Magdalena Gajek: GTPS Gorzów - apeluję o rozwagę!

autor: Magdalena Gajek | 2012-01-04, 23:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

GTPS Gorzów zmienił zdanie i gra w I lidze, ale nie stał się żaden cud. Wręcz przeciwnie - wszyscy jesteśmy świadkami dziecinady i sztucznego gloryfikowania rzekomych bohaterów tej marnej historii. Problemy finansowe GTPS dopiero się zaczęły.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czystko hipotetycznie, pewną paradoksalną sytuację. O godzinie 22.00 pewna dziennikarka dostaje tajemniczego SMS-a od pewnego działacza, że kolejnego dnia o 9.00 rano klub organizuje nadzwyczajną konferencję prasową. Sprawa wygląda dość dziwnie. W myśl zasady "jedno źródło to żadne źródło" dziennikarka dzwoni do pewnego zawodnika i pyta, cóż nadzwyczajnego stało się w klubie, że konferencja prasowa odbywa się dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia o tak wczesnej porze? Niestety, zawodnicy nie znają powodów spotkania z dziennikarzami.

Po niespełna 24 godzinach cały siatkarski światek dowiaduje się, że GTPS Gorzów wycofuje się z I ligi z powodu obniżenia dotacji od Urzędu Miasta. Później włodarze przez tydzień toczą z zawodnikami wielkie debaty. Następnie postanawiają wrócić do gry, zastrzegając, że jeśli miasto nie wyłoży obiecanej kasy, będą długi wobec zawodników. Nikt jednak tych głosów już nie słucha, bo wszyscy zajęci są głaskaniem bohaterów.

Na początek może o racjach gorzowskich działaczy. Zgadzam się, że miasto powinno sponsorować częściowo kluby sportowe, ponieważ w ich nazwie jest uwzględniona nazwa miejscowości, co jest oczywistą promocją regionu. Naturalnie powinny być określone jasne zasady przyznawania dotacji dla drużyn sportowych, aby każdy mógł zaplanować budżet na sezon, który nie pokrywa się w wielu dyscyplinach z rokiem kalendarzowym. Jasne, że od urzędników wymaga się konkretnych argumentów i sprawiedliwości w podziale miejskich pieniędzy… ale na Boga!!!

Jak można w tajemnicy przed całym światem zwołać konferencję prasową i ogłosić wycofanie z rozgrywek? GTPS wykazał się zwyczajnym brakiem jakiejkolwiek kultury, informując o sprawie najpierw media, a potem swoich zawodników i to na dodatek dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia. Panom prezesom zabrakło odwagi, żeby wysłać choć 12 SMS-ów.

Ale to nie jest w tej sytuacji najtragiczniejsze. Jak można budować klubowy budżet w oparciu o niepotwierdzone środki z miasta? Jak można tłumaczyć nagłe wycofanie zespołu z ligi, mówiąc liczyliśmy na więcej? Włodarze GTPS nie mają 12 lat i chyba powinni znać zasadę "umiesz liczyć - licz na siebie". Miasto to nie jest instytucja charytatywna i owszem, jak wcześniej zaznaczyłam, może klubom pomagać, ale zasilanie ponad połowy budżetu to przesada. Czasem mam wrażenie, że "wycofanie" GTPS z I ligi docelowo miało być tylko prowokacją zmuszającą prezydenta do przyznania większych pieniędzy. Prawdziwa przyczyna zamieszania wokół zespołu to nie mniejsza dotacja z miasta, a bezmyślność i naiwność ludzi, którzy bawią się w zarządzanie. Pod koniec grudnia wszyscy zobaczyliśmy błąd, który został popełniony w lipcu czy sierpniu podczas niepokornego budowania tego składu, jak to się mówi, z nazwiskami.

Bardzo bawi mnie również głos gorzowskich kibiców, którzy wypisują, że mission impossible została zakończona sukcesem. Moc gratulacji dla prezesów! Gdzie Ci zawodnicy mieli się podziać 23 grudnia? Przez tydzień to nie wiem, czy wszyscy gracze Skry Bełchatów znaleźliby kluby. Przecież w styczniu okienko transferowe jest już zamknięte. Siatkarze zwyczajnie zostali postawieni pod ścianą i pewnie żywią nadzieję, że najgorsze już za nimi. Tu nie ma żadnej zasługi działaczy ani heroiczności zawodników. Siatkarze w większości zgodzili się na renegocjacje kontraktów, bo druga opcja pewnie w wielu przypadkach oznaczała siedzenie na tyłku do następnego sezonu. Prosta zasada wyboru mniejszego zła.

