Trener Impel Gwardii Wrocław chciałby zagrać z zespołem BKS-u Aluprof

autor: Michał Żyrek | 2012-02-06, 20:30 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Bardzo wyrównana jest tegoroczna stawka zespołów walczących w tym sezonie w dolnej części tabeli PlusLigi Kobiet. Do końca ważą się losy większości drużyn. Ekipa Impel Gwardii Wrocław po sobotniej wygranej z zespołem z Dąbrowy Górniczej celuje coraz bardziej w 6. miejsce i zespół BKS-u Aluprof Bielsko-Biała w fazie play-off.

Szkoleniowiec Impel Gwardii Wrocław, Rafał Błaszczyk nie ukrywał zadowolenia po ostatniej wygranej swojego zespołu z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Podkreślił również, że wygrana z tak klasowym zespołem jest dla całej drużyny szczególnym wydarzeniem. - Chcieliśmy we Wrocławiu zagrać dobry mecz, zdobyć punkty i ten cel osiągnęliśmy. Na pewno ta sytuacja po pucharze, kiedy drużyna Dąbrowy walczyła bardzo dzielnie, troszkę się odbija na sytuacji kadrowej. My postawiliśmy warunki takie, jakie musieliśmy postawić, będąc w sytuacji, kiedy nasze losy jeszcze się ważą. Wykorzystaliśmy ten moment i wygraliśmy. Z tego się bardzo cieszę, bo zwycięstwa w zespołem Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza są dla nas zawsze dużym osiągnięciem. Są one po prostu bardzo cenne - podsumował szkoleniowiec.

Runda zasadnicza tegorocznego sezonu PlusLigi Kobiet zbliża się do końca. Do rozegrania została zaledwie jedna kolejka. Rafał Błaszczyk otwarcie, nie pierwszy raz zdradził o co walczy jego zespół i przyznał, że w przyszłych dniach drużynę czekają nowe problemy, związane z podróżami i grą co dwa dni. - My cały czas walczymy o 6. miejsce. Oczywiście ono nie zależy tylko od nas, bo punkt przewagi przed tą kolejką miał nad nami zespół Budowlanych Łódź, a my pragniemy ten punkt nadrobić. Mieliśmy na to dwie szansę, ale jednocześnie musimy liczyć na potknięcie tej drużyny. My swoje zrobiliśmy i pozostaje nam czekać na wynik Budowlanych. Na pewno walka będzie się toczyła do ostatniej kolejki. My jedziemy za tydzień do Piły, a nie jesteśmy w łatwej sytuacji, ponieważ w czwartek, pomimo naszych próśb niejednokrotnych, zespół ze Szwajcarii nie zgodził się na zmianę terminu. Dlatego już w czwartek jedziemy do Szwajcarii, a w sobotę gramy mecz w Pile. Sytuacja jest dość trudna, ale my w tym sezonie jak widać jesteśmy od trudnych sytuacji. Chcemy do końca walczyć i jeżeli uda się takie miejsce zająć, będziemy bardzo szczęśliwi, jednak jeśli nie, to z każdej pozycji będziemy starali się grać jak najlepiej - powiedział.

Trener wrocławianek zdecydował się już na tym etapie przeanalizować na kogo lepiej trafić w fazie play-off. Jego zdaniem takim "wymarzonym" przeciwnikiem wydaje się drużyna BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, mimo że bielszczanki dwukrotnie pokonały Gwardzistki w rundzie zasadniczej 3:2. - Każdy się na pewno zastanawia nad tym z kim lepiej grać w play-offach. Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że lepiej by było nie grać z siatkarkami z Muszyny czy Sopotu. W pierwszej rundzie chyba drużyna z Bielska-Białej byłaby najlepszym przeciwnikiem dla nas. Chociaż jest to oczywiście zespół bardzo trudny, co udowodniły w ostatnim meczu pucharowym. Jeżeli rzeczywiście by nam się udało zająć szóste miejsce to faktycznie takie szanse mamy zagrać z tą drużyną w play-off. Myślę jednak, że nie jest to takie ważne, bo nawet startując z ósmego miejsca też będziemy starali się grać jak najlepiej i będziemy walczyć. W meczu z Tauronem MKS już było widać, że nasz zespół wraca do tych kształtów, jakie miał przybrać przed sezonem. Na pewno inaczej się gra z Katarzyną Jaszewską, która jest w miarę dobrej dyspozycji niż bez niej w ogóle. W tym przypadku można mówić, że ta wartość do naszego zespołu jest dodana - zakończył Rafał Błaszczyk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
chieri

starcia z bielszczankami na pewno byłyby ciekawe dla kibiców, ale wrocławianki nie mają z nimi szans. lepiej już trafić na Atom, bo tam nie wiadomo, co się dzieje. może w ogóle ten klub przestanie istnieć

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
muse

A kto by nie chciał...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0