Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Przeżuj to sam

autor: Bartłomiej Czekański | 2010-02-01, 15:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dziś bigos, czyli subiektywny, żużlowy przegląd ubiegłego roku w wydaniu Czekańskiego. A więc "przeżuj to sam", jak śpiewała grupa Lampart, sorry, Lombard. Inaczej: lichwa? Żartuję.

Widziałeś wczoraj znów w dzienniku
Zmęczonych ludzi wzburzony tłum
I jeden szczegół wzrok Twój przykuł
Ogromne morze ludzkich głów
A spiker cedził ostre słowa
Od których nagła wzbierała złość
I począł w Tobie gniew kiełkować
Aż pomyślałeś: milczenia dość

Przeżyj to sam, przeżyj to sam
Nie zamieniaj serca w twardy głaz
Póki jeszcze serce masz

Początek roku to czas plebiscytomanii (która trwa nawet do połowy lutego, choć teraz mamy już w zasadzie tylko rozstrzygnięcia). Mnie z różnych manii najbardziej podoba się, co już wiecie, bo pisałem, ta długonoga Mania z sąsiedztwa. Zastanawiam się, co jeszcze musi wygrać nasza speedwayowa reprezentacja, żeby wysoka kapituła "Przeglądu Sportowego" ogłosiła ją drużyną roku, a "Narodowego" Cieślaka, najlepszym trenerem. Dobrze, że przynajmniej kibice wybrali Tomka Golloba do czołowej dziesiątki sportowców '2009. Jednak według mnie, abstrahując od silnej konkurencji, zaledwie siódme miejsce jest za niskie, jak na jego ubiegłoroczne sukcesy. Fani żużla trochę zaspali?

A wracając do nie tak dawnych werdyktów kapituły "PS", to dopóki w stolycy nie powstanie mocna, ekstraligowa drużyna żużlowa, dopóty speedway wciąż będzie tam tylko egzotyczną, niszową dyscypliną sportu. A nawet niepoważną. Widać, nawet coraz fajniejsze promowanie żużla przez TVP nie zmienia nastawienia do niego ze strony tzw. Warszawki. Oni tam w tym swoim wschodnim, obciachowym mieście (znaczy się w naszej nieszczęsnej tzw. stolycy) w większości nie wiedzą, że speedwayowe mecze ligowe przyciągają w Polandii nawet i po 20 tysięcy ludzi na trybuny (np. w Lesznie). Kij więc "Warszawce" w oko i póki co, na razie pozostaje nam wierzyć, że może usilne starania red. Rafała Darżynkiewicza i sportowej TVP oraz Warszawskiego Towarzystwa Speedwaya kiedyś wreszcie coś zmienią na lepsze w tej materii.

Na szczęście u mnie na wiosce w plebiscycie "Polski - Gazety Wrocławskiej" oraz Radia Wrocław na najlepszych sportowców Dolnego Śląska, w kategorii trener roku tryumfował Marek Cieślak! Na wielkim balu w hotelu
"Monopol" nasz żużlowy "Narodowy", a zarazem coach WTS-u, otrzymał 10 tysięcy złotych nagrody. I chytrus nic nie postawił! Piąte miejsce wśród szkoleniowców zajął Tomasz Skrzypek, trener kick-bokserów Fightera Wrocław i kadry narodowej, a jednocześnie od niedawna opiekun żużlowców Betardu Wrocław, jeśli chodzi o przygotowania ogólnorozwojowe.

W kategorii najlepszy dolnośląski sportowiec roku, junior WTS-u Maciej Janowski zajął dziewiąte miejsce.

Tak więc, jak nie w Warszawce, to przynajmniej na Dolnym Śląsku (a pewnie gdzie indziej też) speedway jest doceniany i honorowany nagrodami.

Kto miał farta, a kto dał plamę

Play offy, choć w swym założeniu są ciekawe, bo przegrywający w dwumeczu odpada (no, raz zdarza się lucky looser), ale przez zupełnie rozwalony kalendarz emocje gdzieś się rozmywają. I np. dziś już mało kto pamięta, jak wyglądała tabela ligowa sprzed dwóch - trzech lat, a nie wszyscy są w stanie, tak na szybkiego, przypomnieć nawet kto wtedy został drużynowym mistrzem Polski. O pierepałkach z rozegraniem ubiegłorocznego finału Ekstraligi w Zielonce nie będę już wspominał. Kolejne limo pod okiem naszego żużla.

Tak sobie pomyślałem, że poza Falubazem, który sięgnął po 18 latach przerwy po koronę DMP i szczęśliwą Polonią Bydzią, która skazywana była na baraże, a zajęła czwarte miejsce, pozostałe drużyny według mnie, dały plamę. Inna sprawa, że rywalizacja bywała w miarę wyrównana i nawet spadkowe Wybrzeże nie było chłopcem do bicia.

Falubazy, czyi Motomyszy. Kozacy na własnym torze. Głównie, kiedy było przyczepnie. A zazwyczaj było. Na wyjeździe w sezonie, zdaje się, wygrali tylko trzy razy, w tym raz ze spadkowym Wybrzeżem. Trzeba jednak przyznać, że w kilku meczach dzielnie postawili się gospodarzom, ale przecież przegrali nawet w takim kiepskim Wrocławiu. Na szczęście dla nich zwyciężyli w dramatycznym finałowym rewanżu w Toruniu. Deszcz był wtedy ich zbawicielem. "Motomyszy" to dziwna to drużyna. Tylko jeden koleś od nich zameldował się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji indywidualnej Ekstraligi pod względem średniej punktowej. Na ósmym miejscu. To "PePe" Protasiewicz, który jechał życiówkę. W dobrym wyniku nie przeszkodziła mu nawet bolesna kontuzja. Za to najlepszy ich obcokrajowiec "Fredka" Lindgren pod względem średniej był dopiero czwartym zawodnikiem swojej drużyny (1,956 pkt). To po to płacimy takie kolosalne pieniądze stranieri, żeby indywidualnie nie łapali się nawet do pierwszej trójki w klubie? Inna sprawa, że pod koniec sezonu (poza przypałem w półfinale DMP w Bydzi) Szwed się rozjeździł i nawet momentami wyglądał na lidera Falubazu. Za to "PUK, PUK, zastałem Jolkę?" Iversen to jakieś kompletne nieporozumienie. I mego zdania nie zmienia jego siedem bezcennych punkcików finale w Toruniu. Dobrucki to gość. Walasek bez rewelacji, lecz trzymał poziom. Zwłaszcza po szerokiej. Falubazom kilka meczów wygrał najlepszy polski junior Grześ Zengota. I to jest ich bohater sezonu! A oni teraz droczyli się z nim, czy chcą go w ogóle zatrzymać w klubie i wypłacić jakieś sensowne pieniądze na sezon '2010!

Zielonka ma majstra i niech się cieszy. Ja też się cieszę, bo to miasto całe żyje żużlem i 18 lat czekało na taki sukces. Gratuluję, lecz wciąż się zastanawiam: tak naprawdę, mistrz czy nie mistrz? Tak, czy siak, gratulacje! Złoto jest.

