Tyle że robi to w momencie, w którym "Byki" mają już wygrany mecz, no i raczej nie za pośrednictwem SMS-ów, ani nie poprzez Facebooka....

I tu wkleję kolejny mój cytat z innego bliskiego mi medium, czyli z branżowego tygodnika:

"Wiem, że jest kryzys i wszyscy oszczędzają jak choćby właśnie prezes Dowhan na zmianach taktycznych, lecz gdzie tu miejsce na prawdziwy sport i na walkę do końca? Bo właśnie na taką walkę oczekują kibice i za oglądanie jej płacą słono za bilety. Cóż zaś dostają w zamian? Odpuszczanie wyniku? Nudne pogromy typu 63:27?

Przypominam przy okazji, że abstrahując od długachnej zimy, Smoleńska i powodzi, to właśnie prezesi polskich drużyn swoimi kilkuletnimi poczynaniami, m.in. samobójczym wyścigiem zbrojeń, doprowadzili do kryzysu naszego ligowego speedwaya. Teraz zaś próbują ratować klubową kasę sposobami nie do przyjęcia przez fanów żużla".

A co na to wszystko bukmacherzy? A co "Cegła" i pan Szczakiel, którzy wedle swojej głębokiej wiedzy o sile poszczególnych drużyn precyzyjnie typują na (naprawdę coraz lepszych) "SF" wyniki meczów, nie wiedząc, że o końcowym rezultacie (rozmiarach zwycięstwa czy porażki) często decydują prezesi z tylnego fotela? Skoro są zakłady na ligę, to czy takie poczynania niektórych działaczy nie są już na pograniczu prawa? Kto pyta, nie błądzi, prawda? Więc pytam.


Dziś plaża

Ja się więc nie podejmuję typowania rezultatów dzisiejszej kolejki, lecz trudno się pomylić. Tylko w Zielonce może być po równo, lecz dla mnie dość zdecydowanymi faworytami nadal są gospodarze. Bydzia bez Emila raczej nie da rady Gorzowowi, acz powinna mu się u siebie postawić. Tylko czy przy takim upale komuś będzie się dziś chciało zerwać z kąpieliska i przyjść na żużel? Do tego bilety drogie jak diabli.
Ja tam wieczorem zasuwam na Solny we Wrocku. Na kopaną.


Pan Głos i żużlowcy na piłkarskim mundialu

W centrum Wrocławia, właśnie na Placu Solnym, od początku afrykańskiego mundialu, stanęło bowiem miasteczko piłkarskie, tzw. Fanstrefa. Są tam trybuny, scena i wielki telebim, na którym tubylcy i przyjezdni masowo oglądają mecze mundialu w RPA. Jest nawet małe boisko piłkarskie, gdzie rywalizują amatorskie drużyny. Do tego grill, piwko, gra w piłkarzyki, konkursy, występy artystyczne. Codziennie przed wieczornym meczem, na scenie ożywa mundialowe studio, które ze swadą prowadzi rewelacyjny "pierwszy głos Wrocławia" red. Andrzej Gliniak z radia ESKA. Do studia zapraszani są znani sportowcy oraz dziennikarze. Dwa razy był już junior WTS-u Maciej Janowski (Piotrek Świderski niestety nie dotarł). Maciek wykazał się znajomością futbolu i elokwencją. A jak sobie fajnie pogadali o sporcie z siatkarką miejscowej Gwardii Bogusią Barańską!

Trzykrotnie zapraszany był także wasz felietonista, czyli niżej podpisany (ubrany w reklamową koszulkę naszych "SF"). Ostatnio wystąpiłem w objęciach Niuni, czyli czterometrowej pytonicy, należącej do znanego wrocławskiego fakira Sultana. Tego samego, który kiedyś prezentował swój talent na meczach wrocławskiej drużyny żużlowej. Okazuje się, że ludzie speedwaya mają też wiedzę o futbolu. Sympatyczny Maciek Janowski najlepszym tego przykładem. A dziś przecież wielki finał Holandia-Hiszpania!

W następnych felietonach o protestach (m.in. Kolejarza Opole) przeciw fatalnemu sędziowaniu w polskich ligach, o culex pipiens, czyli o tzw. komarze brzęczącym (odmiana gorzowska), co to ma aparat gębowy kłująco-ssący, o "Synu Jagusia", tj. pazerniaku Bjerrem, który jednak w sporze z WTS-em miał sporo racji, o naszej porażce w eliminacjach IMŚJ, o tym czy znany dżentelmen Walasek ma rację nazywając N. Pedersena "szmatą" (a fe!) itp., itd. Czekajcie i czytajcie.

