Kluczowa była zagrywka - komentarze po spotkaniu Fart Kielce - PGE Skra Bełchatów

autor: Ag Sta | 2011-12-17, 23:07 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Skra Bełchatów niespodziewanie straciła punkt w Kielcach, wygrywając z miejscowym Fartem dopiero po tie-breaku. - Najważniejsze, że wygraliśmy. Ten mecz mógł się różnie potoczyć - przyznawali po spotkaniu zgodnie kapitan i trener mistrzów Polski.

Mariusz Wlazły (kapitan PGE Skry): Cieszymy się ze zwycięstwa, bo to był bardzo trudny mecz. Najważniejsze, że zdobyliśmy dwa punkty. W setach, które przegraliśmy, popełniliśmy sporo błędów i przeciwnik je bezlitośnie wykorzystywał. Z kolei w wygranych partiach było na odwrót.

Maciej Pawliński (kapitan Farta): Przed spotkaniem mieliśmy jeden cel: rozegrać dobry mecz i podjąć walkę z rywalem. Nie do końca nam się udało, bo graliśmy falami, ale wywalczyliśmy jeden punkt. Kluczowa w tym spotkaniu była zagrywka i to właśnie przez nią przegraliśmy w tie-breaku.

Jacek Nawrocki (trener PGE Skry): Cieszymy się, że wygraliśmy 3:2, bo to spotkanie mogło się różnie potoczyć. W pierwszym secie w moim zespole zabrakło walki, na szczęście później moi siatkarze się obudzili. Mecz był prawdziwą wymianą ciosów. Wprawdzie w obu drużynach bardzo dużo było błędów w zagrywce, ale przy tak twardej walce może się to zdarzyć.

Grzegorz Wagner (trener Farta): Jestem zadowolony ze zdobytego punktu. Tak naprawdę w tym spotkaniu wygrywał ten kto zagrywał. W czwartym secie odpalił Michał Winiarski i całkowicie ustalił tę oraz kolejną partię. Mieliśmy problem z przyjęciem, a później ze skończeniem ataku.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.