Unibaksy, czyli Krzyżactwo. "Anioły" po rundzie zasadniczej prowadziły z pięciopunktową przewagą nad Falubazem, a mimo tego mnie obroniły mistrzostwa. Och, te play offy! Dla mnie torunianie byli tu najwaleczniejszą drużyną. We Wrocławiu i w Gorzowie przegrywała ona i wydawało się, że jest bez szans, a jednak pokonała rywali ambitnym rzutem na taśmę. I sprytną taktyką. Tylko w najważniejszym meczu sezonu, w finałowym rewanżu u siebie z Zielonką, to jej się nie udało. A było blisko... przy pomocy sędziego. Wreszcie padł mit niezwyciężonej nowej Motoareny. Może gdyby nie deszcz? Najlepszy wśród "Krzyżaków" Sullivan ledwie 11. w polskiej Ekstralidze. Równy zespół, z dużymi talentami typu Holder, Ward i Miedziński, acz bez wielkich aktualnych gwiazd. Może stąd kilka wstydliwych wpadek? Jaguś już nie ten, bez ambicji na GP, coraz bardziej pogrąża się w ligowej przeciętności, Ryan niby odbudował się po miłosnych zawodach, lecz wciąż to jeszcze nie ten "Kangur" co kiedyś. Waleczny Kościecha najsłabszym ogniwem... Niby same nazwiska nie jadą, lecz może gdyby "Pierniki" miały w swoich szeregach supergwiazdę i superpewniaka typu Crump czy Pedersen, to wciąż byłyby mistrzami? W finale zabrakło kogoś, kto porwałby za sobą cały Unibax i wygrywałby wyścig za wyścigiem. Ale z "Brzydkim Kaczątkiem" Andersenem to jakby kandydat na majstra w sezonie '2010.

"Medaliki" z Częstochowy. Dla mnie najsilniejsza personalnie drużyna, choć nie jestem fanem Richardsona. Nie na tyle jednak, żeby go nazywać "Pussy". Gdyby nie absencje Nickiego Pedersena i problemy finansowe (tak się kończy życie na wyrost i nieliczenie się z ekonomią), to właśnie Włókniarz byłby drużynowym mistrzem Polski '2009. Byli na to wystarczająco silni, acz nie tak bardzo, jak się im wydawało (bo można było ich objechać nawet, gdy mieli w składzie Nickiego i Grega). Myślę, że na majstra jednak by im ten skład (ale pełny) ostatecznie wystarczył. Tak sądzę. Tylko ta kasa, a raczej jej brak, Panie Maślanka... Brąz to porażka. A teraz co, spadek będzie?

Bydzia. Skazywana na baraże, wykorzystała swego fuksa. A to też trzeba umieć. Brawo! Dostała w prezencie dwa punkty od osłabionego Włókniarza i w przedostatnim swoim meczu rundy zasadniczej stoczyła porywający i - co najważniejsze dla niej - zwycięski pojedynek u siebie ze Stalą Gorzów. Polonia jeździła dzielnie, była waleczna, wykorzystała swoją szansę, lecz nadal upieram się, że właściwe dla niej miejsce w Ekstralidze to było siódme, czyli baraże z Gdańskiem. "Tyfusy" zaś zawędrowały znacznie wyżej. A przy okazji: czemu ten Sajfutdinow na ogół tak dobrze nie jeździł w lidze jak w GP? Olewał?

Unia Leszno. Totalna klapa. Królowa naszego żużla była naga. Adams z pewnymi wpadkami, Hampel też nie ten co w sezonie '2008 i dalej... nic. Krzysio Kasprzak z 18. średnią w lidze, poniżej dwóch punktów na bieg, często zawodzący. Damiana Balińskiego dręczyła kontuzja, starał się, lecz nie punktował. Może to już nie jest zawodnik na Ekstraligę? Beznadzieja i największe rozczarowanie rozgrywek. A pomyśleć, że przed minionym sezonem ja sam w swoich artykułach zawieszałem "Bykom" na szyjach złote medale DMP! Jak to się człowiek może pomylić.

"Stalówka" Gorzów. Naprawdę, Panie Komarnicki trzeba mieć kosmicznego pecha, albo tak bardzo nie znać się na żużlu, żeby mając Golloba i Holtę w składzie nie wejść nawet do czołowej czwórki Ekstraligi. A może było jakieś drugie dno? Te obniżki kontraktów, te teksty w stylu "kto to jest Gollob, kto to jest Holta"? I wszystkim się odechciało? No comments. Tylko gorzowskich kibiców żal.

Atlas Wrocław. I oni ze Skotem i Łotem, czyli z Flipem i Flapem chcieli mierzyć w medal! Zdaje się, że do klubu obu nieudaczników nie sprowadzał Marek Cieślak, ale ich zaakceptował, bo nikt nie mógł się spodziewać, że Nicholls zaliczy takiego doła. W WTS-ie, może poza Madsenem, nikt nie jechał tak, jakby oczekiwali od niego kibice. Łącznie z Maćkiem Janowskim, choć tego niby bronią statystyki. Ale liczby czasem kłamią. Cieślak miał nosa do Madsena, bo ja po przedsezonowych treningach we Wrocławiu pytałem Marka o tego Duńczyka: "Co to za wynalazek?!". A Madsen z Jeleniewskim uratowali Ekstraligę dla Wrocławia w barażach z Gdańskiem. Tylko gdzie wcześniej był "Jeleń"?! Nierówny z wpadkami na wyjazdach. Facet z takimi możliwościami! Średnia na sezon: 1,625. To jakieś żarty. Utalentowany Tomek Jędrzejak udowodnił, że na torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocku jednak można wyprzedzać. Szkoda, że tylko jego. Na ogół w takim był "sztosie". Poza pojedynczymi przebłyskami. Generalnie w trakcie wyścigów był jednak zagubiony jak dziecko we mgle. Próbował się obudzić pod koniec rozgrywek. Crump był najlepszy w lidze, ale dwa razy nie otworzył kranów paliwa, co kosztowało Atlas meczowe punkty. Przed ostatnim biegiem barażowego spotkania WTS - Wybrzeże we Wrocku, kiedy trzeba było punktowo dobić rywali, to Jason zmienił motor, na którym dotąd wygrywał, by... przetestować inna maszynę przed Grand Prix! Koszmar! I ta jego jazda parą. Co wspólny start, to Maciek Janowski leży (jak np. w rundzie zasadniczej w Gdańsku), wywieziony przez swego lidera. W sumie kiepska drużyna.

Wybrzeże Gdańsk. Od początku pisałem, że "Nadmorscy" spadną. I spadli. Na cztery mecze z Wrockiem, wygrali tylko jeden i to w kontrowersyjnych okolicznościach. Do tego trzy punkty dostali w prezencie od osłabionego Włókniarza. Fakt, na ogół nie byli chłopcem do bicia, ale tylko dlatego, że życiówkę jechali Bjerre i Vaculik. "Życiówkę" jechali też Andersen i "Sqra". Tyle, że w drugą stronę, tzn. do tyłu. Panie Prezesie Polny! Generalnie jest tak, że jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi.