A w dzisiejszym finale futbolowego mundialu stawiam na Kubicę. O, cholera, planeta kopsnęła żaru i chyba za mocno przypaliło mi dynkę. A więc hop szklankę piwa!

Bartłomiej Czekański


Fot. Agnieszka Walczak

Wasz felietonista jako ewentualny posiłek dla pytonicy Niuni. Jeszcze żadna kobieta tak się nie śliniła na mój widok.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Dzerek_Bdg

jezeli nie wina Golloba to czyja niby??polecam filmik na youtube i zapraszam do dyskusji!!Pzdr. dla obiektywnych

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
forester

Wiecie za co nie lubicie Golloba ? Za to że jest kimś ! A wy tylko internetowymi "białymi rycerzami ". Zwykła polska zawiść. Wstyd !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
f1

Adam Małysz - najlepszy skoczek dekady bez złota olimpijskiego. Tomasz Gollob - najlepszy żużlowiec bez IMŚ. Chyba, że odczyni jakiś egzorcyzm ale wątpię.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Matrix_uk

Panie Czekański szanuję pana, bo czytam felietony pańskiego autorstwa od 20 lat. Muszę jednak przyznać ,że pańskie "pióro" z roku na rok jest coraz gorsze. Dzisiaj to porównanie Tomasza Golloba szalejącego przy bandzie, potrafiącego wygrać z każdym do Adama Pawliczka uwłacza wielkiemu mistrzowi. Dalej pisze pan wiecznie o sporach prezesów, cytuje pan jakieś piosenki w każdym felietonie, ani to zabawne ani ironiczne. Mam nadzieję ,że jeszcze kiedyś przeczytam pana artykuł, który będzie taki jak kiedyś czyli konkretny, dosadny i czytany jednym tchem. Wierzę w pana, czekam na coś na wyższym poziomie, bo stać pana na to... p.s. Zyczę Tomkowi Gollobowi mistrzostwa świata w 2010r.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Optymista 2

Ktoś tutaj napisał,że woli Czekańskiego w żużlu,
niz Tomaszewskiego w piłce.Ja dodam,że Bartłomiej
sie nie pluje i jest spokojniejszy.Wracajmy jednak
do żużla.Obydwoje sa mocni i obydwoje chca
zdobyc tytuł mistrzowski.Za Jarkiem przemawiaja
atomowe starty,Tomek to mistrz techniki i rutyny.Jarek po kilku sezonach trafił w sprzęt
Tomek zdeterminowany jak nigdy i ciągle na
szpicy.Wszystko okaże sie na torze,choc walka
bedzie ostra.Gdybym miał stawiać w tej chwili
to postawiłbym na Golloba,bo raz,że zostały
juz tylko naturalne tory a dwa, ostatnie GP w
Bydzi a tam to Hampelek szans nie ma.Cieszmy
się jednak z tego,że nareszcie mamy dwóch a
w przyszłym sezonie jak Kołodziej sie dostanie
do cyklu GP to będziemy mieli silne trio.Jest
z czego sie cieszyc a obraźliwe komentarze pod
adresem jednego czy drugiego to dowód braku
szacunku do naszych reprezentantów.Klocki w
extralidze już poukładane Czewa i Bydzia w
barazach z tym, że Czewa spada.W czwórce Leszno
Gorzów,Toruń i chyba Wrocek.Zatem czekaja nas
olbrzymie emocje i apeluje w tym miejscu o
"kulturalny doping" w komentarzach na tej stronie a nie prześciganie się w obelgach pod
adresem klubów i zawodników.Ty, Bartolo pisz
cześciej,bo bez Ciebie jest smutno.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gupol_roku_czewa

Panie Bartolu zdróweczko! jak zwykle dobrze sie czyta, ino ostatnio coś częstotliwość ukazywania słaba. Można sie zgodzic lub nie ale haja zawsze jest:)dzieciaki sie napinają w komentarzach i sie kręci kabarecik:) tak trzymać i piweczko zdróweczko Panie Redaktorze:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kibic Realista

Po prostu nie mogę wytrzymać czytając komentarze typu: "Tomek już się skończył" czy "Jarkowi bardziej się należy". Gdyby nie Tomasz Gollob w Polskim speedwayu byłaby długa przerwa jeżeli chodzi o naszych reprezentantów w światowym żużlu. A gdy przeczytałem komentarz Limonki_UL to po prostu ręce mi opadły, zupełnie nie rozumiem waszej nienawiści do Golloba, tymbardziej że, jako polacy powinniście mu bardzo dużo zawdzięczać.
Wiadomo wygra lepszy, i tego im życzę.
A sgp pisze totalne bzdury, bo wszyscy prawdziwi kibice wiedzą że w owym "locie trzmiela" Tomek nie przeleciał przez bandę z własnej winy, tylko ktoś mu w tym pomógł.
Do tych którzy piszą że Tomek już się skończył: To jak wytłumaczycie fakt, iż Gollob ma najlepszą średnią w lidze? Niektórzy pewnie powiedzą że ma fuksa...
A jeśli chodzi o technikę, to Gollob po prostu jest w tym mistrzem, te jego szarże po zewnętrznej, z kołem praktycznie opartym o bandę, to po prostu magia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kibic Realista

