Raz, dwa, trzy i ćwierćfinał - relacja z meczu VFM Franches-Montagnes - Impel Gwardia Wrocław

autor: Artur Długosz | 2012-02-09, 23:08 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Impel Gwardia Wrocław, która w zeszłą sobotę w pięknym stylu pokonała Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, tym razem rozprawiła się z szwajcarskim zespółem VFM Franches-Montagnes. Wrocławianki awansowały zatem do ćwierćfinału rozgrywek Challenge Cup.

Przed meczem wydawało się, że zaliczka 3:0 z pierwszego spotkania dla Impel Gwardii Wrocław to dużo i zarazem mało. Regulamin Pucharu Challenge jest tak skonstruowany, że aby awansować do dalszego etapu tych rozgrywek trzeba wygrać również drugie spotkanie. W wypadku jakiejkolwiek porażki wrocławianek rozegrany byłby tzw. "złoty set", w którym wszystko może się wydarzyć. Wrocławianki były jednak mocno podbudowane po ostatnim zwycięstwie w PlusLidze Kobiet i pokazały to na parkiecie, mimo iż na mecz ze Szwajcarkami nie pojechały Katarzyna Mroczkowska i Katarzyna Jaszewska, które zostały we Wrocławiu, by przygotowywać się do ligowego spotkania z PTPS-em Piła.

- W Szwajcarii trzeba wygrać mecz, aby awansować, a to nie jest taki zły zespół. Jest to trzecia drużyna tego kraju. Myślę, że nie ma co popadać w jakiś hurraoptymizm, że oddadzą nam spotkanie. Musimy tam po prostu pojechać, zagrać dobrą siatkówkę, po to żeby wygrać ten mecz - komentowała przed spotkaniem Milena Rosner.

Podopieczne Rafała Błaszczyka od samego początku potyczki chciały pokazać, kto jest faworytem do ostatecznego zwycięstwa. W pierwszym secie wrocławianki szybko objęły prowadzenie, a potem sukcesywnie powiększały przewagę. W pewnym momencie pierwszej odsłony pojedynku Gwardzistki prowadziły już 20:11, a potem 22:11. Ostatecznie w pierwszym secie drużyna z Wrocławia wygrała 25:13.

Początek drugiej odsłony był już bardziej wyrównany, ale też do czasu. Na pierwszą przerwę techniczną wrocławianki zeszły prowadząc 8:7. Potem, z każdą kolejną minutą spędzoną na parkiecie, tylko powiększały przewagę. Ostatecznie w całym secie zwyciężyły 25:19. Zanosiło się więc na pogrom czyli szybkie i łatwe zwycięstwo 3:0, ale tak kolorowo już nie było. W trzecim secie Szwajcarki postanowiły zawzięcie walczyć. O ile na początku tej odsłony rywalizacja była wyrównana, to potem VFM Franches-Montagnes objął prowadzenie 16:13.

Podopieczne Rafała Błaszczyka jednak się nie poddały i doprowadziły do remisu 19:19, a potem do stanu 21:21. W dalszej fazie meczu punktował już tylko zespół z Wrocławia. Ostatecznie trzeci set zakończył się wynikiem 25:21 dla Impel Gwardii. W całym meczu wrocławianki pokonały więc VFM Franches-Montagnes 3:0 i pewnie awansowały do ćwierćfinału Challenge Cup.

W nim rywalem Impel Gwardii Wrocław będzie belgijska drużyna VDK Gent Dames. Pierwsze spotkanie ma odbyć się we Wrocławiu.

VFM Franches-Montagnes - Impel Gwardia 0:3 (13:25, 19:25, 21:25)

Pierwszy mecz: 3:0 dla Impel Gwardii Wrocław

Awans: Impel Gwardia Wrocław

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
chieri

super :) Gwardia walczy i wygrywa. może dziewczynom z Wrocławia uda się powtórzyć sukces sprzed kilku lat, gdy awansowały do FF pucharu? byłoby bardzo fajnie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Sawczenkos

Wróciły te co były kontuzjowane i od razu zaczęły dobrze grać. Ciekawe co w play-offach pokażą, bo ten puchar to trochę śmieszny jest.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

bardzo mi się podoba postawa polskich drużyn w Pucharze Challenge! gwardzistki pokazują ostatnio, że nie można ich lekceważyć i to mi się podoba! czuję, że one jeszcze namieszają w tym sezonie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0