Bez sensacji - relacja ze spotkania Jastrzębski Węgiel - Lotos Trefl Gdańsk

autor: Marek Knopik | 2012-02-04, 21:09 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W spotkaniu pomiędzy jastrzębianami a podopiecznymi Dariusza Luksa padł wynik, który nie był trudny do przewidzenia. Gospodarze pokonali gdańszczan w trzech partiach, chociaż jedna z nich była bardzo wyrównana.

- Przyjechaliśmy z zamiarem wygrania seta, może dwóch - mówił po meczu trener Lotosu Trefl Gdańsk Dariusz Luks. Nic z tych rzeczy nie miało jednak miejsca. Gospodarze kontrolowali przebieg całego spotkania i byli zespołem zdecydowanie lepszym.

Już pierwsze piłki premierowej odsłony pokazały, kto będzie rozdawał karty w tym pojedynku. Jastrzębianie od razu wyszli na prowadzenie i nie oddali go do końca seta. Ich przewaga w pewnym momentach wynosiła nawet siedem oczek, a ostatecznie wygrali tą partię 25:19, po ataku Mateusza Malinowskiego. Ten młody atakujący Jastrzębskiego Węgla w meczu z Lotosem dostał nieco więcej czasu na zaprezentowanie swoich umiejętności i częściej niż zwykle zastępował Michała Łasko na parkiecie.

- Poprzez występ w takim meczu, zawodnicy rezerwowi łapią pewność siebie. Dzięki temu jesteśmy w stanie pomóc drużynie w pojedynkach z silniejszymi rywalami - zauważył Malinowski.

W drugim secie klasę pokazał Michał Łasko, zdobywając aż 8 punktów dla Jastrzębskiego Węgla. Nie przełożyło się to jednak na wynik całej drużyny, bo podopieczni Lorenzo Bernardiego pokonali przeciwników w tej partii dopiero po walce na przewagi. Zawodnicy Dariusza Luksa prowadzili na początku tej części meczu trzema punktami (5:2), lecz nie byli w stanie doprowadzić do jej szczęśliwego zakończenia.

- Była szansa, ale dwa błędy pozbawiły nas możliwości wygrania chociażby jednego seta. Szkoda bo rywale graliby wtedy pod większą presją - żałował Waldemar Świrydowicz, środkowy Lotosu Trefl Gdańsk.

Kolejna, i zarazem ostania odsłona pojedynku jastrzębian z gdańszczanami, była najkrótsza i najbardziej zdecydowanie wygrana przez gospodarzy. Od stanu 3:3, górnicza ekipa z Jastrzębia przejęła całkowicie inicjatywę, a ich rywale sprawiali momentami wrażenie bardzo zagubionej drużyny. Po 25 minutach walki, set zakończył się wynikiem 25:18 dla Jastrzębskiego Węgla, co było równoznaczne z pewnym zwycięstwem tego zespołu za trzy punkty. - Z wyniku jestem zadowolony, z postawy mojego zespołu już nie - skomentował cały mecz Lorenzo Bernardi.

Jastrzębski Węgiel - Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:19, 26:24, 25:18)

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Vinhedo, Kubiak, Homles, Bontje, Bożko, Rusek (libero) oraz Nemer, Malinowski, Gawryszewski, Violas

Lotos Trefl Gdańsk: Łomacz, Oivanen, Wołosz, Vdovin, Świrydowicz, Augustyn, Kaczmarek B. (libero) oraz Szczurek, Wilk, Serafin, Kaczmarek M.

MVP: Russell Holmes

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
maro

Holmes to obok Michała Łasko najjaśniejszy punkt jastrzębian. w całkiem innym kierunku zmierza jego rodak Brian Thornton - mecz swojej drużyny z treflem oglądał z trybun

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

taki mecz bez historii, skoro na spokojnie w większym wymiarze czasu mógł się pokazać Malinowski, a Jastrzębski i tak kontrolował przebieg spotkania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0