Tyle o Ekstralidze. Falubaz i Polonia na dużym plusie, Unibax na pewnym minusie, reszta z ręką w nocniku. A przed sezonem tacy wszyscy byli silni, tak się napinali. Kibice też. I co? I kicha!

Moje subiektywne rankingi '2009

Najlepsi polscy żużlowcy:
1. Tomasz Gollob
2. Jarosław Hampel
3. Piotr Protasiewicz.

To były prawdziwe asy, choć nie we wszystkich meczach. W poczekalni: Wiesław Jaguś, Adrian Miedziński, Rafał Dobrucki i Grzegorz Walasek (sorry Janusz Kołodziej i Seba Ułamek, ale zająłem się tu wybiórczo głównie Ekstraligą). Potencjał: Daniel Jeleniewski.

Najbardziej dali plamę: Adam Skórnicki, Rafał Okoniewski, Tomasz Chrzanowski, Krzysztof Kasprzak, Damian Baliński. To sami wiecie i mam nadzieję, że oni też to wiedzą.

Najlepsi trenerzy:
1. Marek Cieślak
2. Jan Ząbik/menago Jacek Gajewski
3. Piotr Żyto

Tak się składa, że w polskim żużlu mamy znakomitych szkoleniowców, acz Robertowi Sawinie, Staszkowi Chomskiemu (jest trenerem już 30 rok!), czy Czesławowi Czernickiemu ten sezon po prostu nie wyszedł. No cóż, tak krawiec kraje jak mu (materiału) staje.

Najlepsi juniorzy:
1. Grzegorz Zengota
2. Maciej Janowski
3. Przemysław Pawlicki

W poczekalni: Patryk Dudek.
Kolejne wielkie nadzieje: Janusz Baniak, Piotr Pawlicki i Łukasz Sówka (z Ostrowa, ciekawe, czy Zielonka da mu pojeździć w Ekstralidze)
Najbardziej niedoceniany junior: bojowy Damian Sperz.

Najlepsi obcokrajowcy:
1. Jason Crump
2. Nicki Pedersen
3. Leigh Adams
4. Kenneth Bjerre
5. Greg Hancock i Chris Holder.

W poczekalni: Andreas Jonsson, Ryan Sullivan, Lee Richardson. "Przyszywany" Rune Holta generalnie bez punktowego wyrazu, a "Fredka" Lindgren obudził się dopiero pod koniec sezonu.

Zawiedli: Scott Nicholls, David Watt (choć wiadomo, że to tylko wyrobnik), Hans Andersen, Niels Kristian Iversen (ostatni niezły mecz nie zmienia tej opinii), Jonas Davidsson i po części Antonio Lindbaeck. Sajfutdinow też w lidze mógłby być skuteczniejszy i regularniejszy.

Najlepsi zagraniczni juniorzy:
1. Emil Sajfutdinow
2. Martin Vaculik
3. Tai Woffinden
4. Darcy Ward
5. Leon Madsen
6. Thomas H. Jonasson

W poczekalni: Matej Kus.
Nadzieje na przyszłość: Dennis Andersson i Michael Jepsen Jensen.
Porażka: Jurica Pavlic.

Najsympatyczniejszy:
1. Greg Hancock
2. Jarosław Hampel
3. Wiesław Jaguś i Adam Skórnicki

Antypatyczny:
W tym roku niestety odbiło Ryanowi Sullivanowi (awantura z Richardsonem, miał też swój udział w aferze z szalikiem Falubazu).

Najbardziej kolorowy:
1. Adam Skórnicki
2. Sławomir Drabik

Weteran: Sławomir Drabik

Najbardziej wygadany:
1. Sławomir Drabik (najsławniejszy jajcarz)
2. Władysław Komarnicki (jeszcze lepszy kabareciarz)
3. Wojciech Stępniewski (biegły tłumacz z angielskiego, ze szczególnym uwzględnieniem słowa "pussy")
4. Grzegorz Walasek (ten jak coś powie...)

Tylko Drabikowi udają się dowcipne puenty, reszcie panów podpowiem, że w ich przypadku naprawdę milczenie jest złotem.

Mister elegancji:
1. Greg Hancock
2. Jarosław Hampel
3. Leigh Adams

W poczekalni: Piotr Protasiewicz

Widowiskowa, agresywna jazda:
1. Rune Holta
2. Rune Holta
3. Rune Holta
4. Tomasz Gollob
5. Wiesław Jaguś
6. Nicki Pedersen
7. Greg Walasek
8. Emil Sajfutdinow
9. Darcy Ward
10. Chris Holder.

Poczekalnia: momentami... Robert Kościecha. Z pierwszej ligi polecam Piotrka Świderskiego. Przyjrzyjcie się też Norbiemu Kościuchowi i Ronnie Jamrożemu.

Pechowiec:
Wszyscy żużlowcy, którzy trafili do niewypłacalnych klubów oraz Adrian Miedziński z powodu swego piruetu kończącego sezon ligowy.

Najtwardszy, niezłomny:
1. Jason Crump
2. Wiesław Jaguś, Rafał Dobrucki i Piotr Protasiewicz.

Fair Play: Jacek Dreczka, rzecznik Stali Gorzów, który nie pozwolił kilku zaściankowym tamtejszym działaczom ukryć rekordu gorzowskiego toru uzyskanego przez Grzesia Zengotę. Im się w pałkach nie mieściło, że rekordzistą może być facet ze znienawidzonej przez nich Zielonki. Dreczka niedawno zrezygnował z rzecznikowania Stali i związał się z poznańskimi "Scorpionami".

Działacz roku: Żaden nie zasłużył. To chyba jasne jak słońce.

Najlepszy mecz sezonu:
1. Falubaz – Gorzów (ćwierćfinał play off). Było jeszcze kilka fascynujących spotkań. A jaka jest Wasza lista np. pięciu ekstraligowych hitów?

Wtopy sezonu: Gorzów w Zielonce (do 27 w plecy) i w Lesznie (do 29 ), Unibax w Lesznie (do 28) oraz w Zielonce (do 23! ).

Najlepsza publiczność:
1. Zielona Góra
2. Leszno (obie grupy ze sporymi zastrzeżeniami), ekstraligowi kibice są też w Pile czy w Rybniku. Mam sentyment do tych z Ostrowa. Wrocławskich jest za mało. No, może jeszcze Toruń zasługuje na ciepłą wzmiankę? Ja chciałbym zapracować na przyjaźń tych z bliskiego mi Opola.

