Stefan Smołka: Zielona... Górą!

autor: Stefan Smołka | 2009-11-22, 20:04 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Podsumowując miniony sezon trudno nie zatrzymać się nad faktem zdecydowanego, a zarazem jakże znamiennego triumfu zielonogórskiej koncepcji prowadzenia żużlowego klubu w dzisiejszych realiach.

Zwycięstwo Falubazu w rozgrywkach Ekstraligi było tyleż sensacyjne, co w końcu zasłużone. Kto bez winy niech rzuci kamieniem. Szczegóły całej batalii ligowej, toczonej w ramach jakże niedoskonałych (kuriozalny kalendarz imprez, wciąż utrzymywany archaiczny nakaz udziału zawodników w wieku do lat 21) oraz nieco pokrętnych (deprecjonowanie wagi rundy zasadniczej rozgrywek) regulaminów, jak również okoliczności, także te pozasportowe, samego dwumeczu finałowego były opisywane, roztrząsane i komentowane już tylekroć - ze wszystkich możliwych punktów siedzenia - że ten wątek dzisiaj sobie daruję. Jako miłośnik speedway’a czasów dawno minionych chciałbym podzielić się za to swoją radością z niemal wszystkich końcowych rozstrzygnięć w rozgrywkach krajowych, bo one dają jakąś nadzieję na przyszłość. Tylko przez dobre jutro historia odzyska swoje miejsce i prędzej czy później odkryty blask.

Ale nie byłbym sobą, więc muszę dodać, że takie… - przepraszam bardzo - "Żaki Taczanów" to śmiech na sali, robienie ludzi w bambuko, a ze speedway’a - nazbyt prędko przeistaczającego się w objazdowy cyrk pt. Iluzja, co wydaje się i tak nieuniknione - kiepskiego karczemnego kabaretu. I wcale nie chodzi tu o umniejszanie zasług, a raczej indywidualnej zasługi, ambitnego Maćka Janowskiego w brązowym medalu MMPPK. Maciej Janowski już dziś jest zapisany na złoto w historii speedway’a, na razie w skali krajowej, a życzę mu sukcesów przynajmniej na miarę Jancarza, którego sylwetką na torze mi przypomina. Niestety, w tym jednorazowym przypadku dał się chłopak wkręcić. To Wrocław powinien szczycić się nietuzinkowym talentem, wystarczyło mu dać kogoś do pary, nawet kogoś z wypożyczenia. Ale nie! Rozstrzygnął przetarg - kto da więcej! Dziękuję za te układy. Pytanie tylko, dlaczego w polskim sporcie żużlowym (nadal chciałbym go tak nazywać, a nie cyrkiem) jest taka furtka? Daje ona wątpliwe w ostatecznym rachunku profity ludziom znikąd – a może zwykłym cwaniakom, jednocześnie zaś pogrąża kluby szkolące, czyli to, co naprawdę wartościowe w perspektywie długoterminowej, mierzonej na długie lata, a nie na dziś, czy najbliższe jutro. Komuś widać zależy, żeby takie "nowatorskie rozwiązania" trwały - ku "hwale" ojczyzny. Po co szkolić, skoro wystarczy na dzień lub dwa kupić miejsce w kronikach i tym samym… okpić - udowodnić "wyższość" tym wszystkim frajerom, na co dzień w pocie czoła szkolącym, że ich wysiłek jest niewiele wart. Wszystko wszak jest towarem wartym dokładnie tyle… ile się da. Pełny liberalizm. Nowoczesność w domu i zagrodzie. Na jak długo, pytam? Ten przykład pokazuje po prostu, że nie wyłącznie ciężką pracą szkoleniową, ale zwykłymi kombinacjami też można zrobić wynik. Czy nie warto tego piętnować?

Falubaz na szczęście zdaje się przeczyć tej smutnej tezie, zresztą nie od dziś. A więc… może nie wszystko jeszcze przegrane. To jest optymistyczne, tak samo jak fakt, iż w ostatnich trzech latach na tronie ligowym zasiadały ekipy wywodzące się z ośrodków o bogatych tradycjach mądrego, efektywnego szkolenia - Leszno, Toruń i Zielona Góra. Ten ostatni klub sięgnął również po prymat w Mistrzostwach Polski Par Klubowych (Dobrucki, Walasek, Zengota), a także niespodziewanie młodziutki Patryk Dudek z Falubazu został krajowym mistrzem młodzieżowym, zaś Grzegorz Zengota zdobył Srebrny Kask. Tu nie ma przypadku! Unia Leszno (MMPPK) i Unibax Toruń (srebro ekstraligi i MDMP) nadal pozostały w grze i zapewne szykują kontrofensywę. To dobrze wróży na przyszłość.

