Jakub Novotny: Chcieliśmy rozegrać mecz walki

autor: Anna Jawor | 2010-08-23, 17:12 | źródło: plusliga.pl |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Memoriał Huberta Wagnera dobiegł końca. Występująca w tej imprezie reprezentacja Czech nie zdołała wygrać ani jednego spotkania, ale nikt nie może zarzucić naszym południowym sąsiadom braku zaangażowania w grze. W meczu Czechy - Bułgaria z dobrej strony pokazał się zawodnik Skry Bełchatów - Jakub Novotny.

Czesi przegrali z Bułgarami 1:3, a najwięcej punktów w tym spotkaniu zdobył atakujący mistrza Polski. Jakub Novotny na łamach portalu plusliga.pl ocenił ten pojedynek. - Dzisiaj naprawdę walczyliśmy i był to zacięty mecz. Bułgaria jest jednym z najlepszych zespołów na świecie i grając z nimi, jeśli zrobisz dwa trzy błędy, w kolejnej fazie seta jest je bardzo trudno odrobić. Od razu to wykorzystają i zaczynają grać swoją grę. Dokładnie tak było w 3 i 4 secie dzisiejszego spotkania. Do pewnego momentu graliśmy równo i nagle traciliśmy kilka punktów z rzędu - powiedział.

Na mistrzostwach świata we Włoszech kadra Czech zmierzy się z Francją, Chinami i Bułgarią. Starcie z tą ostatnią drużyną na Memoriale Huberta Wagnera było ważnym testem dla Czechów. - Ekipa Bułgarii z pewnością jest faworytem naszej grupy, dlatego chcieliśmy z nimi rozegrać w Bydgoszczy mecz walki. Takie właśnie będą spotkania na mistrzostwach świata. Udział w Memoriale Wagnera i mecz z Bułgarią, dał nam okazję do grania z najlepszymi zespołami i pokazał nam, że trzeba być skupionym w każdej minucie meczu, ponieważ jak popełni się dwa, trzy błędy, przeciwnik bez skrupułów to wykorzysta. Z takimi zespołami, to jest już "gra na maksa" - wyjaśnił Novotny w wywiadzie dla serwisu plusliga.pl.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
aga

Choć byli najsłabsi, pokazali nieco charakteru - brawo!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0