Waldemar Świrydowicz: Jesteśmy wkurzeni

autor: Marek Knopik | 2012-02-08, 18:32 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze Lotosu Trefl Gdańsk przegrali kolejny pojedynek, nie wygrywając w nim nawet jednej partii. Waldemar Świrydowicz należał do najlepszych zawodników swojej ekipy w meczu z jastrzębianami.

- Do Jastrzębia jechaliśmy z nadziejami na zdobycie trzech punktów. Zagraliśmy jednak kolejny słaby mecz i wracamy z niczym. Jak się tak dalej będziemy prezentować, to nic nie wygramy. Musimy wszystko poprawić, wszystko zmienić, a zacząć trzeba oczywiście od treningów. Poziom naszej gry musi przecież kiedyś pójść w górę - mówił po spotkaniu Waldemar Świrydowicz, środkowy Trefla Gdańsk, po przegranej w Jastrzębiu.

Słowa podopiecznego Dariusza Luksa o chęci zdobycia kompletu punktów w potyczce z faworyzowanymi jastrzębianami brzmiały bardzo odważnie. Poczynania na parkiecie zweryfikowały zapędy gdańszczanina, bo trzy oczka do ligowej tabeli dopisali sobie siatkarze Jastrzębskiego Węgla.

- Pewne jest, że trzeba od czegoś zacząć. Musimy widzieć światełko w tunelu. Byłoby dobrze, gdybyśmy wygrali najpierw jakąś pojedynczą partię, ale dlaczego nie pokusić się o wygranie od razu całego meczu - bronił się Świrydowicz.

W pojedynku z podopiecznymi Lorenzo Bernardiego światełko w tunelu mocno świeciło w secie drugim. Zgasło w ostatniej chwili i w konsekwencji siatkarze Trefla ulegli w nim rywalom 24:26.

- Niestety, ale tak się to potoczyło. Dwa błędy w końcówce zadecydowały o wyniku w tej odsłonie. Szkoda, bo przeciwnicy graliby pod większą presją, gdybyśmy wygrali tego seta i różnie mogłyby się potoczyć losy całego meczu - zauważył środkowy Lotosu.

Podopieczni Luksa zajmują ostatnią pozycję w tabeli, a do końca sezonu zasadniczego pozostało tylko 5 kolejek. Do olsztynian, zajmujących dziewiątą lokatę, gdańszczanie tracą 5 punktów. Mało kto wierzy, by ekipie Lotosu udało się awansować chociażby o jedno oczko. Awans do play-off jest prawie niemożliwy. Czy starczy zatem tym siatkarzom ambicji na rozegranie tych kilku kolejek, które pozostały do zakończenia fazy zasadniczej?

- Każdy z nas chce wygrywać. Jesteśmy wkurzeni i zdenerwowani, że aż tyle spotkań przegraliśmy. Z każdym rywalem można walczyć i urwać mu jakiś punkt. Będziemy dalej walczyć i niech nikt nie myśli, że spuściliśmy już głowy. Będziemy się starać do końca sezonu wygrać wszystko, co się da - zapewnił Waldemar Świrydowicz.

Cały zespół z Gdańska nie pokazał dobrej siatkówki w Jastrzębiu. Waldemar Świrydowicz występ przeciwko klubowym wicemistrzom świata może uznać jednak za bardzo udany. Zdobył w tym meczu 10 punktów, notując 64-procentową skuteczność w ataku. Większą liczbą punktów w ekipie Trefla mógł się pochwalić jedynie Mikko Oivanen (11), lecz ten skuteczność miał na poziomie 26 procent.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
zawodnik

no jest to jeden z bardzo nielicznej grupy zawodnikow trefla, ktory moze sie tak wypowiadac bo widac ze gra na dobrym poziomie i sie angazuje. Od poczatku rozgrywek. Zasluguje na lepsza druzyne i partnerow.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maro

rzeczywiście to pan Waldek był jedynym walczącym zawodnikiem w ekipie Trefla bo Oivanen sobą nie był . nie pamiętam tak słabego meczu w wykonaniu tego fińskiego zawodnika

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0