Katarzyna Mroczkowska: Teraz przygotowujemy się do meczu z PTPS Piła

autor: Michał Żyrek | 2011-12-01, 18:22 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dla Impel Gwardii Wrocław ostanie tygodnie są bardzo ciężkie. Drużyna nie odnosi sukcesów, przegrywa w PlusLidze Kobiet wszystko, co jest możliwe. We wtorkowy wieczór zespół pokonał w rozgrywkach Challenge Cup bułgarską Maritze Plovdiv 3:0, jednak jak przyznaje kapitan zespołu, ten mecz nie był traktowany jako priorytetowy.

- Mówiąc szczerze nie spodziewałyśmy się, że Bułgarki zagrają tak słabo. Do dzisiejszego meczu przystąpiłyśmy bardzo skoncentrowane, ponieważ ćwiczyłyśmy kilka nowych ustawień i zagrań. Cieszymy się, że udało się w tym meczu te elementy przećwiczyć, bo miałyśmy okazję sobie spokojnie pograć, a jednocześnie realizować założenia taktyczne - powiedziała portalowi SportoweFakty.pl kapitan Impel Gwardii Wrocław, Katarzyna Mroczkowska.

Mimo pogromu w pierwszym secie, wrocławianki miały momentami dość długie przestoje w kolejnych partiach. Z czego więc wynikała taka falująca gra Polek? - Myślę, że mimo wszystko cały czas kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Natomiast rzeczywiście w końcówkach zrobiłyśmy kilka nerwowych ruchów i zaczęło się robić gorąco. Zdecydowanie musimy nad tym w przyszłości pracować - przekonywała Mroczkowska.

Zespół Maritzy jak i cała liga bułgarska dla polskiego klubu były olbrzymią zagadką. Zawodniczka stwierdziła, że zupełna niewiedza na temat przeciwnika nie pomaga w grze. - Drużynę bułgarską miałyśmy dość słabo rozpracowaną. Nie widziałyśmy ich wcześniej w akcji, tak więc przystąpiłyśmy do tego meczu praktycznie nie wiedząc nic o tym zespole - stwierdziła.

Jak więc wypada porównanie lig, skoro ósmy zespół naszej rodzimej PlusLigi Kobiet bez najmniejszych problemów wygrywa z wicemistrzem Bułgarii? - Z tego co dzisiaj mogliśmy zobaczyć, to wygląda na to, że między polską ligą a bułgarską jest dosyć duża różnica, jeżeli chodzi o poziom gry. Jednak szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak wygląda liga bułgarska, ale skoro my wygrywamy z wicemistrzem, to wydaje się, że jest dużo słabsza od polskiej. Z drugiej strony nie można zapominać, że nasze przeciwniczki grały dzisiaj na wyjeździe, więc dopiero zobaczymy, co pokażą u siebie - tonowała nastroje siatkarka.

Kapitan zespołu z Wrocławia żywi po tym pucharowym zwycięstwie nadzieję, że również w lidze uda się zacząć wygrywać. - Bardzo byśmy chciały, żeby ta wygrana przerwała tę naszą passę meczów bez zwycięstwa. W piątek gramy bardzo ważny mecz z PTPS Piła i w tej chwili tylko do niego się przygotowujemy - zakończyła Katarzyna Mroczkowska.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.