Po prostu nie mogę wytrzymać czytając komentarze typu: "Tomek już się skończył" czy "Jarkowi bardziej się należy". Gdyby nie Tomasz Gollob w Polskim speedwayu byłaby długa przerwa jeżeli chodzi o naszych reprezentantów w światowym żużlu. A gdy przeczytałem komentarz Limonki_UL to po prostu ręce mi opadły, zupełnie nie rozumiem waszej nienawiści do Golloba, tymbardziej że, jako polacy powinniście mu bardzo dużo zawdzięczać.
Wiadomo wygra lepszy, i tego im życzę.
A sgp pisze totalne bzdury, bo wszyscy prawdziwi kibice wiedzą że w owym "locie trzmiela" Tomek nie przeleciał przez bandę z własnej winy, tylko ktoś mu w tym pomógł.
Do tych którzy piszą że Tomek już się skończył: To jak wytłumaczycie fakt, iż Gollob ma najlepszą średnią w lidze? Niektórzy pewnie powiedzą że ma fuksa...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ritkaaa Leszno

Również kibicuję Hampelowi ;) Drugiej takiej szansy może nie mieć, nie wiadomo, co się w życiu zdarzy.. Różne są przypadki losowe, a jak ma teraz super sezon, niech go przypieczętuje Mistrzostwem Świata ;)
Gollob miał okazje i nie skorzystał, może coś w tym jest? Leigh też nigdy nie stanął na najwyższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej cyklu GP..
Niech wygra lepszy! :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dario

a ja - jestem za Chudym ! jestem za Małym ! jestem za Holtą ! niech zdobędą ex aequo (czy jak się to pisze) max pkt w GP i będą potrójnym mistrzem !!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Puszkasz/Jingo

Przede wszystkim Jarek notorycznie startuje z lotnych. Jeśli tak ma wyglądać poprawa słabiej wyglądającego elementu to niech... Nigdy nie będę miał szacunku do tak "walczących" jeźdźców.
Gollob to w żużlu klasa mistrzowska. A angielski?! No cóż angielskim się pkt w tym sporcie nie zdobywa ;]

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
elgato leszno

A mnie bez urazy , ale tekst nie śmieszy. Żarty na siłę wplatane w tekst czasami są żenujące.. Merytorycznie fajny art, ale za te żarty niewybredne, to minus ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kinia

Człowieku mocny jesteś;P Oczywiście mówię o autorze;P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dag

Już niech lepiej zajmie się Kubicą.
Gollobowi się należy, ale Jarkowi także za świetne występy w każdym GP.

NIech wygra lepszy.

Niech sie wiecej juz nie wypowiada ;//

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lion

Z tą Kubicą to się Pan pomylił i dzisiaj pierwszy raz w tym sezonie (tak jak Tomek w Cardiff) musiał wcześniej skończyć wyścig.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
?

W to co napisane pod zdjęciem to akurat wierzę.Ha ha. Panie B.Cz. Januszem Głowackim to Pan nigdy nie będziesz i mam nadzieję że takich ambicji Pan nie masz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bertel

a mnie zadziwia nadal trafność "gorącego tematu" pana Czekańskiego...zawsze jak w "fakcie" to o czym sie mówi ze szczyptą pierdół i plotek...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
skotek

Jednak sprawa tytułu rozstrzygnie się na torze ,a nie na papierze .Jak by tak było to Tomek był by już miniumum 10 razy mistrzem ,ale jest cienias bo przegrywa od 15 lat

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bleble

ktos tam z dolu mowi o kasie hehe,poczekaj jak Jareczek wydoji wasz fantastyczny klub to pogadamy a moze i nie gdy nie dostanie tego co chce bo wyczytac juz mozna o problemach z kasa na przyszly sezon i was o...je i naprawde wylanduje w Rzeszowie,charytatywnie slawy wam napewno nie bedzie robic:P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zboj

napisane tak jak ma byc czyli prosto z mostu gratulacje!!!!!!!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
whisky

