Czy nowego beniaminka PlusLigi poznamy już w ten weekend? - zapowiedź dwumeczu Lotos Trefl Gdańsk - Jadar Radom

autor: Anna Kossabucka | 2011-04-29, 17:20 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- To były siatkarskie widowiska na najwyższym poziomie - komentował spotkania w Radomiu szkoleniowiec Lotosu Trefl. Walka o PlusLigę jest niezwykle wyrównana i niewykluczone, że o awansie zadecyduje 5. spotkanie.

W Radomiu oba zespoły podzieliły się wygranymi. Pierwszy mecz wygrali goście z Gdańska, mimo dużych problemów z pamiętnymi dla kibiców obserwujących to spotkanie kartkami. W drugim spotkaniu natomiast lepsi okazali się gospodarze, którzy wybronili piłki meczowe. Niedosyt po stornie gdańszczan pozostał, ale zawodnicy zgodnie mówili, że plan minimum został wykonany. - To było ważne zwycięstwo i wierzę, że zakończymy walkę o awans przed własną publicznością, na własnej hali - mówi przyjmujący Lotosu, Enrique de la Fuente.

Wszyscy komentatorzy, którzy widzieli oba spotkania byli pod wrażeniem poziomu i walki jaką zaprezentowały oba zespoły. Także szkoleniowiec gdańszczan uważa, że spotkały się ze sobą bardzo wyrównane ekipy. - To była prawdziwa siatkarska uczta. Dwa bardzo dobre, wyrównane i emocjonujące spotkania. Należy się cieszyć, że obie drużyny były w stanie dostarczyć kibicom takiej dawki mocnych wrażeń. Jedno zwycięstwo nad Jadarem na wyjeździe jest bardzo dobrym wynikiem. Oczywiście jeszcze lepszym byłyby dwie wygrane, ale przecież rywalizujemy ze znakomitą drużyną - twierdzi Dariusz Luks.

Sprawa awansu jest ciągle otwarta, jako że trudno przewidzieć jakikolwiek wynik w tej rywalizacji, choć można przypuszczać, że ponownie kibice zobaczą tie-breaki i piękne wymiany z obu stron. - W pierwszym meczu prowadziliśmy 2:1 i nie udało się nam wygrać. W drugim było odwrotnie, ale pokazaliśmy charakter i razem z kibicami dokonaliśmy wręcz niemożliwego i dalej jesteśmy w grze - cieszył się po zwycięstwie w drugim spotkaniu trener radomian, Dominik Kwapisiewicz.

Być może gdańszczanie skorzystają z przewagi własnego parkietu, na którym to nie przegrywali zbyt często. Z drugiej strony jeden z dwóch pojedynków, w których okazali się słabsi od przeciwnika, to był właśnie mecz z Jadarem. - To jest finał i spotkały się dwa równe zespoły tak więc dla nas ważne jest zwycięstwo w Radomiu. To jest finał - zacięta walka o każdy punkt - twierdzi Hiszpan "Kike". - Ważna jest dyspozycja dnia - dodaje młody rozgrywający gdańszczan, Patryk Szczurek, który rozgrywa ostatnio bardzo dobre mecze w szeregach Lotosu.

Czyja dyspozycja dnia okaże się lepsza i kto wygra weekendowe pojedynki? I czy nowego beniaminka PlusLigi poznamy już w najbliższą niedzielę? Odpowiedź na to pytanie poznamy w niedzielę wieczór. Oba pojedynki finałowe odbędą się w hali ERGO na granicy Gdańska i Sopotu o godzinie 20.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.