Skandal sędziowski na meczu AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. - Legionovia Legionowo

autor: Anna Soboń | 2012-01-15, 09:32 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Skandalem dotyczącym pomyłki sędziowskiej zakończyło się spotkanie I ligi siatkówki kobiet pomiędzy zespołami AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. i liderem rozgrywek Legionovią Legionowo.

W decydującej fazie tie breaka, kiedy gospodynie prowadziły 8:6 i zanosiło się na wielką sensację w rozgrywkach, nagle sekretarz zawodów pan Leszek Fiutowski zarządził zmianę wyniku, przyznając - nie wiadomo skąd - punkt więcej na korzyść ekipy przyjezdnej. Konsultacja z drugim sędzią Grzegorzem Januszem nie zasiała w arbitrach nawet nutki wątpliwości. Na nic zdały się protesty dziennikarzy obsługujących spotkanie, którym nijak wynik się nie zgadzał oraz widowni i sztabu szkoleniowego AZS KSZO Ostrowiec Św. Po sporym zamieszaniu sędziowie nie dopatrzyli się swojego błędu i pozostawili wynik bez zmian, co podcięło skrzydła ekipie trenera Dariusza Daszkiewicza i ostatecznie pomarańczowo - czarne przegrały ostatnią partię do 12 i całe spotkanie 2:3.

- Na pewno taka sytuacja nie wpływa dobrze na zespół, ale trener apelował do nas cały czas żeby nie zwracać na to uwagi i grać dalej. Najważniejsze to skupić się na grze, a nie na poza boiskowymi sytuacjami. Niestety ta sytuacja nam jednak troszkę podcięła skrzydła, bo zaczęłyśmy tracić punkty po tym incydencie - powiedziała po meczu najlepiej punktująca i blokująca spotkania w zespole gospodyń, Katarzyna Brojek.

- Szkoda tej sytuacji, ale było - minęło i musimy się teraz skupić na najbliższym spotkaniu
dodał trener AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św., Dariusz Daszkiewicz.

Mimo wszystko dla nowego szkoleniowca ostrowieckiego zespołu był to bardzo udany debiut w kobiecej siatkówce, gdyż jego podopieczne walczyły o każda piłkę jak równy z równym, pokazując niesamowitą wolę walki i charakter.

Żeby było ciekawie, po meczu ekipa Legionovii Legionowo przyznała, że rzeczywiście sędziowie się pomylili. Szkoda tylko, że zachowanie fair play nie było ważniejsze niż awans do Plus Ligi, który i tak ekipa trenera Wojciecha Lalka wydaje się mieć pewny, gdyż to zdecydowanie najmocniejszy zespół w rozgrywkach I ligi.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Boss

Kolejna wpadka sędziów, mimo iż na niższym poziomie to dużo większy cyrk niż w meczu Resovia- Zaksa. Jak widać ta się również i w siatkóweczce meczyk ustawić i odpowiednio podgwizać...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mark 7

Powiem tak: PROTEST NIC NIE DA! Pamiętam jak Legionovia spadła z I ligi dwa sezony temu po serii katastrofalnych decyzji sędziów w kilku meczach. Legionovia odgrażała się, szalała, składała protesty, wpisywała się do protokołów meczowych... I.. nic! Sędziowie są tylko ludźmi i nie wierzę, że robią coś celowo. Ale prawda jest też taka, że swoją grą siatkarki Legionovii nie pomagały wtedy szczęściu. Spadły bo zawaliły. Powtórka sobotniego meczu (błąd był) jest mało prawdopodobna, ale jakoś tak mi się wydaje, że dla AZS KSZO Ostrowiec lepiej, żeby tej powtórki nie było. Może się okazać, że ten jeden punkt przepadnie. Miejscowe zagrały kapitalne zawody w polu, miały furę szczęścia (i one mu pomagały swoją bardzo dobrą, waleczną postawą) i trafiły na nie najlepiej dysponowanego rywala. Poza tym przewagę miały w tie break-u sporą i dlaczego nie wygrały same wiedzą najlepiej! A poza tym taka mała uwaga. Po drugiej stronie siatki grała mocna drużyna, która pozbierała się w kluczowym momencie i tyle. Pewne jest jedno. Z taką grą AZS KSZO Ostrowiec nie tylko nie będzie zagrożony spadkiem, ale i namiesza w grach z czołówką.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ela

Protest do PZPS, komisja, dochodzenie, mecz do powtórki, sędziowie o klasę w tył. Ale komu by się chciało w jakieś tam 1-lidze?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ruskov

Fiutowski haha

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
PyraZPolaCebuli

Swego czasu w Kaliszu też była podobna sytuacja. Wówczas popularną reklama telewizyjna mówiła "ładujemy podwójnie", stąd wiele śmiechu na hali było. Ostateczni ówczesne Grześki i tak przegrały z Muszynianką...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

Jaki wstyd! Szkola podstawowa i matematyka sie klaniaja... Sedziowie za czesto uwazaja, ze sa nieomylnii. Powinni zareagowac chocby na protesty dziennikarzy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mcaga

Podobna sytuacja miała miejsce w PlusLidze, chyba w meczu Resovii z Olsztynem. Tylko, że wtedy sędzia dopiero po kilku akcjach skorygował wynik, który był niepoprawny. Ale wszystko jakoś się rozeszło, bo i tak zdecydowanie wygrała Resovia.
Tutaj sprawa jest poważniejsza, to wynik był w tie-breaku przy zaciętej walce. Ja rozumiem pomyłki w stylu niezauważenie bloku czy też autu (z tym można walczyć wideoweryfikacją) ale wobec tego co tutaj czytam, to człowiek bezsilny jest.
Poziom sędziowania w siatkówce coraz gorszy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

mam nadzieję, że odpowiednie władze po interwencji obu klubów zajmą się panami, którym się wydaje że wszystko mogą

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0