Walentin Bratojew szuka klubu

autor: Mateusz Minda | 2011-11-04, 10:19 | źródło: inf. własna/sportal.bg |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Bułgarski zawodnik Walentin Bratojew postanowił opuścić włoski klub Tonno Callipo Vibo Valentia. Czarę goryczy przelało zachowanie trenera, który w spotkaniu 6. kolejki z Lube Banca Macerata w miejsce Bratojewa postawił na 17-letniego Antonio Avalanche.

Walentin Bratojew został wypożyczony do Tonno Callipo Vibo Valentia z Trentino Volley, aby mógł w końcu grać w podstawowym składzie. Niestety również w Vibo Valentia Bułgar nie miał okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, tym samym postanowił pożegnać się z klubem. - Na początku sezonu, przed podpisaniem umowy były inne ustalenia - opowiada Bratojew. - Od kilku dni czekam na dokumenty, które pozwolą mi opuścić klub bez żadnych zobowiązań. Ciągle są jednak opóźnienia. Prezes ciągle mówi "Jutro, jutro" i nic się nie dzieje. Nie chcę już pieniędzy, pragnę tylko opuścić to miejsce. Chcę trafić gdzieś, gdzie będę mógł grać, bo tu tylko siedzę i gram w tenisa bądź chodzę na fitness - dodaje Bułgar.

Bułgar otrzymał już wiele propozycji do gry w klubach. m.in w Tomisie Konstanca. Bratojew chce związać się z klubem, w którym będzie miał okazję do regularnych występów. - Mam kila ofert chociażby od czołowych zespołów Serie A2 czy z klubu z Rosji. Myślę, że w ciągu tygodnia wszystko się okaże - twierdzi Bratojew.

Młody przyjmujący nie wyklucza też powrotu do Bułgarii, do Lewski Siconco Sofia, gdzie rozgrywającym jest jego brat bliźniak Georgi. Jednak w tym przypadku sporną kwestią są finanse.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
gaga

olsztyn, bierzcie go!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dzej

do olsztyna go jako zastepstwo dla ananiewa

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0