Dziennikarz telewizyjny:
Rafał Darżynkiewicz (z Krzyśkiem Cegielskim do pomocy). Twierdzę też, że wszyscy nasi telewizyjni i radiowi komentatorzy żużlowi trzymają poziom. Oczywiście "Koniu" Darżynkiewicz, Tomasz Lorek, czy "Cegła" są najsławniejsi. Ale Andrzeja Mielcarka, Piotra Olkowicza, Marcina Feddka, Pawła Wójcika, Roberta Nogi, Roberta Wardzały, Adama Skórnickiego i innych też fajnie się słucha. Przynajmniej ja ich z przyjemnością słucham.

Resume

Uwaga! Powtarzam: te wszystkie moje powyższe rankingi są tylko moje, subiektywne (już je po trosze przedstawiałem). Wy na pewno macie innych własnych faworytów do poszczególnych rubryk. Chciałbym ich poznać. Co schrzaniłem?


Będę pisał wolno, czyli różne popeliny

Niedawno w tym miejscu pożartowałem sobie, że firma Prestige za pieniądze m.in. Zielonej Góry zorganizowała tamże Galę Zielonogórskiego Sportu Żużlowego i dla ściemy wmówiła wszystkim, że jest to impreza ogólnopolska. Dla miejscowych była więc buźka, klapa, rąsia, goździk. A dla przyjezdnych filmik pokazujący ze złej strony Tomka Golloba i prezesa Władysława Komarnickiego ze znienawidzonej w Grodzie Bachusa Stali Gorzów. Obaj panowie zaś byli zaproszeni na galę. Na szczęście dla nich (i pewnie dla organizatorów) nie dotarli. Taki filmik nie powinien ukazać się nawet na zielonogórskich dożynkach. Inna sprawa, że Gollob i Komarnicki sami się podkładają. Przemyślałem gruntownie sprawę i uważam, że kapitanowi polskiej reprezentacji nie wypada tak z buta traktować młodych dziennikarzy, nawet jeśli są nachalni. A Władkowe "Kto to jest Gollob, kto to jest Holta?" to szczyt arogancji. Po czymś takim nie przejechałbym dla tego prezesa nawet pół okrążenia. I Holta już nie przejedzie. Widać, Norweg okazał się bardziej honorowy od Polaka (tzn. od Golloba).

Zadrwiłem też z tego, że PZM (i pewnie GKSŻ również) kazał wyznaczonym zawodnikom stawić się na tej gali i na bankiecie pod rygorem kar. A najbardziej pociągnąłem łacha z samego siebie, że także zostanę ukarany za absencję w Zielonce, bo dla żużla jestem równie ważny jak... Tomek Gollob. Oczywiście, że nie jestem. To po prostu autoironia. Niestety, nie zrozumiał jej szef GKSŻ Piotruś Szymański i mi się na SF "odgryzł". Następnym razem będę więc pisał wolno, bo on (i jego poplecznicy, jeśli jeszcze tacy są), zdaje się, wolno czyta, a jeszcze wolniej kuma, czyli łapie, o co w tekście chodzi. Raczej taki wolnomyśliciel z niego.

A mnie wciąż intryguje ta miłość przewodniczącego Szymańskiego do pana Stefańskiego i firmy Prestige. Toż to jak jakiś romantyczny film.

No cóż, na zielonogórskiej gali mieliśmy więc pierwszą żużlową wtopę i popelinę '2010 – ów niesławny filmik.

A teraz....

Popeliny roku 2009:
1. prezesi klubowi za psucie rynku transferowego, zaściankowość i nielojalność wobec siebie
2. facet, który układał tegoroczny kalendarz żużlowy
3. działacze KM Ostrów (są z II ligi, ale od 2 lat już wszyscy chyba mamy ich dosyć – dużo by pisać, cała nadzieja teraz w Ostrovii)
4. GKSŻ za ukaranie żużlowców, którzy solidarnie odmówili startu na niebezpiecznym torze (w tle jest sędzia Marek Wojaczek) oraz za ustalenie przy zielonym stoliku wyniku barażu Ostrów – Grudziądz, i pewnie za wiele innych rzeczy też
5. arbiter finałowego meczu na Motoarenie
6. Darcy Ward i Chris Holder przy współudziale Ryana Sullivana za podeptanie zielonogórskich barw i image'u żużla
7. Daugavpils za wycofanie się z barażu z Atlasem
8. grupka wrocławskich kiboli, którzy wypuścili na tor świnkę z leszczyńskim szalikiem
9. ekipa gorzowskich hoolsów rzucających petardami w zielonogórskich fanów (ci zaś odpowiadali im butelkami i kamieniami), do tego dołożyłbym niesmaczne waśnie prezesów Dowhana i Komarnickiego
10. Emil Sajfutdinow za bójkę z Nichollsem (ten ostatni też miał swój udział w tej burdzie na GP)
11. Tomasz Gollob za swoje zachowanie na GP w Bydgoszczy (pozostawienie swego motoru na torze w czasie trwającego jeszcze wyścigu)
12. PSŻ Poznań za namówienie innych klubów, żeby te zagłosowały za pozostawieniem w polskich ligach drużyn zagranicznych.

I tyle na dziś tego mojego podsumowania sezonu '2009. A Wasze jakie jest? Przeżuj to sam.

Bartłomiej Czekański

Bolesne Post Scriptum

Ten rok zaczął się dla mnie fatalnie i niech się... już skończy. TVP przeżywa kłopoty finansowe, z anteny spadają programy, a moi koledzy zostają bez pracy. Mam nadzieję, że to tylko chwilowo, choć ekonomiści powiadają, że do Polski światowy kryzys tak naprawdę dotrze dopiero w tym roku. Nawet nie wiem, jaki kształt w tej sytuacji będzie miał nasz żużlowy magazyn "Wokół Toru" w TVP Sport. Może te złe czasy jednak jakoś szybko miną?

Inna sprawa w mej duszy nie minie. Nie mogę jeść, spać, pracować, nie mogę funkcjonować. Pisałem Wam, że mój przyjaciel i partner z rajdowej załogi - Krzysztof jest poszukiwany listem gończym jako podejrzany o zabójstwo. Zrobiono o tej sprawie nawet hitowy program TVN pt. "Uwaga". Pewnie oglądaliście. I tam właśnie opowiedziałem o Krzyśku takim, jakiego znam, czyli o człowieku dobrym, spokojnym, skorym do pomocy innym. Mówiłem prawdę, mówiłem to co wiem i to co czuję. Zrozumcie: ja jestem przyjacielem na dobre i złe, nawet w tak tragicznej sytuacji. Generalnie, Waszym przyjacielem na dobre i złe też jestem, mimo że czasem tak bardzo się spieramy.

Dramat. Zginął człowiek, a mój przyjaciel jest podejrzany o to zabójstwo. Trauma. Po wspomnianej audycji w TVN, na forach internetowych już mnie krzyżują: "Czekański pokazał drugą twarz", "Czekański broni mordercy, bo jest taki sam i już mu nie wierzę", itp., itd.