Pochwał dla Falubazu nigdy dość za majstersztyk finałowy - trochę popsuty kaprysami aury; no cóż bogowie ponoć sprzyjają lepszym - ale też za całokształt, mądrość i konsekwencję w tzw. polityce personalnej. Prezes Robert Dowhan ze swoim sztabem obrał racjonalną strategię. Oparł się mianowicie na solidnych jeźdźcach krajowych, z których dwóch to najbardziej znani z ostatnich lat wychowankowie - Piotr Protasiewicz i Grzegorz Walasek. Trzeci zaś to absolutnie rewelacyjny Rafał Dobrucki, którego od kilku lat obserwuję z rosnącym podziwem. Wielka klasa jako człowiek i jako żużlowiec, głównie z powodu połączenia rzadko spotykanej ambicji i nadzwyczajnej skromności. Do tego podstawowego trio dołączyli żużlowcy z obcym paszportem, ale na próżno szukać wśród nich kogoś z najściślejszej czołówki Grand Prix. Fredrik Lindgren jest wprawdzie wysoko, ale przy końcu pierwszej dziesiątki w klasyfikacji Grand Prix, ale już Niels Kristian Iversen jest wśród zamykających drugą dziesiątkę GP, a Artem Wojdakow, choć też nieraz przydatny w drużynie, legitymuje się słabszą średnią od podstawowego młodzieżowca - nad wyraz zdolnego wychowanka Grzesia Zengoty. To pokazuje, że niekoniecznie szalone zakupy są sposobem na wynik, a nawet wprost przeciwnie – stawianie na Polaków, a zwłaszcza na wychowanków przyciąga tłumy i napędza ten specyficzny biznes. Więc nie zgubne KSM-y, ale… po łapach nadgorliwych kupców, to chyba jest sposób, żeby zamortyzować spiralę nierealnych żądań, panowie prezesi!

Średnia 13 tysięcy widzów na jeden mecz to jest imponująca sprawa. A co powiedzieć o fenomenie 15 tysięcy zgromadzonych na stadionie po to tylko, żeby powitać zwycięskich idoli po zwycięskiej bitwie na toruńskiej MotoArenie?... Kibice Falubazu mają swój specyficzny koloryt, wyróżnia ich miłość i pasja, niespotykany gdzie indziej w takim wymiarze lokalny patriotyzm, czy jak kto woli nieszkodliwy na zdrowy rozum fanatyzm. To wyzwala w uwielbianych gladiatorach resztki ambicji i podnosi morale na wyżyny niedościgłe dla innych.

Parę lat temu, ale jeszcze przed europejską unifikacją Polski, jak wiele razy przedtem, ale również i potem, jechałem swoim samochodem zachodnią częścią naszego kraju, z północy w kierunku Wrocławia. Tuż za Gorzowem, skąd wyjechałem w kierunku Krosna, wykryłem awarię w swoim aucie. Miałem nadzieję, że jakoś dojadę do celu, ale pod samą Zieloną Górą z całego układu hamulcowego został mi tylko… hamulec ręczny. Zjechałem do stacji benzynowej, uzyskując informację, że około 3 km w głąb wioski jest mechanik. Trafiłem do nieźle wyposażonego warsztatu daleko od szosy, który raczej specjalizował się w maszynach rolniczych. Nie mieli ci fachowcy części zamiennych - bo skąd niby mieliby mieć?, ale jakimś cudem z g… ukręcili bicz i po dwóch godzinach mogłem bezpiecznie pojechać w dalszą drogę. Byłem zaszokowany solidnością, ale również - nie mogę zrozumieć dlaczego - bezinteresownością tych ludzi. Szef, taki bystry młody człowiek, chciał za całą robotę 15 złotych (sic!) w zakładzie opatrzonym szyldem, za co go wyśmiałem i dałem oczywiście więcej, choć pewnie dużo mniej niż zasługiwał. Dodam, iż w pierwszym kontakcie byli to ludzie niezbyt mili czy wylewni. W krótkiej wymianie zdań m.in. o czarnym sporcie zostałem całkiem zaskoczony takim oto stwierdzeniem: - Wy tam macie swój przemysł, cywilizację i sport w różnych odmianach, a co my mamy?... Gdyby nie żużel, to kto by słyszał o Zielonej Górze? Świadkami całego zdarzenia była czwórka moich spanikowanych rodzinnych współpasażerów. To mnie utwierdziło w wyjątkowości ludzi zamieszkujących te ziemie, a tym samym niemal wszystkich kibiców Falubazu.