A więc drodzy kibice - apeluję o rozwagę! W Gorzowie nie stał się żaden cud. Wręcz przeciwnie wszyscy jesteśmy świadkami dziecinady i sztucznego gloryfikowania rzekomych bohaterów tej marnej historii. Dziś gorzowskie siatkarskie misiaczki są przelukrowane, ale nie potrwa to długo, bo problemy finansowe GTPS nie skończyły się wraz z obniżeniem wynagrodzeń dla zawodników - one się niestety dopiero zaczęły.

Magdalena Gajek

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Stercel

x-man:)Stercel poniżej to podszywacz z Falubazu, posługujący się moim nickiem. Prawdziwy Stercel nie napisze tak o Gorzowie. Posyłasz mnie do lekcji. Dziecko ja pamiętam siatkówkę w Gorzowie pod szyldem Unii z lat 50-ych, a później czasy takich graczy jak Gumienny, Cholawo, Raczyński Rozesłaniec,Nowak, Zarzecki trener Krawczenko czy słynny kat Wagner.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
x-man

Stercel - do lekcji. Zostaw komputer rodziców w spokoju!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Realtraker

Dobry artykuł. Nareszcie ktoś napisał prawdę o pseudodziałaczach gorzowskiej siatkówki!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kibic

Boże święty ja czytam taki artykuł tylko śmieję się pod nosem jak można być tak aroganckim Pani Magdo. Twierdzi Pani że zacytuję żeby nic nie pominąć ,, Miasto to nie jest instytucja charytatywna i owszem, jak wcześniej zaznaczyłam, może klubom pomagać, ale zasilanie ponad połowy budżetu to przesada" teraz pytanie jaki Budżet ma GTPS? ma Pani taką informację twierdząc że działacze klubu pragną dostać połowę kasy na utrzymanie siatkówki ! teraz ja wyrażę swoja opinię !! na Boga im trzeba pomóc a nie ich dołować każdy lubi oceniać i krytykować. Jak dla mnie wielki szacunek dla działaczy Klubu iż jak Pani wcześniej zauważyła miasto nie jest organizacją charytatywną tak samo jak ich prezesi .... ale jeżeli ktoś nie ma żadnego rozeznania o sporcie Gorzowskim i piszę artykuły popierając je tylko na spostrzeżeniach i swoich sugestiach droga Pani powiem może trochę dosadnie ale pragnę by to do Pani dotarło: śmiech na sali i to nie na czereśniowej tylko u Państwa w Gazecie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rudolf

To co miasto zrobiło, czyli znowu ucięło dotację to nie jest fair. To prawda. Ale jeżeli robisz budżet i liczysz że dotacja miejska wypełni Ci go w 60% to sorry, ale równie dobrze możesz robić ekipę na Grenlandii... Dotacja miejska nie powinna przekraczać 33% - powyżej tego zaczyna się powoli patologia. Jeżeli nie możesz sklecić budżetu to albo dziękujesz sobie i przekazujesz komuś innemu stanowisko, albo prowadzi się klub do niższej ligi by tam funkcjonował. Nie sztuką jest siedzieć na zapleczu Plusligi, sztuką jest utrzymać się w niej i sportowo i finansowo. Każdy może być prezesem i narobić długów. Prawdziwym prezesem może być jedynie ten co potrafi spłacić stare długi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tomek gorzów

Pani 'redaktor' Gajek to jakieś nieporozumienie. Żal w ogóle skomentować ten artykuł. Zapraszam w takim razie na 10 meczy przy ulicy Śląskiej. Jeśli Pani wypisuje takie bzdury to najpierw proszę troszkę podowiadywać się jak jest rzeczywiście. Takie coś nie dotyka tylko siatkarzy, ale jeszcze koszykarki i piłkarzy ręcznych, w zeszłym sezonie dotknęło piłkarzy. Więc nagle to oni wszyscy są winni, tylko nie miasto? I Pani się mianuje dziennikarzem sportowym, a nawet samym dziennikarzem? Tak na marginesie dodam tylko, że miasto pieniądze na rok 2010 zmniejszyło kilkakrotnie na sport, na rok 2011, ale jasno deklarowało, że już następnych zmian, czyli cięć nie będzie. Żal mi Pani.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ultras Gorzowski

liczy sie tylko Staleczka Boska i Kosmiczna reszte zlikwidowac,

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Stercel

gorzów to patologia i tyle. wstyd za te misto i sport.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gorzowianin