A ja jestem uczciwym facetem i tylko Was proszę, żebyście przeczytali to moje poniższe "oświadczenie" i apel zdruzgotanej rodziny Krzyśka. O nic więcej. Zanim znów rzucicie we mnie kamieniem. Bartek Cz.

Moje oświadczenie po programie "TVN Uwaga"!

Tak, Krzysztof, to mój przyjaciel i znałem go (tzn. znam) jako porządnego człowieka. Nie tylko ja. Jeździliśmy razem na rajdach, bywaliśmy razem na meczach żużlowych (jego tato nie opuszcza spotkań Sparty). Widywaliśmy się często. Był okey. I tak właśnie o nim mówiłem w audycji TVN "Uwaga". Bo takim go znam. Mówiłem prawdę i to, co czuję. Nikt z nas nie był przy tym tragicznym zdarzeniu, w wyniku którego zginął człowiek (straszne!) i nie wiemy, jak naprawdę było. Chcę w to wierzyć, że jeśli stało się coś tak złego, to Krzysiek być może stanął w obronie swojej ciężarnej córki (właśnie urodziła córeczkę). W to wierzę. Inaczej w ogóle nie potrafię sobie tego tragicznego zajścia i roli w nim Krzyśka wyobrazić. Krzysiek byłby zabójcą?! I skąd u niego jakiś nóż?! Nie mogę uwierzyć. To mnie przerasta. Myślę, że nikt z nas nie ma prawa być sędzią i ferować przedwczesnych wyroków, li tylko na podstawie doniesień mediów. Poczekajmy.

Sam w ewentualnej obronie swojej rodziny (choć powtarzam: nie wiem jak to wtedy było na skrzyżowaniu Hallera z Powstańców Śląskich we Wrocławiu) w razie czego też bym walczył wszelkimi dostępnymi środkami.
Nic nie jest takie proste i oczywiste, jak się wydaje. Jeśli bowiem chodzi np. o poprzedni incydent (jeszcze z lipca), o którym teraz też donosi prasa, i o którym mówiono w "Uwadze", to po prostu, jak słyszałem Krzysiek poszarpał się z ponoć - jakby to nazwać - znajomym swojej żony, o czym nikt nie mówi. Można się tylko domyślać o co, a raczej o kogo, im wówczas poszło. Z tego co wiem, nie była to więc sprzeczka nieznanych sobie kierowców. Facet, jak się obecnie żali, rzekomo dostał metalową rurką po rękach, ale prokuratura podała przecież prasie, że... nie miał żadnych obrażeń! Co do nagłośnionej sprzedaży przez Krzyśka swojego placu Biedronce, to sprawę transakcji załatwiali między sobą wyłącznie prawnicy obu stron, a teraz ową transakcję jakby blokuje burzliwy rozwód Krzysztofa z żoną i ich spór o majątek. I nikt tu nikogo nie okradł. Będą dalsze negocjacje prawników. Co do rzekomego przystawienia ostrej broni żonie do skroni, to prokuratura umorzyła postępowanie (ten ich rozwód, to jak film "Wojna państwa Rose" i żadna ze stron nie pozostaje sobie dłużna, ale wiem, że Krzysiek to nie jest damski bokser). Zaś ów zajadły "dawny rywal z rajdowych tras", który w programie "TVN Uwaga" nie pokazał swej twarzy, a zagrał rolę niemal "samozwańczego prokuratora" i opluł Krzyśka, jest od lat w zażartym konflikcie z nim i teraz, wykorzystując okazję, po prostu mści się. We Wrocławiu wiedzą o kogo chodzi. Miejscowa prasa szeroko pisała o różnych wyskokach i "wyczynach" tego człowieka, który teraz tak oczernia Krzyśka, jakby sam był "pierwszym sprawiedliwym". A nie jest.

No cóż, możecie już nie mieć do mnie szacunku, jak piszecie w internecie, że staję za człowiekiem podejrzanym o zabójstwo (myślę jednak, że pochopnie to piszecie), ale ja do siebie szacunek mam. Zawsze będę przedstawiał mego przyjaciela w dobrym świetle, bo wiem jakim jest (w głębi duszy dobrym) człowiekiem. I ilu ludziom pomógł w potrzebie. Takim go właśnie znałem. I o tym właśnie mówiłem w "Uwadze". Powtarzam jeszcze raz: mówiłem prawdę, to co wiem i co czuję! I nie wiem, co mogło się stać!

Będę Krzyśka bronił, na ile go da się w tej sytuacji bronić. Każdy bowiem ma prawo do obrony. Każdy! Krzysiek dla mnie jest jak brat, a ja zawsze staję za rodziną. Za Wami - Kibice także stanę, bo Wy dla mnie też jesteście rodziną. Żużlową. Zawsze Wam pomogę, gdy będziecie w potrzebie (tylko nie finansowo, bo sam jestem cienki). Taki charakterny jestem. I jestem dumny z tego swego niepokornego charakteru. Może i czasem błądzę, ale żebyście wiedzieli, że uczciwy jestem i nigdy nie popadłem w konflikt z prawem, poza... przedwczesnym zakończeniem studiów prawniczych. Nie popełniłem żadnego przestępstwa. No, może poza pisaniem tekstów o żużlu, ale to raczej – jak chcą niektórzy – przestępstwo przeciw dobremu smakowi.

Oczywiście, nie ma słów pocieszenia, które można by teraz zanieść rodzinie zmarłego. To wręcz nieprawdopodobny dramat.

Ale i rodzina Krzysztofa przeżywa traumę. Uwierzcie. Ja również nie mogę sobie znaleźć miejsca. Stąd te moje teksty są teraz takie rwane.

Krzysztof, zaklinam Cię, nie uciekaj, zgłoś się jak najszybciej do prokuratury i wyjaśnij wszystko to, co się wydarzyło na wrocławskim skrzyżowaniu w tamten tragiczny wieczór! Zginął człowiek! Znajdź w sobie teraz siłę i odwagę, i jeśli trzeba będzie, gotowość do poniesienia ewentualnej odpowiedzialności. Bartek Czekański

*I nie słuchajcie bredni, że Krzysiek był w dziesiątce najlepszych "rajdowców-amatorów"! On przecież był w 2000 roku (ze mną jako pilotem) w "10" najlepszych polskich "zawodowych", licencjonowanych kierowców rajdowych! Obok Kuliga, Kuzaja, Hołowczyca, Kuchara itd. A ten samochód, rzekomo "sklecony w garażu", to był nowiutki 300-konny mitsubishi lancer EVO V, przygotowany dla Leszka Kuzaja na rajdowe mistrzostwa świata grupy N w 1999 roku przez znaną, specjalistyczną firmę Gatmo. Krzysiek odkupił go od Leszka za grube pieniądze, bo "Kuzi" wtedy wybrał jednak starty w polskim championacie, ale za kierownicą jeszcze droższego subaru WRC. A poza tym, niby "wszystko się zgadza". Jak w radiu Erewań.

