Paweł Rusek: Marzy mi się złoty kolor

autor: Marek Knopik | 2012-01-02, 13:53 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Podopieczni Lorenzo Bernardiego pewnie pokonali zespół z Częstochowy i w znacznie lepszych nastrojach wchodzą w 2012 rok. - Mam nadzieję, że będzie to rok sukcesów w rodzimych rozgrywkach - mówi libero Jastrzębskiego Węgla.

- Udało się zrewanżować rywalom za porażkę w I kolejce. Zdobyliśmy kolejne trzy punkty i zachowaliśmy miejsce w najlepszej czwórce. To już jednak historia, teraz czekają nas dwa mecze o awans do turnieju finałowego o Puchar Polski. Częstochowianie z pewnością będą chcieli się zaprezentować znacznie lepiej, niż w meczu ligowym - opiniuje Paweł Rusek, libero Jastrzębskiego Węgla.

Zespół z Częstochowy przystąpił do potyczki z podopiecznymi Lorenzo Bernardiego bez Fabiana Drzyzgi, który ma problemy z mięśniem uda. Na mecze pucharowe powinien być już jednak w pełnej dyspozycji.

- O tym, że Fabian nie zagra dowiedzieliśmy się dopiero po rannym treningu rywali, ponieważ nie brał w nim udziału. Generalnie byliśmy przygotowani właśnie na jego rozegranie, ale to nie ma żadnego znaczenia. Ważne są trzy punkty, które zdobyliśmy w sposób bardzo pewny - wyznaje siatkarz górniczej ekipy.

Podczas potyczki jastrzębian z zawodnikami Tytanu, szkoleniowiec miejscowych postanowił trochę poeksperymentować i zagrał na dwóch libero. Pawła Ruska obserwowaliśmy w przyjęciu zagrywki, zaś Bartosza Sufę w obronie.

- Trener chciał spróbować i tak zagraliśmy. Trochę to dziwnie wyglądało i z Bartoszem śmialiśmy się, bo sporo trzeba było się nabiegać nie dotykając piłki - mówi Rusek.

Lorenzo Bernardi zapowiedział, że tym systemem jego zespół będzie grał prawdopodobnie aż do powrotu kontuzjowanego Vinhego na parkiet.

Zwycięstwem 3:0 nad drużyną z Częstochowy zespół Jastrzębskiego Węgla zakończył 2011 rok. Rok historycznych sukcesów śląskiego klubu na arenie międzynarodowej, bo za takie należy uznać awans do Final Four Ligi Mistrzów oraz zdobycie srebrnego medalu Klubowych Mistrzostw Świata w Katarze.

- Bardzo się cieszę, że ten rok się już kończy. Był bardzo trudny dla Jastrzębskiego Węgla. Na szczęście klapę na krajowym podwórku w poprzednim sezonie powetowaliśmy sobie ogromnymi sukcesami na arenie międzynarodowej. W kolejny rok wchodzę z dużym optymizmem. Mam nadzieję, że będzie to rok sukcesów w rodzimych rozgrywkach. Marzymy o medalu mistrzostw Polski, najlepiej, gdyby był koloru złotego - kończy Paweł Rusek.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
lilith

faktycznie komicznie to wygląda gdy tak z Sufą latają po boisku, ale uważam to za dobre posunięcie bo nic na tym nie tracą a i Bartek przy okazji coś sobie pogra, bo tak to siedzi na ławce i rzadko kiedy ma szansę na grę :] a trzeba powiedzieć, że to błąd bo ma potencjał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zorc

marzenia są po to by się spełniały więc nic straconego

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0