Kibicem gorzowskiej siatkówki jestem od około 13 lat, czyli od pamiętnych sezonów pod wodzą Waldemara Wspaniałego, Pucharu Polski, srebra i brązu w lidze. Wielkie nazwiska w Stilonie, jak Świderski, Hachuła, Wojczuk. Wielkie mecze z legendarnymi drużynami tamtych lat: Morze Szczecin, Stal Nysa, AZS Częstochowa, Płomień Sosnowiec, Mostostal Kędzierzyn. I zawsze pełne trybuny z kapitalną atmosferą. Nawet, podczas jednorocznego pobytu na zapleczu ekstraklasy. Jako młodzi chłopcy z podwórka byliśmy tak zafascynowani naszą ukochaną drużyną, że zamiast grać w nogę, to dzień w dzień, aż do zmroku, była siatkówka. Wszystko przed ogólnokrajowym boomem na ligę światową i siatkówkę w ogóle. Co mamy teraz? Zero wyników, zero kasy i zero kibiców. I tak rok w rok od jakichś 6 lat. To naprawdę przerażające, jak można było zaprzepaścić tak wielki dorobek.

Obecna sytuacja klubu ma przynajmniej 3 płaszczyzny, w której w jednej zgadzam się z prezesem Michałowskim. Powiedział on, że ta dotacja z miasta, może być 50, 25, czy nawet 5 procentowa. Ale on musi znać jej rozmiar przed sezonem w trakcie konstruowania budżetu i kształtowania płac, a nie dowiadywać się o tym w połowie trwania rozgrywek, na nowy rok budżetowy. Niestety, dwie pozostałe płaszczyzny, to dowód na opisaną w artykule "dziecinadę" prezesów.

Klub miał przecież sygnały o zmniejszonej dotacji, musiał więc brać pod uwagę każdą możliwość, nawet najbardziej czarną. Sytuacja w której zawodnicy w drugiej połowie sezonu nie maja pieniędzy na życie, jest taka sama od tych około 6 lat. Tu się dokładnie nic nie zmieniło. Najpierw obiecane zawodnikom sute kontrakty, których w drugiej połowie sezonu nie można spłacić. Rozumiem, raz może się taka sytuacja zdarzyć, ale aż tyle razy z rzędu?!

Trzecia płaszczyzna to właśnie infantylizm prezesów. Ostatnie zagranie z wycofaniem z rozgrywek to szczyt niekompetencji i chamstwa wobec zawodników. Oni zresztą, już nie po raz pierwszy stają przed faktem dokonanym i przed dylematem. Podwójnie niższe zarobki, albo pół roku bez klubu. Aż dziw bierze, że mimo corocznej kompromitacji, rok w rok wielu zawodników, dobrej renomy, jak na I ligę, daje się na to nabrać.

Osobny temat to prowadzenie marketingu w klubie. Jest osoba za to odpowiedzialna. Ten sezon jest pierwszym od lat, kiedy coś się ruszyło, mamy tańsze bilety, promocje, plakaty. Co z tego, jeśli nie ma wyników. Nie udało się też powołanie nowego klubu kibica, który prezes Michałowski zapowiadał. Mamy więc grobową atmosferę na meczach, nie tak jak kiedyś, gdy pół trybuny bocznej zajmowali szalikowcy Stilonu, tworząc niesamowity klimat. Nawet za czasów GTPS, fanklub, różnie, ale zawsze starał się pomagać Stilonowcom. A ostatnimi czasy dziwił fakt, że mimo zawsze dobrych wyników, sala i tak świeciła pustkami. Teraz nawet wyników nie mamy.

Kiedy wrócą te piękne czasy:(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
d.

co do budżetu wystarczą mi tylko słowa Prezesa Zenona M. który niegdyś w rozmowie w cztery oczy rzekł " mam budżet 1,5 mln zł tylko nie mam pieniędzy żeby go wypełnić".
co do pieniedzy z miasta, jakim prawem czegokolwiek się domagaja? z pieniedzy podatnikow miasto moze dac hale lub zaplacic np za transport przez caly sezon a nie wypelniac polowe budzetu.
krotko mowia, tak konczy ten kto zyje ponad stan.

pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibicgorzowski

Powiem tak Wielkie zapowiedzi a Go.... z tego . Brakuje kasy zkasac rekawy i zpaier... dziwne jakos PZPS ZA WYGRANIRE LIGI DAJE KASE!!!! I CALE CHYBA 200 TYS TYLE ILE BRAKUJE TYM ASOM. Przeciez ww wrzesniu gadali wygrywamy ta lige wygrajcie i bedziecie mieli zapłacone proste jak budowa cepa!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kmieciu

Nie powinno pani Gajek bawic ze zmanipulowano kibcow.Szkoda zawodnikow.W takim okresie postawieni pod sciana.Jak bedzie to nie wie nikt. Na pewno prezesi sobie rowniez renegocjowali kontrakty na nizsze hehe.Tak jak w GSPR.Za solidna prace solidne wynargodzenie.Lubudubu i nic sie nie zmienia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0