Apel rodziny i przyjaciół do Krzysztofa Tercjaka

Kochany Krzysiu!
Stało się coś strasznego. Zginął Człowiek. Dla Jego bliskich to wielka tragedia. Trudno znaleźć słowa, by wyrazić żal i współczucie, zanieść pocieszenie.
Lecz tego fatalnego wieczora nieodwracalnie zmieniło się także życie Twoje i Twoich bliskich, Twojej rodziny i przyjaciół.

Piszemy ten list do Ciebie, ponieważ jest nam ciężko. Znamy Cię jak nikt inny. Towarzyszyliśmy Ci w sukcesach i w porażkach. W niejednej kraksie braliśmy z Tobą udział i nie raz cieszyliśmy się ze zwycięstwa. My najlepiej wiemy, że jesteś dobrym, kochającym, wrażliwym człowiekiem, który chętnie pomaga innym w potrzebie i który zawsze postępuje fair. Jesteśmy pewni, że to, co się zdarzyło, było wynikiem jakiegoś dziwnego splotu okoliczności. Wierzymy, że był to po prostu nieszczęśliwy wypadek. Rozumiemy, że agresja skierowana przeciw najbliższym wywołuje niekiedy reakcje nieobliczalne.

Dlatego w trosce o Ciebie samego prosimy Cię Krzysiu: otrząśnij się z szoku, ujawnij się i wyjaśnij wszystko. Nie uciekaj. Miej siłę pokonać ten bardzo ostry zakręt, na jakim się znalazłeś, a w razie potrzeby znajdź w sobie gotowość do poniesienia odpowiedzialności.

Pamiętaj, gdziekolwiek teraz jesteś, że kochamy Cię, wierzymy w Ciebie i zawsze będziemy przy Tobie

Podpisano:

Rodzina i przyjaciele, w tym...

Bartłomiej Czekański

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
LukasFalubaz

Najfajniejszy jest Czekański, kiedy mówi na tv!!! Głosem trochę przypomina Makłowicza (kucharza). I te niemieckie "r" jak Tusk albo Gronkowiec Walczyk.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
leszek herbsztrejt

brawo bartek nie wszscy moga zrozumiec co znaczy slowo ,przyjaciel,ale do tego zeby tak sie zachowac trzeba miec po prostu ,jaja, i tyle
pozdrowienia
leszek z medalikowa

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pINOKIO

Najlepsza publicznośc Jaja sobie robi? a Krzesła ,kamienie policja?no nie mogę.2 popelina roku to nasz Bartolo za ubliżanie mieszkańcom z Pomorza.3 Najlepszy trener? jaja czy co złotówki dla Skóry dlatego sie utrzymali bo byłby spadek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sowa

Witam panie Bartku , to ja h.m.(dryn,dryn zadzw.telefon).Panie BARTŁOMIEJU CZEKAŃSKI jest Pan jednym z niewielu ZDROWO!!rozsądkowym , w tym chorym spedway-biznesie. Nadal przelewa Pan myśli na papier ,bez skrótów i wazeliniarstwa. Przemyślenia trafione i nie obrażające nikogo, nawet p.Piotra Szymańskiego.Wielkie dzięki! Pana typowanie jest O.K.,no może zmiana w kolejności obstawiania kolejności NAJLEPSZY JUNIOR? Pozdrawiam !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Spidi

A sholowaqnie Unii Leszno, po zdobyciu DMŚwiata w Lesaznie przez narodową, na tor ZG który było wiadomo że do jazdy się nie nadaje to teżtylko pierepałki?! Walasek na to nie zarobił, Gollob - mizeria cicha , ale Kasrzak i Hampel byli w sztosie - i co ? strach w oczach -bali się Mysie Miki że dostaną baty!!! I tak sobie szachraili terminami jak chcieli.Bezkarnie do samego końca! Ale Królowa jest tylko jedna ijak sam pan pisał jest nią Unia Leszno - chwilowo w odstawce niestety ale jakie konie taka jazda !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kuba

Z tymi jajcarzami to mógłby coś nowego wymyślić a nie powtarzać się z Tygodnika Żużlowego (nie chodzi o typy tylko identyczny komentarz). Co do "zranienia" spowodowanego przez poszukiwanie "przyjaciela" ENA: Wydaje mi się, że prokuratura ma wystarczające dowody jeżeli opublikowała nazwisko i wizerunek. Gdyby był niewinny, nie ukrywałby się. Poza tym miał też swoją "znajomą", więc chyba najlepiej się na ten temat nie wypowiadać, jeżeli ma się zamiar kręcić. Jakieś listy do "Krzysia" pewnie niewiele dadzą, bo ich nie czyta, zwykłe bicie piany

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dero

CZEKAM NA cię...Czekański, i tobie podobnych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Miłosz

KTÓRY SKRZYWDZIŁEŚ

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
penhal

Maciek GKS[adwokata nie potrzebujesz ale czujesz bluesa cała prawda.Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
MaciekGKS

Nawiązując do meritum, bo za takie uznaję sprawy żużlowe to co Pan miał na myśli pisząc o kontrowersyjnych okolicznościach zwycięstwa Wybrzeża z WTS-em (XIII runda)?
Po drugie co oznacza kategoria "Najbardziej kolorowy"? Nielubiany? Żałosny? Jeśli tak to nie rozumiem co robi tam nazwisko Sławomira Drabika. Nominację Adama Skórwickiego w pełni popieram :).

Na koniec moje subiektywne odczucie Pańskiej osoby. Masz Pan straszne parcie na szkło i niezrozumiale wysokie mniemanie o sobie co chyba nawet p. Szymański zaznaczył w jednej ze swoich wypowiedzi odnośnie Balu Żużlowców i braku Pańskiej nieobecności na nim. Współczuję niedowartościowania mimo to serdecznie pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
neville rzeszów

Działacz roku: MARTA PÓŁTORAK! i nie jest to jasne jak słońce panie Czekański.... trochę pokory :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
made in tarnow

Czekan daj se luz. Nie przejmuj się internetowo-anonimowo-dziennikarzowo-pismakami. Choćbyś pisał nawet to co Oni myślą, to bądź pewien że napiszą że rozmieniasz się na drobne itp. Rozumiem że stajesz za przyjacielem i oby się to wyjaśniło. Co do typów to ogólnie zgoda oprócz popeliny dla PeeSŻetu, jeśli 3 ligi to z zagranicznikami. Z meczy podobał mi się Toruń-Zielonka - finał. Jak będziesz miał czas to podsumuj I ligę ( Sebe i Koldiego pominąłeś ale dwóch tarnowiaków w dziennikarstwie dałeś, dzięki). pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Emalia

Panie Czekański smutno się robi jak się Pana teraz czyta, pytam, gdzie to pańskie lekkie pióro? Tak się Pan na drobne rozmienia, że zasługuje Pan na popelinę 2009r. Szkoda, bo wiem że potencjał Pan ma, może miał...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
namor