Przede wszystkim Gollob zasłużył na mistrzostwo, NIE bezpłciowy Hampel!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mac.G

limonka mamy takie same marzenia.
Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Tomasz Gollob IMŚ 2010

Jestem z Góry ale uważam ze kibice z leszna .... no szkoda w ogóle o nich pisać . zadufani w sobie nie mniej niż ci z Zielonej Góry . Jarek Hampel nawet gdy zostanie imś to i tak nie bedzie lepszy od Tomasza Golloba . nigdy mu nie dorówna . Fortuna był mistrzem olimpisjkim i co? był lepszy od Małysza? oczywiście że nie . Taka Sama sytuacja z Gollobem i Hampelem , chociaż uważam że To Tomasz bedzie mistrzem w tym roku

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Do limonka_ul

...to nie marzenie,to fakt!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
speedwayfanwawa

Jarka trudno nie lubić. Z Tomkiem bywa różnie. Pod względem czysto sportowym chcę jednak żeby złoto zdobył Tomek, bo pod względem umiejętności jazdy na motocyklu żużlowym nie ma sobie równych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DO andrju

kazdy szmaciak za 2 miliony rocznie zaprzeda sie za kilka srebrnikow.wiec nie wychwalaj gulloba bo nic za darmoche nie robi!
Jarek Hampel IMS 2010r !!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
limonka_ul

Największe marzenie, by GOLLOB nigdy nie zdobył Mistrza!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aro uk

Tylko Jarek Hampel!!!gollob nikogo nie interesuje.Wczoraj bylem w Cardiff kibicowac jedynemu Polakowi w GP czyli Jarkowi Hampelowi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Lipiec

Za co wy nie lubicie Golloba za buńczuczność na torze jak był młody (to samo robili Niki Jason i robił do wypadku Emil) czy za to ze jest Polakiem a może za jakieś plotki ze ktoś tam powiedział ze zrobił to albo tamto. W moim miasteczku w przeciągu dwóch lat odbyły się 2 półfinały z czołowymi krajowymi zawodnikami pogoda "zajebista" w w pierwszym był Gollob w drugim m.in. Hampel Kasprzak Baliński nie było Tomka, frekwencja 4 razy mniejsza, małe dzieci (takie chodzą na żużlowe stadiony nie piłkarskie) powtarzały w większości Tomek Gollob wiec za przeproszeniem od...cie się od niego wreszcie i cieszcie się jazda wszystkich Polaków. Pozdrawiam normalnych kibiców.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
xxx

Polacy jak zwykle fajny naród jak zwykle podzieleni jak nie PIS i Po to teraz Jarek Tomek.A tu nie ma co porównywać.Tomek leje Jarka pod każdym względem.Drodzy Leszczyniacy Jarka to można porównac co najwyżej do Jacka G i tak jeszcze mu dużo brakuje

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nieclubowy

Leszczynianin Ty skończyłeś z myśleniem chyba !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nieclubowy

Jak to red. Czekański lubi chwalić się przyjaźniami z zawodnikami ... To już norma. Te plotki rozwodowe co tu robią to nie wiem, ale i tak lepiej Czekański o żużlu niż Tomaszewski o piłce:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pp

Hampel to Hampel ja również zdecydowanie za nim :) !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Leszczynianin

Jarek Hampel Jarek!!!!! Gollob już się skończył,powinien isć już na emeryture i dać sobie spokój z GP..Jarek mu pokaże kto jest Lepszy,a media wkoncu przestaną sie zachwycac Gollobem!!!! Jarek Mistrz!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
penhal

do sgp-sam fałszujesz historię tym co piszesz.A wiesz kto w tym feralnym biegu jechał? i z jakiego pola? i czyja to była winna? bo na pewno nie Tomka

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
|||

do Kriss29 jeżeli czas Tomka się skończył to co powiesz o swoich zawodnikach? może niech lepiej Falubaz przestanie w ogóle jeździć? Najważniejsze to żeby Polak został IMŚ.. ale i to co robi Tomek w tym sezonie to czaszka mała. Pozdrawiam wszystkich kibiców Polski

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bdga

formy się nie wybiera. jeżeli jest teraz, to trzeba z niej korzystać, a nie przystopować, zrobić miejsce koledze, bo zasłużył całą swoją karierą (w to nie przeczę) i próbować za rok. kibicuję obu, ale jednak moje serce jest za Jarkiem. oczywiście super by było gdyby Tomek w końcu zdobył mistrza, ale chyba mimo wszystko bardziej należy się Hampelowi.
gdyby oceniano za całokształt kariery bezapelacyjnie wygrałby Gollob. ten rok jednak należy do Jarka.
pozdrawiam!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0