Na żyznej lubuskiej ziemi latoś obrodziło. Okazało się, że Żyto może pomóc, by w cieniu solidnego trójdęba na zielonych wzgórzach, oprócz wina - owocu Bachusa, wyrosnąć mogły unikalne kwiaty paproci: Patryka Dudka i Grzegorza Zengoty, a dla całości przynieść plon obfity. Tylko warunek: trzeba mieć zasuwającego na zapleczu mistrza-nauczyciela - mentora pokroju Andrzeja Huszczy.

Do sukcesu zielonogórskiego Falubazu, wpisanego w niezwykle bogaty dla tego miasta kontekst historyczny postaram się wrócić w najbliższym czasie. Na dziś wyrazy szczerego podziwu - dla działaczy, trenerów, zawodników oraz kibiców i sympatyków.

Stefan Smołka

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
FQ Leszno

DO "Cwiertek"
-że magia rozumiem, tylko czym byłaby magia na Wrocławskiej w 2009 bez Torunia, Czewy, Bydzi, Leszna, Gorzowa, Wrocka i Gdańska. NICZYM -...odpowiadam :). Pozdrawiam i gratuluję złota.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Cwiertek

Falubaz to magia :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mechanik

Oczywiście kojarzę gościa, to chyba był mój klient, przyjechał wogle bez hamulca. Jak sie nie myle to opel kombi był. Do Wocławia jechał, a potem do Gliwic bodajże. Nie no do Zielonej Góry to jeszcze stąd trochę trochę, ale żużel to u nas życie i Andrzej Huszcza do tego. Taką mu gadkę strzeliłem. Falubaz pokazał, to sie nie podoba. A ten gościu to spoko był. Zimówki ma u mnie gratis. Zapraszam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wstyd

Dobrucki jest bardzo skromny, po meczu w Toruniu powiedział, że zrobiłby komplet, gdyby mu silniki pracowały prawidłowo- ot skromność, przecież jeździł z najlepszą drużyną sezonu.
Dla mnie Dobrucki to najbardziej chamsko jeżdżący żużlowiec i niejednego zawodnika w zeszłym sezonie wpakował na płot!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
El_Tomkko_ZKŻ

RESPECT Panie Stefciu...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jacek

Tak pan się rozpisał o tej przypadkowej wizycie w warsztacie pod Zieloną Górą jakby to było ważne w kontekście tego artykułu że pozwoliłem sobie to skomentować. To że został pan tak przyjaźnie potraktowany to przecież o niczym nie świadczy. Bynajmniej -jak ja to zrozumiałem- nie o tym że wszyscy ludzie zamieszkujący te ziemie -w tym "niemal wszyscy kibice Falubazu" jak pan sam wspomniał- są tacy (bez urazy dla nich - myślę że każdy rozsądny to zrozumie), ani że nigdzie indziej takich nie ma. Równie dobrze mógł pan tak pomyśleć o np. wszystkich Polakach. Wszędzie są ludzie życzliwi i uczciwi oraz ci nieżyczliwi i nieuczciwi. Ja będąc w podobnej sytuacji (problem w samochodzie z którym co prawda mogłem bezpiecznie kontynuować jazdę ale był bardzo nieprzyjemny) też podróżując ale w innej części Polski ze względu na jak to określę "wygodę" i brak warunków do tego żeby zająć się tym sam zdecydowałem się na skorzystanie z usług pierwszego napotkanego warsztatu. Zauważyłem że mechanik-właściciel -w jednej osobie- nie był zajęty i odrazu mnie przyjął. Naprawa usterki trwała bardzo krótko ale mimo to uważam "słono mnie skasował" za to. No i miałbym sobie pomyśleć że ludzie w tym regionie są tacy jak ten mechanik? Nie. Myślę że dobrze pan wie że w swoich stronach mogą nas spotkać takie i takie przypadki. Wszystko zależy jak się trafi. Dlatego często radzimy się znajomych i "u siebie" korzystamy z poleconych, sprawdzonych i zaufanych ludzi. Serdecznie pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
MM

wystarczylo zeby ktos ze znawcow sportu zuzlowego zobaczyl i opisal fenomen sportu zuzlowego w Zielonej Gorze a na forum juz krzyki zazdrosnikow z calej Polski ze ot tak skromny Falubaz zrobil Majstra!!!a moze tak wiecej pokory i szacunku a nie tylko gul chodzi.TYLKO FALUBAZ