DLA zytY :SPECJALNE wyroznienie Tytul Zasluzonego Rolnika operatora brony talerzowej Ziemii LUbuskiej.Bartek alez siknales koksem przedstawiajac tego pseudo-preparatora jako wyrozniajacego sie trenera.Propagujac tego cwaniaczka jakie sportowe idealy dajesz do nasladowania dla naszej mlodziezy.Zobacz jeden z filmikow na You Tube JAk w/w dopinguje swojego zawodnika.Kogo on wytrenowal?KIedy byl w cze-WIE byly problemy z torem na play-off a ostatni final to calkowite robienie jaj z kibicow calej zuzlowej Polski.Bartus lubie Cie i szanuje bo sie znasz na zuzlu ale wybacz w tym przypadku cos ci na twoja przysadke mozgowa padlo.Zyje na tym swiecie od 60 lat Pierwszy raz na zuzlu bylem majac 6 lat.Kiedy w Toruniu po przejsciu przez plot dupa moja zawisla na zasiekach z drutu kolczastego i zostala skopana przez porzadkowego o ksywie NIEMOWA bo rzeczywiscie byl niemy,tepy a do tego bardzo silny,to mozesz mi wierzyc ze byl to wystarczajacy powod aby pokochac zuzel nieprzerwana trwajaca do dzisiaj miloscia.Na wlasne oczy widzialem ROSIAKA FUNDINA POLUKARDA KAPALE POGORZELSKIEGO KNUDSENNA BRACI SWITALOW MAJA TKOCZA OLSENA PLECHANOWA i setki innych swietnych mistrzow.Tak ze zgodzisz sie ze mna ze nie jestem w tej branzy laikiem.Mieszkam od 20 lat za oceanem ale caly ten czas jestem na biezaco Od 2lat nawet na internecie mam bezposredn przekaz tv i nie opusciklem zadnej transmisji.W tym przypadku nie zgadzam sie na ta kandydature i mam nadzieje ze poprze mnie w tej materii wielu kibicow.Pozdrawiam serdecznie zuzlowa brac w calej Polsce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Falubaz do "do gość - prawdziwy GOŚC"

Nie rozumiem jednego dlaczego wy w tej bydgoszczy uwazacie się za cała Polskę i za całą Polskę zabieracie głos???!!! Każdy ma swoje za uszami ale liczy się całokształt a w tym myśle że wypadamy ok. Pozdrawiam!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Janne

Najlepszym komentatorem żużlowym jest Andrzej Mielcarek.A raczej był bo obecnie nie komentuje żużla.A wielka szkoda.Może w nowym sezonie jakaś niespodzianka i pan Andrzej będzie relacjonował mecze żużlowe w TVP Sport a może przede wszystkim skróty relacj z Grand Prix?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grzegorz

Wojewódzkim na siłę to ty nie będziesz Bartłomieju

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jurij_trn

Do ona_TRN-"z Apatorem się nie zadziera" hehe to jest dobre, byłaś kiedyś w ZG na meczu? chyba nie. "Zadymy" a gdzie się nie znajdzie paru idiotów nawet w Toruniu tacy występują, a co do Flagi to myślisz że kibicom innych klubów nie należy się wyróżnienie za to ile pracy wkładają w swoje oprawy i gadżety.Bartku rozumiem że to twoje osobiste zdanie ale by w artykule nazywał Pan "Tyfusów" po imieniu to redaktorowi nie wypada. Co do Krzysia T. dopóki go sąd nie udowodni to nie można mówić że jest bandytą ani mordercą a Wy pod swoją anonimowością kogoś wyzywacie choć nie macie pojęcia co się tam przydarzyło a także zrozumcie słowo przyjaźń w niektórych przypadkach znaczy więcej niż brat, więc ja się nie dziwie że Bartolo pomidoro go będzie bronił. Szkoda Bartku że nie dodałeś o kibicach Apatora co śpiewali na Shreka (polewaczkowego) po meczu z Wrockiem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do gość - prawdziwy GOŚC

Nie - najlepsi są Falubaziaki, którzy rzucają krzesełkami i kamieniami w zawodników albo razem z Policją knuja akcję przeciwko swoim wyimaginowanym wrogom.....Nie pisząc już o nachlanej dziczy, która liczona w setki przynosi wstyd wszędzie tam gdzie się pojawi...To jest magia, którą widać wszędzie gdzie pojawią się poprzebierani pajace z kilkoma promilami, drzący ryje w niebogłosy pokazując jakim to jest zaściankiem....Wam się wydaje, że jesteście najlepsi ale dla kibiców z innych miast przyglądających się z boku jesteście pijanym zaściankiem z wioski, który ruszył do któregoś z miast aby się popisać swoją głupotą i zaściankowością....A gdzie była magia p-rzed trzema laty w Bydgoszczy? Odpowiedż wynosi ZERO - magia wtedy raczkowała jak jej klubik....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do Jerzy

Od razu czuć fanatyka Pi$uarów na odległość. Skończ z ta nienawiścią do Polaków i wszystkiego co polskie! Precz z zaściankiem i zacofaniem tych, w których ślepo wierzysz! Precz z klerem wtrącającym swoje łapska wszędzie i zagarniającym polskie ziemie i majątki! Oby nigdy, przenigdy ta patologia nie doszła więcej do władzy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do kibic żużlowy

Pewnie, że byli lepiej słyszalni dla sektora, w którym siedzieli...Na reszcie obiektu słychać było tylko fanów Apatora! I nie dopisujcie sobie historii! Faktem jest, że dętka roku sie należy za zlanie toru wodą i przeoranie go w przeddzień zawodów przez Żyte co uniemożliwiło rozegranie finału w normalnych warunkach (tylko za 4 razem) oraz naraziło na koszty zielonogórski klub! I za to Żyto powinien dostać ANJTYNAGRODE ROKU!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rekin

Dobre podsumowanie sezonu.Do końcowego fragmentu się nie odnosze-nie znam tematu.Zgadzam się z "rankingami".Tak,Włókniarz miał najlepszy skład.Crump tak do końca nie był lojalnym zawodnikiem Sparty.Gllob jest kontrowersyjny,ale przez sukcesy reprezentacji zasługiwał na wyższą pozycje w 10.Cieślak zdobył z juniorami i seniorami mistrzostwo,więc musi byc dobry,ale za Watta i Nichollsa - pała! Jeszcze dodałbym, Lee Adams-szczególne wyróżnienie za szacunek dla naszego kraju.Tekst bez zbytnich napinek w tej formie inny od dotychczasowych jest ok.Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jerzy

