Michał Masny: Lubię grać jak jest ciśnienie

autor: Mateusz Minda | 2010-08-12, 12:24 | źródło: inf. własna/ Gazeta Pomorska |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W szeregach Delecty Bydgoszcz doszło do kilku niezwykle istotnych zmian kadrowych. W zespole będzie aż czterech obcokrajowców, Trzech Słowaków i Fin będzie bronić barw Delecty Bydgoszcz w nadchodzącym sezonie. Jest to największa liczba obcokrajowców w historii klubu.

Antti Siltala jest kolejnym Finem, którego będziemy mogli oglądać na parkietach Plus Ligi. Przyjmujący reprezentacji Suomi nie ukrywał, że bardzo chciał grać w naszej lidze. - Kiedy zakończył się poprzedni sezon słyszałem wiele dobrego o polskiej lidze. Powiedziałem więc mojemu menadżerowi, że chciałbym zagrać w Polsce, że jest tu wspaniała atmosfera, że liga ma bardzo wysoki poziom i ma poszukać dla mnie tu klubu. Po pewnym czasie pojawiła się oferta z Bydgoszczy i jestem - mówi na łamach Gazety Pomorskiej Antti Siltala

Przed podjęciem decyzji Siltala wypytywał innych fińskich graczy grających w Plus Lidze.
- Dużo też rozmawiałem z Tomasem Sammelvuo, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Tak samo z Mikko Oivanenem i obaj mówili mi, że jest tu silna liga. Uznałem, że to dobre miejsce dla mnie, by grać na wysokim poziomie. Widziałem też trochę meczów w telewizji, znam polskich zawodników z Ligi Światowej. - dodaje nowy nabytek Delecty.

Siatkarz nie obawia się również rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie bydgoskiej Delecty. - Wiem, że jest nas czterech obcokrajowców, że będę walczył o miejsce w składzie z Martinem, ale to tylko dobrze dla zespołu. Wzajemna rywalizacja podnosi tylko poziom zawodników. Dla mnie to nie problem. Poza tym trzeba mieć kilku graczy na jednej pozycji na wypadek kontuzji - stwierdził fiński przyjmujący.

W Bydgoszczy w trakcie okienka transferowego pojawił się również nowy rozgrywający. Michał Masny ma zastąpić na tej pozycji Pawła Woickiego. Słowak na dobre zadomowił się już w naszym kraju, najpierw występował w Płomieniu Sosnowiec, a potem w ZAKSIE. - Jestem w Polsce już trzy lata więc znam kluby i ligę. Jeśli chciałem jakichś informacji o Delekcie, to rozmawiałem z Michałem i Martinem, ale tak naprawdę wielu nie potrzebowałem.

Masny nie obawia się również, iż zespół nie będzie dostatecznie zgrany przed startem rozgrywek. - Czy potrzeba dużo czasu do zgrania? Ciężko powiedzieć, w każdym zespole jest inaczej, każdy sezon jest inny. Mogą zawodnicy do siebie pasować i może być wszystko rozwiązane w ciągu miesiąca. A może dwa, trzy miesiące być problem z jednym czy drugim zawodnikiem. To się zdarza, ale na pewno będziemy na treningach robić wszystko tak by się zgrać i myślę, że to wszystko będzie funkcjonować. Jest początek dopiero przygotowań, więc nie czuję żadnego ciśnienia, że Delecta musi poprawić szóste miejsce z poprzedniego sezonu. Za wcześnie na to chyba. Ja zresztą lubię grać, jak jest ciśnienie - dodaje na zakończenie rozgrywający Delecty.

Więcej w Gazecie Pomorskiej.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.