Mogłyśmy wygrać wcześniej - rozmowa z Charlotte Leys, zawodniczką MKS-u Dąbrowa

autor: Piotr Dobrowolski | 2012-01-28, 09:10 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dąbrowianki sprawiły sporą niespodziankę, pokonując w drugim spotkaniu półfinałowym Puchar Polski Muszyniankę Muszyna. Jedną z głównych autorek zwycięstwa była Charlotte Leys, przyjmująca Tauronu. Po zakończeniu meczu rozmawialiśmy z belgijską przyjmującą na temat tego meczu, zmiany barw klubowych oraz Polski.

Piotr Dobrowolski: Zgodzisz się z tym, że mogłyście rozstrzygnąć to spotkanie dużo wcześniej?

Charlotte Leys: Tak, pewnie. Mecz był bardzo nerwowy w naszym wykonaniu, zwłaszcza pierwszy set. Przegrałyśmy go wysoko. Nie robiłyśmy wtedy na boisku nic - zero gry, zero serwisu. W kolejnej partii było już dużo lepiej - "przebudziłyśmy" się, walczyłyśmy o każdą piłkę.

Co się stało z twoim zespołem pod koniec trzeciej odsłony?

- Mogłyśmy rozstrzygnąć tego seta dużo wcześniej, ponieważ prowadziłyśmy już 22:18. Niestety, po prostu nie skończyłyśmy kilku akcji z rzędu, co od razu poskutkowało tym, że zespół z Muszyny szybko wyrównał i trzeba było grać na przewagi. Dobrze, że się nie załamałyśmy i wytrzymałyśmy tę końcówkę.

Można było uniknąć tie-breaka?

- Tak, bo w czwartej partii również miałyśmy szansę na zwycięstwo. Był bodajże remis 20:20. Ostatecznie to jednak rywal wygrał i tie-break musiał rozstrzygnąć losy spotkania. Udało się zwyciężyć i to my zagramy w finale Pucharu Polski.

Bielszczanki nie zmusiły waszych sobotnich rywalek do dużego wysiłku...

- Może się wydawać, że Sopot miał bardzo łatwą przeprawę. Skończył swój mecz dużo wcześniej, my natomiast zagrałyśmy pięć setów, późno skończyłyśmy zawody. Zobaczymy w sobotę, jak to będzie. Na pewno jesteśmy zmęczone, rozegrałyśmy pięć setów, mecz późno się skończył.

Dobra regeneracja sił to teraz wasz główny cel?

- Trzeba teraz dobrze odpocząć - dobry prysznic, dobry sen. W sobotę zrobimy wszystko, aby wygrać.

Przed turniejem nie stawiano was w roli faworyta. Tymczasem sprawiłyście dużą niespodziankę. Zrobiłyście "na złość" tym, którzy skazywali was na porażkę?

- To nie tak. Wszystkie cztery drużyny, które przyjechały do Radomia, prezentują zbliżony poziom. Każdy może wygrać z każdym, tak samo każdy może sięgnąć po Puchar Polski. W piątek to my byłyśmy lepsze. Fajnie, że pokonałyśmy Muszynę, która przed rokiem wygrała to trofeum.

Dlaczego zdecydowałaś się na zmianę barw klubowych przed obecnymi rozgrywkami?

- Poprzedni sezon Dąbrowa zakończyła na czwartym miejscu. Teraz bije się o czołowe lokaty. Drużyna z Bydgoszczy nie walczyła o najwyższe cele. Jest zespołem środka tabeli. Nie miała szans na mistrzostwo, więc zdecydowałam się na przeprowadzkę.

Jakie masz wspomnienia związane z Bydgoszczą oraz Centrostalem?

- Bardzo lubię Bydgoszcz, to ładne miasto. Otrzymałam tam szansę na sportowy rozwój. Spędziłam tam fajny czas, przede wszystkim jeśli chodzi o pracę z trenerem i koleżankami z drużyny. Mój poziom z każdym rokiem się podnosi, oczywiście tam również tak było. Potrzebuję ciągłego postępu, dlatego zdecydowałam się przenieść do mocniejszego klubu.

W twojej poprzedniej drużynie nie było takiego oczekiwania co do wyniku jak w Dąbrowie...

- Na pewno to lepiej, jeśli chodzi o spotkania z czołówką, ponieważ Bydgoszcz nie gra w nich pod presją, może "na luzie" podejść do tych meczów. W Dąbrowie musimy wygrywać każde starcie. W sobotę jest przed nami pierwsza szansa na zdobycie miejsca w Lidze Mistrzyń.

Podoba ci się Polska, tutejsza kuchnia i ludzie?

- Lubię ten kraj, gram tu drugi sezon. Liga jest bardzo dobra. W każdym meczu musimy dawać z siebie wszystko. Co do jedzenia, to najbardziej lubię naleśniki, ale wiadomo - nie mogę jeść ich zbyt dużo (śmiech). Ludzie są bardzo mili i życzliwi. Jest dużo fajnych miejsc do zwiedzania. Nie narzekam.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
chieri

dąbrowianki straciły sporo sił podczas starcia z Muszynianką, ale może na fali pozytywnych emocji, zdołają jeszcze raz zadziwić siatkarską Polskę i wygrają puchar Polski.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0