O, prawdziwa mentalność dziennikarska, uprawiana przez znakomitą część tych nad wyraz "kryształowych" obywateli (sami siebie nie opisują, zawsze czepiają się innych). Gdyby przywoływany zabójca był człowiekiem anonimowym, a do tego kiedykolwiek popierany przez PiS, to nawet gdyby jego jedyną "zbrodnią" był fakt, że po prostu żyje, wtedy opisany byłby jako odwieczny pasożyt społeczny nie warty życia. No ale przecież mamy do czynienia z kumplem dziennikarza, a to znaczy, że zabójca, mimo dokonania swego czynu jest kimś szlachetnym, wartościowym, godnym litości i wszelkiej pomocy. I tak go w mediach należy przedstawiać. To się nazywa bezstronne przedstawianie faktu!?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gość

ona_TRN torunscy kibice najlepsi?! prosze Cie xD kilkanascie to conajmniej pracuje na kazda oprawa w zielonej! a widzac niektore oprawy z torunia to przy zielonogorskich wygladaja jak pozal sie boze bazgroly przedszkolaka... zreszta na trybunach ogolnie malo sie w tym toruniu dzieje...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic żużlowy

do ona_TRN : Kibice Falubazu na 1 miejscu?
za co? Na przykład za to, że są słyszalni i dopingują przez całe spotkanie.
Byli o wiele lepiej słyszalni np. podczas finału DMP w Toruniu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Duzy Falubaziak

do brratt: rozumiem ze tyle razy przekladany final nie cieszy i sam nie bylem zadowolony tym faktem, ale jak by nie bylo to nawiezchnia byla calkiem nowa i obie druzyny mialy takie same warunki do jazdy (takze w Toruniu)... Wygrala druzyna, ktora lepiej poradzila sobie w tych wlasnie warunkach, i tyle... Co do samego textu to P. Czekanski ma swoj urok i nawet jak "jedzie" moj ukochany klub to znajduje w jego artyqlach duzo sensu i takiego prostego, sumiennego, zycieoego i glebokiego uczucia do czarnego sportu, i moze nie zawsze zgadzam sie ze zdaniem autora, to i tak popieram prace wlozona w opis, przemyslenia i wlasne odczucia na temat najlepszej ligi zuzla na swiecie... PS co do przyjeaciela, p. Krzysztofa, to sam bym tak postapil... pochwalam..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tafLublin

Ciekawe tylko że podczas programu "Uwaga!" oskarzyciele nie pokazywali swoich twarzy, rownie dobrze mogły być to osoby podstawione. Stała sie tragedia, ale nie można sądzic gdy sądzony nie może sie bronić. Pan Krzysztof powinien jak najszybciej sie zgłosic na policie i poprostu opowiedzieć swoją wersje. Swoją drogą własnie w takich wypadkach poznaje sie prawdziwych przyjaciół Panie Bartku. Brawo dla Pana!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Trawa Do grass

Fani zuzla niezaspali tylko wiedz otym ze Tomasz Gollob niejest lubianym przez Polskich kibiców Zuzla.A Przez co ? Chyba mowic ci niemusze! A niestety dla ciebie w Plebiscycie nietylko liczy sie wynik sportowy ale tez sposob wypowiedzi odpowiednie zachowanie zasada fair play sympatycznosc itd a tego czasami naszemu Reprezentantowi brak! I dlatego uwazam 7 miejsce za wielki sukces.I nieproboj Mi udowadniac tylko ze Ja Czy Inny kibic Zuzla nimi niejestesmy bo nieglosowalismy na golloba.Bo przypominam--Wynik sportowy to polowa sukcesu.2 polowa to zaskarbić sobie serca kibiców!Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rex

panie Barku o niczym i o wszystkim...ale to już było!Nabazgraj pan coś ambitnego..takiego z historią, ciekawego, bo te "gorące tematy" w pana wykonaniu to jakaś karykatura...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Do brat

chyba w pazdzierniku byles w meksyku i niewidzialeś jaka byla pogoda w Polsce wiec niezabieraj glosu prosze bo marnujesz cenny czas czytelnikom portalu sportowefakty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
peeter91 do ona_TRN

Stadion macie duży to i oprawa na finał powinna być jak najlepsza, nic dziwnego, a że największa..jest sie czym chwalic, no nie ma co, a o przekręconej [do góry nogami] to już zapomniałaś jaki daliście pokaz? Na jeden mecz zrobiliście oprawę i wielkie mi HALO, bo Apator, oh, ah. Gdzie byliście przez cały sezon? Na meczach u Was z Falubazem byłem, jeden wielki hałas, ale nie były to okrzyki kibiców, tylko trąbki! Jeden przez drugiego, więc nie wiem czy macie sie czym chwalić. A na miano najlepszych kibicow w Ekstralidze wiadomo kto zasłużył, liczby mówią za siebie [wyjazdowe, m.in] Co do artykułu..sporo prawdy która niejednego zabolała i zaczęły się żale na forum, cóż, zawsze ktoś będzie niezadowolony, prawda, panie Gollob;)?
Z kibicowskim pozdrowieniem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bydek

Określenie "Tyfusy" uważam za obelżywe i czuję się dotknięty. Czekański powiela i propaguje słownictwo nizin społecznych. W związku z powyższym proszę moderatorów o umożliwienie mi określania go niewybrednymi epitetami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
brratt

Chyba zapomniało się co nieco o jeszcze jednym fakcie. No a może celowo...?
POPELINA ROKU #1
PRZYGOTOWANIE TORU W ZIELONCE NA FINAŁ (a raczej go brak x3) !!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gras

Nie czytałem, ale dwie rzeczy mi się już podobają, pierwsza z nich to "...Dobrze, że przynajmniej kibice wybrali Tomka Golloba do czołowej dziesiątki sportowców '2009. Jednak według mnie, abstrahując od silnej konkurencji, zaledwie siódme miejsce jest za niskie, jak na jego ubiegłoroczne sukcesy. Fani żużla trochę zaspali?..."
a druga to:
Najlepsi polscy żużlowcy:
1. Tomasz Gollob
2. Jarosław Hampel
Pozdrawiam!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KSFalubaz

Panie Czekański można by rzec, że ok. Jednak Cegielski = nieporozumienie. Dreczka Jacuś też nietrafiony - bo co miał chłop zrobić musiał wypuścić sprawę na światło dzienne bo afera byłaby jeszcze grubsza. Co do tego morderstwa to tragedia jak ktoś już pisał dla bliskich i rodziny. Natomiast myślę, że nie powinniśmy się wypowiadać na ten temat, bo nie jesteśmy wyrocznią w tej sprawie i nie znamy szczegółów - to sąd zadecyduje. Pozrdawiam Wszystkich Fanów Speedwaya w Kraju i poza Nim. Jak i Wszystkich Forumowiczów. Pana również Panie Czekański.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
robander

Felieton i felietonista fatalnie konfabulują sportowe wywody nie powinny być podszyte klimatem Czyjeś śmierci. To odrębny temat, pełen domysłów i niejasności. Mniej słów, fakty przemówią za Pana.
STAAL!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nice

Bartek Coty pijesz zanim zaczniesz pisać, daj jadłospis czy cóź...
Sam bym cos popisał..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
W.

A ja dołączę do głosu który pojawił się już niżej w komentarzach. Może by tak napisać coś o lidze I i II? Bo i tam ciekawe rzeczy się dzieją. A 2 liga to w ogóle na ten sezon się szykuje niesamowita - liczebna i mocna :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0