Pierwszoligowiec bez szans? - przed meczem AZS UEK Kraków - PTPS Piła

autor: Łukasz Płócienniczak | 2012-01-14, 23:13 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pierwszoligowy AZS UEK Kraków we własnej hali podejmie ekipę z najwyższej klasy rozgrywkowej. PTPS Piła wydaje się być pewniakiem do zwycięstwa. Czy krakowianki stać na niespodziankę? Drużyna, która awansuje, o przepustkę do Final Four Pucharu Polski w Radomiu, zagra z Muszynianką Muszyna.

Z pewnością gospodynie nie będą faworytem pucharowego spotkania z PTPS-em Piła. Krakowianki dobrze sobie radzą na zapleczu PlusLigi kobiet, ale choćby baraże rozgrywane co sezon pokazują, że najwyższą klasę rozgrywkową z I ligą dzieli przepaść umiejętności. Oczywiście w sporcie wszystko jest możliwe, a to nie będzie mecz o awans i spadek, tylko w ramach Pucharu Polski, który różnie jest traktowany prze kluby. AZS UEK Kraków zajmuje obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli i mimo sporej przewagi nad piątą ekipą, dalej nie może być pewny awansu do play-offów. Natomiast PTPS jest trzeci od końca w PlusLidze kobiet i ma zaledwie trzy oczka przewagi nad drużynami z miejsc barażowego i spadkowego. Zatem pilanki będą musiały być w stu procentach przygotowane do kolejnych ligowych pojedynków. Może być tak, że odpuszczą niedzielny mecz, żeby skoncentrować się już tylko na rozgrywkach PlusLigi kobiet. Jeżeli jednak podejdą do tej rywalizacji z pełną determinacją, to krakowianki raczej nie mają najmniejszych szans na zwycięstwo.

Obie ekipy przystąpią do tej rywalizacji w zasadzie po kilku godzinach od spotkań ligowych. Podopieczne Tomasza Klocka rozstrzygnęły pojedynek z Jedynką Aleksandrów Łódzki w trzech setach. Nieco bardziej zmęczone będą pilanki. W Mielcu wygrały dopiero w tie-breaku, mimo że prowadziły już 2:0. W decydującym momencie się zdekoncentrowały, a ten prezent wykorzystała Stal i doprowadziła do remisu 2:2. Po tym zimny prysznicu PTPS się ocknął i w piątym secie wygrał 15:5.

Jeszcze w poprzednim sezonie oba zespoły grały na tym samym szczeblu rozgrywek. Z lepszym skutkiem oczywiście pilanki, które awansowały. W rundzie zasadniczej dwa razy lepszy był PTPS. U siebie, po zaciętym pojedynku, w którym przegrywały 0:2, udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Natomiast w krakowskiej hali kibice mogli oglądać jednostronne widowisko. Przyjezdne nie pozwoliły rywalkom zdobyć więcej niż dwadzieścia oczek w secie i z trzema punktami pojechały do domu. Jednak po awansie do PlusLigi kobiet PTPS się wzmocnił i z pewnością jest teraz dużo silniejszą drużyną niż sezon temu. Z kolei w Krakowie doszło do rewolucji kadrowej. Ze starej drużyny zostało tylko kilka zawodniczek, a o silę tej ekipy stanowi zaciąg siatkarek mających za sobą występy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zobaczymy czy AZS UEK jest w stanie zdziałać coś w meczu z PTPS-em. Na pewno będzie to trudne zadanie. O tym kto awansuje dalej dowiemy się w niedzielne popołudnie. Początek tego spotkania w samo południe.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Ela

Biedule, nie dość, że w sobotę zaliczyły maraton z Mielcem to jeszcze w niedzielę te niedobre Krakowianki uwzięły się i podstawiały nogę faworytowi. Po prostu szaleństwo, grać dzień po dniu jak w play-off-ie jakimś.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ira

3:2 dla Piły biedne dziewczyny pewnie wymęczone ale BRAWO!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ira

A jaki wynik czy ktoś moze wie?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
miki

Piła sama wystosowała pismo, aby grać dzień po dniu. Jak wiadomo z Mielca bliżej do Krakowa, niż z Piły. W PP nie mają się czego obawiać, poziom naszych I-ligowców jest bardzo niski, więc powinny wygrać ten mecz, chyba że odpuszczają to inna sprawa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
PyraZPolaCebuli

Piła sama sobie winna - to ona tak chciała i zaplanowała, podchodząc bardzo pewnie do tego meczu. Kto wie, czy to się nie zemści. Swoją droga najlepsze kluby PlusLigi zaczynają podobny maraton do tych męskich, tytlko kogo to obchodzi?? Bartoszek i Mariuszek są przecież ważniejsi i... eh. szkoda gadać...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

Pilanki dzien po dniu graja mecz?! To jakies szalenstwo. Kto uklada taki rozklad gier. Pila po 5 setach z Mielcem na pewno nie bedzie dala rady zagrac na 100 proc swoich mozliwosci

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0