Jakub Oczko wspomina Arka Gołasia

autor: Arkadiusz Dziublak | 2010-10-02, 22:20 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jakub Oczko w sezonie 2010/11 reprezentować będzie barwy częstochowskich Akademików. W rozmowie z portalem SportoweFakty.pl wspomina Arka Gołasia, z którym miał przyjemność występować przez kilka sezonów w klubie z nadwarciańskiego grodu.

Arkadiusza Gołasia i Jakuba Oczko łączyło wiele wspólnych nici związanych z siatkówką i nie tylko. Obaj siatkarze urodzili się w tym samym 1981 roku. Pierwsze sukcesy sportowe, które stały się ich udziałem miały miejsce w kategorii kadetów. W 1999 roku reprezentacja Polski, w której znaleźli się młodzi siatkarze, wywalczyła trzecie miejsce w mistrzostwach świata w Arabii Saudyjskiej. Gołaś był wtedy zawodnikiem MKS-u MOS Wola Warszawa, a Oczko reprezentował barwy klubu z Bielska-Białej. Rok po sukcesie w Rijadzie siatkarskie losy zaprowadziły ich do Częstochowy, gdzie w akademickim klubie grali razem przez cztery kolejne sezony. - Pamiętam dokładnie, w 2000 roku przyszliśmy z Arkiem i Michałem Bąkiewiczem do AZS-u. Przez cztery lata wspólnie z Arkiem wynajmowaliśmy mieszkanie, można powiedzieć, że byliśmy ze sobą bardzo zżyci. Nasza zażyłość datuje się już od czasów kadry juniorów i kadetów - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Jakub Oczko.

Przez cztery kolejne sezony, począwszy od 2001 roku, częstochowski AZS wywalczył cztery medale mistrzostw Polski. Duży wkład w sukcesy Akademików mieli obaj siatkarze i chociaż nie wywalczyli złotego medalu, to wyniki jakie zapisali na swoim koncie w Częstochowie były ich największymi osiągnięciami w siatkówce klubowej. W 2004 roku Arkadiusz Gołaś opuścił częstochowski klub i udał się na Półwysep Apeniński. Jakub Oczko jeszcze przez trzy sezony pozostał w Częstochowie, a kolejne lata spędził w Kędzierzynie-Koźlu, Bydgoszczy i Olsztynie. Po trzech latach powrócił na stare śmiecie i od sezonu 2010/11 znów będzie grał w nadwarciańskim klubie. Niewykluczone, że gdyby nie tragiczna śmierć Arkadiusza Gołasia w 2005 roku, to obaj siatkarze zagraliby jeszcze w jednym zespole. - Arek był strasznie ambitnym człowiekiem, jak już się za coś brał to robił to z pełnym zaangażowaniem i było pewne, że odniesie sukces. Dla niego nie było półśrodków, chciał być zawsze najlepszy w tym co robił. Gdyby Arek był wśród nas to raczej nie gralibyśmy teraz w jednym klubie. On by grał w najmocniejszym klubie na świecie - dodał rozgrywający częstochowskiego klubu.

- Arek był bardzo fajnym kumplem, przez te wszystkie lata kiedy razem mieszkaliśmy, wspólnie przeżywaliśmy zwycięstwa i porażki. Szczególnie miło i ciepło wspominam nocne seanse filmowe, w których uczestniczyły nasze narzeczone. Arek był miłośnikiem dobrego kina. Jestem zaszczycony, że mogę uczestniczyć w turnieju poświęconym jego pamięci - zakończył Jakub Oczko.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.