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Spod Zielonej

Zawiedziony dziennikarz ta sama osoba. A zawiedziony dlatego, że jako dziennikarz o takim artykule, gdzie oprócz pochwał jest i krytyka zjawisk, ale przede wszystkim są podane fakty, to on może sobie pomarzyć, choćby pękł nie da rady. Zostały mu takie rzeczy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mFalubaz do mimi

Legia sobie radzi he he i nie musimy leczyć kompleksów cudzym kosztem!... A to że finał był za brzydki(druga część była w Toruniu),a to że promowani przez ITI...gdyby padło na Twoje miasto wszystko byłoby OK prawda? Dzięki temu serialowi odbyła się świetna promocja żużla ogólnie,nie tylko Falubazu,bo dzięki TVP meczy w dużych miastach nie ma na antenie wcale...Przypominam fakty z finału:Zwycięstwo Falubazu na nieswoim,choć własnym torze(brak argumentu spreparowania),zwycięstwo Falubazu w Toruniu po prowadzeniu od pierwszego biegu(brak argumentu zwycięstw jedynie u siebie)Powstał nowy : "najbrzydszy finał". Vivat zakompleksieni zazdrośnicy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Cala Prawda.

zagi jestes ninormalny.. szkoda mi ciebie.. zero szacunku dla takiego..to co powiedziales jest niepowazne.. mamy tu swoja tradycje.. albo to uszanuj albo milcz..nie wiem z kad jestes i nie chce wiedziec.. pewien natomiast jestem ze w twoim miescie nie masz tradycji..nie masz tam ludzi godnych i zacnych.. my mamu tu swoja armie o ktorej slowo z naszych ust bedzie zawsze szczere dobre.. na wieki! Huszcza jest jednym z nich wiec zachowaj swoje plataniny dla siebie albo opowiadaj rodzinie..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
basterd

Jestem zagorzałym kibicem Stali. Też krzyczałem nie raz nie dwa "zdechł pies itd" ale jak już czlowiek troche ochłonie po sezonie i tak sobie przemyśli to jednak to co Falubaz wykonał w sezonie 2009 to istny majstersztyk. Swoi ludzi (wychowankowie), umiejętnie przygotowywany tor, doskonałe oprawy kibiców. Byc może Gorzów również się doczeka takich dni. Pozdrawiam kibiców z Lubuskiego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do mimi

a jak Ci kolego dogodzić ? bo z Twoich wypowiedzi wynika, że zawsze masz wygórowane wymagania , może przeprowadz się do Hollywood tam są ludzie Twojego pokroju , wielkie gwiazdy co trzeba im palce u stóp lizać , aby były zadowolone !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
(7) Do zagi

Aż dziw bierze że na żużlu jeździł!A co to ma do rzeczy czy ze wsi czy z miasta nie bardzo rozumiem? wiesz ilu wspaniałych żużlowców wychowało się na wsiach lub miasteczkach stawiając swoje pierwsze kroki na pobliskich drogach.Nie będę wymieniał zawodników bo to nie o to chodzi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mimi

Cyrk ITI falubazów raj, sama warszawka się tu wypowiada, broniąc swojego klubu, ciekawe gdzie byliście 5 lat temu, jak żużel u was nie był modny :-) Cała polska z was się śmieje, i z waszego miszcza, po najbrzydszym finale jaki kiedy kolwiek widziałem. Na Legie nie chodzicie jeszcze, nie jest modna ???? :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do mFalubaz

No właśnie mieszkasz w Warszawie, a nie w Zielonej Górze!!! A wiesz dlaczego, bo w zielonej jest tylko falubaz, przykre ale prawdziwe. Mistrza zdobyliście po najbrzydszym finale w historii tego pięknego sportu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mFalubaz do Brombi

No no gratuluję wysokiej samooceny!!Widać,że nigdy nie byłeś w Zielonej Górze.Cóż takiego imponującego jest w Bydgoszczy?Bocianowo?A może Fordon?Tak biegasz na mecze pań szorujących po parkietach doły tabeli?Mieszkam w Warszawie i jakoś nie mogę się doczytać w czym,prócz żużla tak czesze Toruń,czy Leszno...a Gorzów?Też tylko 1- ligowe drużyny...Tak naprawdę wszyscy kochamy żużel!!! A deprecjonując i wyśmiewając mistrza zastanówcie się,w jakim miejscu w takim razie WY się znajdujecie???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic Falubazu

