Wojciech Żaliński: Wreszcie zaczynamy zbierać punkty

autor: Edyta Gwóźdź | 2012-01-29, 16:32 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po zaskakująco jednostronnym pojedynku AZS Politechnika Warszawska w sobotę była górą w olsztyńskiej hali Urania. Zawodnicy gości podkreślali wyraźny postęp w ich grze. - Po słabym początku sezonu doszliśmy do dobrej dyspozycji - mówił na gorąco przyjmujący Wojciech Żaliński.

Akademickie derby skończyły się dużym rozczarowaniem dla gospodarzy z Indykpolu AZS-u Olsztyn. To Inżynierowie wywieźli trzy punkty do Warszawy. Mecz dotychczasowych sąsiadów w tabeli przez cały czas był pod kontrolą gości. - Ciężko stwierdzić, czy to AZS był tak słaby, czy my zagraliśmy tak świetnie - przyznawał jeden z bohaterów spotkania, przyjmujący Politechniki Wojciech Żaliński.

Dzięki kompletowi punktów warszawianie kontynuują dobrą passę z ostatnich tygodni. Po wygranej z Lotosem Treflem Gdańsk, AZS-em Częstochowa oraz dwóch tie-breakach z mocnymi ekipami z Jastrzębia i Bydgoszczy podopieczni Radosława Panasa po kolejnym zwycięstwie pną się w górę tabeli. - Nie przywiązujemy większej wagi do tego, na którym miejscu w tabeli jesteśmy w tej chwili - oświadczył Żaliński. - Ważne będzie miejsce po wszystkich 18 kolejkach sezonu zasadniczego. Najważniejsze są punkty, które powoli zbieramy. Po słabym początku sezonu doszliśmy do takiej dyspozycji, że możemy być zadowoleni z naszej gry i liczby zdobytych punktów.

Zawodnicy Politechniki należą do tych szczęśliwych ekip PlusLigi, które aktualnie dysponują optymalnym składem meczowym. - Nie mamy problemów zdrowotnych w zespole. Jedyne miał Vid Jakopin, którego już z nami nie ma. Ale jego kłopoty pojawiły się już przed sezonem. Grzegorz Szymański też miał drobne dolegliwości, ale w tej chwili jest zdrowy. Na kolejny mecz z Fartem Kielce wychodzimy takim składem jak dzisiaj - mówił Żaliński.

To ważna okoliczność także z uwagi na walkę warszawian w Challenge Cup. Politechnika awansowała już do 1/8 tego pucharu, gdzie czeka na nią Dynamo Krasnodar. Środkowy Maciej Zajder przyznał, że teraz zespół czekają już "schody". - Mecz z Krasnodarem będzie ciężki, bo to dużo lepszy rywal niż ci, z kórymi mierzyliśmy się dotychczas. Jedziemy tam z nastawieniem na ciężki bój, ale nie boimy się przeciwnika. Chcemy wygrać i awansować dalej.

Pierwszy mecz z Rosjanami Inżynierowie rozegrają na wyjeździe już 1 lutego.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fanka91

"Ciężko stwierdzić, czy to AZS był tak słaby, czy my zagraliśmy tak świetnie" - skłaniałabym się raczej do odpowiedzi, że to olsztynianie byli tak słabi. Współczuję kibicom, że musieli tak kiepski mecz swoich siatkarzy oglądać u siebie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0