Damian Wleklak dla SportoweFakty.pl: Jest to wielkie skołowanie dla trenerów

autor: Michał Gałęzewski | 2012-02-02, 10:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Damian Wleklak był obok Bogdana Wenty i Daniela Waszkiewicza w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy w Serbii. Były reprezentant Polski opowiedział o pracy w kadrze oraz o niuansach, jakie miały miejsce na turnieju mistrzowskim.

Oprócz pracy z reprezentacją Polski, Damian Wleklak na co dzień obok Daniela Waszkiewicza, jest trenerem Spójni Wybrzeża Gdańsk. Jak powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl, bycie trenerem w kadrze i w pierwszoligowym klubie się od siebie różni. - Wszystko zależy od tego, na jakim poziomie się to wszystko odbywa - zauważył Wleklak. - U mnie w drużynie mam do czynienia w dużej mierze z chłopcami, którzy wchodzą dopiero w piłkę ręczną. Musimy dużo poświęcić na elementy abecadła piłki ręcznej. W kadrze są to doświadczeni zawodnicy - dodał zawodnik, który pierwsze kroki stawiał w GKS-ie Wybrzeżu Gdańsk.

Co szlifuje się na zgrupowaniu na Mistrzostwa Europy? - Pracuje się na podtrzymanie uwarunkowań fizycznych i kondycyjnych. Później myśli się tylko nad taktyką gry - opowiada szkoleniowiec. Inaczej jest w zespole ligowym. - W drużynie patrzy się też na takie niuanse, jak prowadzenie ręki, praca na nogach, poruszanie się w obronie. Dużo zależy też od tego jaki ma się czas na pracę z zawodnikami. W kadrze jest go o wiele mniej. Przed wyjazdem do Serbii mieliśmy tylko tydzień, podczas którego pojechaliśmy dodatkowo do Danii. Cel jest jednak ten sam - ciągle jednak pracuje się po to, aby odnosić zwycięstwa - stwierdził Damian Wleklak.

Reprezentacja Polski dużo lepiej spisywała się w drugich połowach. Przestoje w pierwszej części gry było widać przede wszystkim w meczach przeciwko Szwecji i Macedonii. - Siedzieliśmy dość długo z Danielem Waszkiewiczem i Bogdanem Wentą i się nad tym zastanawialiśmy, bo jest to wielkie skołowanie dla trenerów. Mecz ze Szwecją można potraktować w kategorii cudu, ale i mecz z Macedonią wyglądał identycznie. To jest dla nas problem - powiedział Wleklak, po czym wyjaśnił. - W pierwszych połowach popełnialiśmy błędy, które normalnie nam się nie zdarzają. Były to błędy zarówno w obronie, jak i w ataku w dwóch meczach po kolei. Można było to zrzucić na naszą niedyspozycję, ale tak przecież nie było - następny mecz graliśmy przecież z Niemcami i walczyliśmy konsekwentnie zarówno w ataku, jak i w obronie. Ciężko sobie to wszystko racjonalnie wytłumaczyć - zakończył.

Damian Wleklak był w sztabie szkoleniowym kadry Polski na ME

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wislander

Panie Damianie - trzeba powiedzieć wprost. Macie problemy z psychiką zawodników bo nie jesteśmy Słowacją czy Macedonią która ma tam 2 czy 3 występ na ME tylko wymieniani w jednym ciągu do walki o medale. Pora to poprawić, inaczej IO w Londynie oglądać będziecie w TV.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wawiak

Szanowny Panie Zdechły!
Kiedyś po Pana występie na mistrzostwach obiecałem sobie, że z największym szacunkiem będę do Pana zwracał się "Pan", przez duże "P".
Naprawdę bez obrazy, ale jest Pan numerem 3 w kadrze. Czy, co i jakie wnioski nasuwają się numerom 1 i 2 ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
anibas

Gdyby taki przestój przydarzył się raz, no to można by to uznać za jakiś wypadek przy pracy, jednak kiedy dzieje się po raz kolejny z kolei - to świadczy chyba, że coś niedobrego dzieje się z naszą drużyną. Złe podejście do przeciwnika? Brak odpowiedniej motywacji do spotkania? To wydaje się mieć swoją przyczynę faktycznie w głowach, mentalności zawodników. Zastanawiające jest tylko to, że jak przydarza się taki "przestój", to paraliż dopada dokładnie WSZYSTKICH zawodników!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mitek-nar

te przestoje chyba leżą gdzieś w psychice zawodników, nad tym trzeba by było popracować, i to najgorzej, że w tych pierwszych połowach wszyscy dosłownie spali, jak jakieś śnięte ryby... może jakiś brak motywacji-nie do końca sobie uświadamiali cel tej walki, albo zmęczenie psychicznie, jakieś podświadome.. a później zimny prysznic i pobudka..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nafciarz_zks

pierwszych 10 zespołów ostatnich Mistrzostw Europy, to zespoły RÓWNE sobie i liczy się dyspozycja dnia zawodnikó

trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Mam nadzieję, że nasza kadra szkoleniowa szybko dojdzie do wniosków i już nie będą powtarzały się takie przestoje... Co by nie mówić - pierwszych 10 zespołów ostatnich Mistrzostw Europy, to zespoły RÓWNE...

Amadeusz

Mam nadzieję, że nasza kadra szkoleniowa szybko dojdzie do wniosków i już nie będą powtarzały się takie przestoje... Co by nie mówić - pierwszych 10 zespołów ostatnich Mistrzostw Europy, to zespoły RÓWNE sobie - nie ma lepszych, nie ma gorszych, liczy się tylko taktyka i dyspozycja dnia poszczególnych zawodnikow.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

ostatnia odpowiedź: 2 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]