Rosjanie szukają przyczyny porażki

autor: Joanna Sikora | 2009-09-18, 11:52 | źródło: plusliga.pl / inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

To był bardzo emocjonujący mecz. Francuzi prowadzili już 2:0 w setach, lecz Rosjanie podnieśli się i doprowadzili do remisu. O wszystkim miał zadecydować tie-break. Od początku piątej partii to drużyna Daniele Bagnoliego kontrolowała sytuację na boisku i cały czas prowadziła kilkoma punktami. Przy stanie 13:9 Francuzi odrobili straty i wygrali seta na przewagi.

Rosjanie do dzisiaj nie mogą uwierzyć, w to, co się stało. Przegrali wygrany mecz. Przy stanie 13:9 w tie-breaku wszyscy przekonani byli, że spotkanie zmierza ku końcowi. Rosjanie chyba również za szybko uznali, że są już w finale Mistrzostw Europy. Tymczasem Trójkolorowi odrobili kilkupunktową przewagę i zwyciężyli w piątej partii.

Jurij Bierieżko zdradził, że po półfinale nikt z jego drużyny nie mógł zasnąć i przez cały czas analizował własne błędy. Uznał również, iż być może zawodnikom zabrakło instynktu zwycięzców. Mając kilka punktów przewagi w piątym secie za bardzo się rozluźnili i zabrakło koncentracji.

Ostatni punkt w meczu zdobył Guillaume Samica, który posłał asa serwisowego. Przyjmujący reprezentacji Rosji przyznał, iż zespół zupełnie się tego nie spodziewał, gdyż Francja nigdy nie zagrywała w piątą strefę, mając piłkę meczową.

Przyczyn porażki może być wiele. Jednak taki mecz, jak ten, pokazuje jak nieprzewidywalna i pełna emocjonujących zwrotów akcji jest siatkówka. W jednej chwili wszystko może się odmienić i przegrany może stać się zwycięzcą.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
goral

Jak oni w każdym meczu rywali lekceważą. Po za tym zachowują się jakby pierwszy mecz w życiu zagrali. W siatce gra się do ostatniej piłki a w szczególności w tie-breaku gdzie nie takie straty odrabiano jak 13:9.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0