Czytając ten artykuł , przyszło mi na myśl " ciekawe ilu ludzi zrozumie jego treść ? " . Widać , że młodzież w szkole na języku polskim raczej używa wulgarnych słów , niż uważa na lekcjach co mówi ich Pani nauczyciel . No cóż , dzieci , możecie pisać co chcecie , ale inteligencją nie świecicie i to widać aż za bardzo . Lepiej wezcie się za naukę bo jak przyjdzie matura to z j.polskiego będzie wielka BANIA ! Człowiek napisał inteligenty artykuł i biedne dzieci sobie z tym nie poradziły hehe . Zgadzam się z Panem Panie Stefanie żużel zaczyna umierać , ten sprzed kilkunastu , kilkudziesięciu lat . Niedługo wychowanków niektóre ośrodki będą mogły policzyć do jednego . Przykre to , ale prawdziwe . I na koniec dla pieniaczy i wyłapywaczy poszczególnych zdań z tego artykułu ( bo inaczej byście tego nie zrozumieli ) FALUBAZ DMP 2009 ! Pozdrawiam was i do nauki tłuki !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do night

night a gdzie byles w dniu finalu i tydzien po nim? kac przeszedl i znowu zaczynasz pieprzyc.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Darek

Gadanie ,gadaniem .Fakt jest jeden FALUBAZ DMP 2009!!!!!!!!! Trzeba było jezdzic tak jak drużyna FALUBAZU i nie mieć teraz pretensji do nikogo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Darek Jankowski

Pytanie: Ile punktów w meczu zdobędzię Falubaz w kolejnym sezonie?
Odpowiedz: Oczywiście 39 i pół.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Zaciekawiony ogromem głupoty

Powiedzcie,skąd się biorą takie ciężkie przypadki jak ten night?!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tks

kaziuZG jaki kram taki pan czyli wszyscy tacy sami KOMBINATORZY

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bonus

Może i w Zielonej nie ma nic gdyby nie jeden mały szczególik- ma mistrza DMP 2009 o czym inni mogą tylko pomarzyć w długie zimowe wieczory. Życzcie sobie zazdrośnicy tak zgranej drużyny i tak wielu kibiców na stadionach w nadchodzącym nowym sezonie 2010. Z pozdrowieniami

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Lion do night

night jak zwykle błyszczysz głupotom. gdyby głupota miała skrzydła to latałbyś jak gołębica. wielkie brawa falubaz za charakter w finale...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KaziuZG

zawiedziony, te przekladanie spotkan kosztowalo klub ok. 150 tys zł...
Magia Falubazu dotyczy kibiców a nie działaczy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zawiedziony

Pan doskonale pamięta czasy "propagandy sukcesu" a ten tekst jest włąsnie taki...prawda jest mniej magiczna,nie pisze Pan o tym,ze to przeciętna druzyna,która miała niesamowite szczęście(vide wyniki na wyjazdach),nie pisze Pan o fatalnym torze zielonogórskim,a gloryfikowac finał,który przekładany przez nieudolnosc (lub celowe działanie) kilkakrotnie to juz przegięcie...
niestety zaskoczył mnie Pan i rozczarował...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Do Spawn

Popieram! Odkąd nie mieszkam w ZG Na mecze jeżdżę 450 km. już od czterech lat i będę jeździć dalej, pomimo tego że mam żużel tu na miejscu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

cienko cienko zero zero jak na zawodowca ile zapłacili za takie bzdety 0001 gr zł

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

dobrze napisane oprócz falubazu w zielonej nie ma nic więcej jest tylko falubaz i dalej cisza i lasy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
spawn

Do jednego mądrego co myśli, że odkrył prawdę o Falubazie: ja jadąc na mecz do Zielonej pokonuję 300km:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rusty

W zielonej jest Zastal,jest piłka,był pięciobój,był boks,siatkówka,strzelectwo,kolarstwo i inne sporty ale speedway zawsze wypierał to wszystko nawet jak jeżdzili lige niżej gdzie po 3 tysiące kibola jechało do Ostrowa.To jest religia.Nawet dziadki po siedemdziesiątce tańczą labado.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ojciec Tadeusz

Falubaz w KMO 2010!!! info pewne 100%!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dziennikarz

Przepraszam ale powyższy felieton jest żenujący, ciężkie pismo, chaotyczne stwierdzenia i wieje straszna subiektywna wizja!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0