Nowe poletko doświadczalne dla Inżynierów, czyli konsumpcja zeszłosezonowej wisienki na torcie

autor: Kinga Popiołek | 2011-12-14, 16:18 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W czwartek zawodnicy AZS-u Politechniki Warszawskiej zadebiutują w rozgrywkach europejskich. Pierwszym rywalem podopiecznych Radosława Panasa będzie białoruski Metallurg Żłobin.

W ubiegłym sezonie po raz pierwszy w historii zawodnicy stołecznej Politechniki wywalczyli miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach. Inżynierowie już w czwartek rozpoczną swoją przygodę w Pucharze Challenge - z tej okazji portal SportoweFakty.pl wypytał kilku z nich o odczucia związane z tym wydarzeniem.

Rywalem warszawian będzie Metallurg Żłobin - drużyna, która od 2000 roku gra w europejskich pucharach, jednakże bez większych sukcesów. W pamięci siatkarskich kibiców w kraju nad Wisłą ten białoruski zespół wsławił się wyeliminowaniem Resovii Rzeszów z pucharu Challenge w sezonie 2008/09.

Przed miesiącem stołeczni gracze nie znali swoich przeciwników z Białorusi. - Ciężko mi jest ocenić naszych rywali w Challenge Cup. Nigdy nie widziałem ich na żywo. Nie tak dawno Resovia grała z nimi w tych samych rozgrywkach i do tego przegrała! Na pewno będzie ciężko - mówił Krzysztof Wierzbowski. Wtórował mu Wojciech Żaliński: - Nie znamy jeszcze dobrze zawodników Metallurga.

Jednakże w tym czasie wiele się zmieniło: podopieczni Radosława Panasa spędzili kilka dni na obozie w Wilkasach czytaj tutaj, rozegrali też kilka spotkań kontrolnych, a przede wszystkim w ostatnim ligowym meczu dokonali nie lada wyczynu w Częstochowie: przegrywając w setach 0:2 oraz w trzeciej partii 19:24, zdecydowanie obrócili szalę zwycięstwa na własną korzyść i z trudnego terenu wywieźli dwa punkty. Również wiedza Inżynierów pod kątem pierwszego rywala w Challenge Cup uległa zmianie. - Nasz statystyk cały czas nad tym pracuje, już ma materiały, teraz je obrabia. Powoli szykujemy się na ten zespół - zapewnił tajemniczo Paweł Mikołajczak. Po czym dodał, że Metallurg jest jak najbardziej w zasięgu Politechniki.

W drużynie prowadzonej przez Radosława Panasa udział w Pucharze Challenge nie będzie nowością dla wszystkich, bowiem niektórzy zdążyli już zasmakować w rozgrywkach na Starym Kontynencie. Wśród takich zawodników znajduje się Wierzbowski. - To było tak dawno temu, że już nie pamiętam! - śmieje się przyjmujący AZS PW, jednak po chwili wspomnienia powracają. - Pamiętam, jak jechałem kiedyś z AZS-em Częstochowa do Rumunii na teoretycznie łatwe spotkanie. Okazało się ono jednak ciężkie choćby i z powodu kibiców, którzy zrobili na nas niesamowite wrażenie, przez co spuściliśmy trochę głowy. Miejmy nadzieję, że czegoś podobnego na Białorusi nie będzie. Liczymy na wygraną i awans do dalszej fazy, bo po to właśnie walczyliśmy w ubiegłym roku o piąte miejsce, żeby móc zaistnieć w europejskich pucharach - oświadczył "Wierzba".

- Nie koncentrujemy się nad tym w jakiś szczególny sposób. Puchary są dla nas ważne, ale to jednak liga jest priorytetem. Do ósemki trzeba się zakwalifikować, a w Pucharze Challenge będziemy chcieli zebrać jak najwięcej doświadczenia i zajść jak najdalej. Wraz z każdą kolejną rundą przeciwnik będzie coraz trudniejszy do pokonania. Będziemy chcieli pokazać kibicom taką europejską siatkówkę i zobaczymy, jak to wyjdzie. Miejmy nadzieję, że liga potoczy się lepiej i w pucharze będzie fajnie - nie ukrywał Krzysztof Wierzbowski.

O potrzebie zdobywania doświadczenia wspomina również Paweł Mikołajczak: - Mamy młody zespół i każdy taki wyjazd za granicę jest dla nas cennym doświadczeniem, z czego się cieszymy. To jest też fajne przeżycie jechać gdzieś indziej, gdzie jest inna kultura, również siatkarska.

- Puchar jest taką wisienką na torcie, dodatek do udanego poprzedniego sezonu - zakończył Wojciech Żaliński.

Rozmawiały Joanna Seliga i Kinga Popiołek.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.