Thompson przywraca nadzieję - relacja ze spotkania AZS Białystok - Stal Mielec

autor: Anna Jawor | 2012-01-21, 21:48 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

AZS Białystok wygrał jedno z najważniejszych starć w tym sezonie. Akademiczki 3:0 pokonały zespół Stali Mielec, a do zwycięstwa poprowadziła je młoda siatkarka z Trynidadu i Tobago - Channon Thompson.

Sobotni mecz był niezwykle istotny dla układu tabeli. Przegrany mógł się już praktycznie szykować do gry w barażach o utrzymanie w PlusLidze Kobiet. Spotkanie lepiej rozpoczęły białostoczanki, które po bloku Sinead Jack objęły prowadzenie 4:1. Ten fakt w ogóle nie zraził mielczanek. Siatkarki Stali szybko odrobiły stratę i to one przejęły kontrolę nad rozwojem wydarzeń na parkiecie. Akademiczki miały ogromne kłopoty z przyjęciem zagrywki rywalek. Do tego każdą ich pomyłkę skrzętnie wykorzystywały przeciwniczki. Przyjezdne prowadziły już 18:12 i wszystko wskazywało na to, że pierwszy set będzie należał do nich. Trener AZS-u, by ratować nieciekawą sytuację swojego zespołu, zaczął dokonywać zmian. Na boisku pojawiły się Ewa Cabajewska i Channon Thompson. Te roszady w składzie zupełnie odmieniły losy premierowej partii. Mielczanki od stanu 19:22 stanęły. Nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu. Efektowne obrony libero białostockiej ekipy Agaty Durajczyk oraz trzy bloki duetu Jack-Thompson zapewniły gospodyniom zwycięstwo 25:23.

Niesamowita pogoń w pierwszym secie bardzo podbudowała białostoczanki. Stal co prawda dzięki blokom Sylwii Pyci na początku jeszcze dotrzymywała kroku przeciwniczkom (5:4), ale po chwili na parkiecie istniał tylko jeden zespół - AZS Białystok. Zanim ktokolwiek zdołał się zorientować, Akademiczki wyszły na prowadzenie 10:5. W tym momencie w polu serwisowym stanęła Channon Thompson i odegrała prawdziwy show. Młoda Trynidadka raz za razem popisywała się punktowymi zagrywkami, które doprowadzały mielczanki do rozpaczy. Atakująca podlaskiego klubu przestała serwować, gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 18:6. Białostoczanki tak ogromnej przewagi już nie roztrwoniły i pewnie wygrały 25:14.

Przyjezdne długo nie mogły dojść do siebie po wysoko przegranym drugim secie. Po ataku bohaterki spotkania - Channon Thompson - przegrywały 4:10. Białostoczanki były na fali i bezlitośnie punktowały swoje rywalki (17:8). Mielczanki stać jednak było na zryw. Sygnał do odrabiania strat dała Marzena Wilczyńska, którą dzielnie próbowała wspomóc Agata Babicz (22:18). Siatkarki AZS-u zrobiły jednak wszystko, aby mecz zakończył się w trzech partiach. W decydujących momentach nie zadrżała im ręka i po skutecznych zbiciach Dominiki Kuczyńskiej oraz Jeleny Kowalenko zwyciężyły 25:20.

Sobotni triumf sprawił, że Podlasianki wciąż się w grze o play-offy. Natomiast zespół Stali Mielec powoli zaczyna przygotowywać się do walki o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

AZS Białystok - KPSK Stal Mielec 3:0 (25:23, 25:14, 25:20)

AZS: Muhlsteinova, Sieradzan, Kuczyńska, Kruk, Kowalenko, Jack, Durajczyk (libero) oraz Cabajewska, Szeszko, Thompson.

Stal: Wilczyńska, Pycia, Szymańska, Babicz, Liliom, Kandora, Wojtowicz (libero) oraz Kociova, Szpak, Pykosz.

MVP: Thompson.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

AZS Białystok KPSK Stal Mielec

AZS Białystok - KPSK Stal Mielec 
21 stycznia, 18:00

3 : 0
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
PyraZPolaCebuli

Żegnaj Stalo Mielec, którą tak długo gościliśmy w szeregach ekstraklasy. Tak długo się udawało, a w tym roku, to już chyba nic ich nie uratuje. Same się na taki los skazały i żadne znaki na niebie i ziemi nie mówią o niczym innym. AZS ma jeszcze minimalne szanse na uniknięcie baraży, ale wygrana PTPS mocno komplikuje im sprawe... dość niespodziewanie Gwardia jeszcze może spaść, a to byłoby złe dla ligi. Wrocławianki na to nie zasługują, a pieniadze ich sponsorow bardzo przydadza sie lidze. z reszta stawianie wzorowo prowadzonej Gwardii na jednej szali z AZS i Stala to lekkie nieporozumienie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
chieri

jak Thompson tak dobrze gra, to może sprawdźmy czy jej babcia nie pochodziła z Polski :P ostatnio jest przecież moda na nadawanie obywatelstwa. oczywiście to żart, ale fajnie, że młoda dziewczyna potrafi rozstrzygać losy meczu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0