Beniaminek rozbity w Olkuszu - relacja z meczu SPR Olkusz - Otmęt Krapkowice

autor: Piotr Lubaszka | 2012-01-28, 21:33 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pierwsze spotkanie między tymi zespołami co prawda zakończyło się wiktorią Olkuszanek, jednak przez większą część tamtego pojedynku ekipa z Krapkowic była na dobrej drodze do sprawienia sporej niespodzianki. Tym razem jednak nie było już mowy o tym, aby szczypiornistki z Opolszczyzny byli w stanie nawiązać walkę z ekipą Dariusza Olszewskiego.

Pierwsze dziesięć minut sobotniej rywalizacji na hali MOSiR w Olkuszu było dosyć wyrównane. Gospodynie odskakiwały rywalkom na różnicę 2-3 bramek, którą jednak przyjezdne szybko niwelowały. W 11 minucie ekipa z Krapkowic po raz ostatni jednak zdołała utrzymać dwubramkowy dystans do drużyny Dariusza Olszewskiego. Od tego momentu "Srebrne Lwice" zaczęły umiejętnie przeszkadzać drużynie Jolanty Jochymek w poczynaniach ofensywnych, co w połączeniu ze skuteczną grą w ataku pozwoliło na systematyczne powiększanie przewagi.

Sygnał do tego, aby "olkuski express" odjechał szczypiornistkom Otmętu dały Kornelia Karwacka oraz Paula Przytuła, po trafieniach których zawodniczki z Małopolski prowadziły w 15 minucie 9:5. To był jednak dopiero przedsmak tego, co miało się zdarzyć w pierwszej odsłonie meczu. Okres pomiędzy 15 a 30 minutą spotkania gospodynie wygrały 11:3 i na przerwę schodziły prowadząc aż 20:8.

Druga odsłona różniła się od pierwszej połowy spotkania tylko tym, że od samego początku ton rywalizacji nadawały podopieczne trenera Olszewskiego. Doskonale grą w ataku kierowała Paulina Leszczyńska, która raz po raz nękała defensywę z Krapkowic. W grze defensywnej natomiast kolejne bardzo dobre zawody rozgrywała Marta Wawrzynkowska, której swoimi rzutami nie potrafiły pokonać szczypiornistki z Opolskiego.

Jedyną zawodniczką wśród przyjezdnych, która starała się dotrzymać kroku rywalkom była skuteczna tego dnia Oktawia Bielecka. To jednak było zdecydowanie za mało na dobrze grające Olkuszanki. Mecz ostatecznie zakończył się pewną wiktorią żółto-czerwonych 38:18 (20:8).

Dla przyjezdnych ten wynik oznacza, że szczypiornistki z Krapkowic fazę zasadniczą zakończą z dorobkiem zaledwie dwóch punktów, co stawia ekipę beniaminka przed bardzo trudnym zadaniem walki o utrzymanie. Na domiar złego w jednej z ostatnich akcji meczu wstrząśnienia mózgu doznała Aleksandra Kuźmik, która została odwieziona do szpitala.

SPR Olkusz - KS Otmęt Krapkowice 38:18 (20:8)

SPR Olkusz: Baryłka, Wawrzynkowska, Knapik, Gil - Leszczyńska 6, Pastwa 5, Przytuła 5, Karwacka 5, Basiak 5, Tarnowska 4, Wcześniak 4, Kompała 2, Sudrawska 2, Kantor.
Trener: Dariusz Olszewski.
Kary: 2 min (Przytuła).
Karne: 3/2.

KS Otmęt: Dorosz, Pisarzak - Bielecka 7, Pierowska 5, Blozik Agnieszka 2, Kucharzak 1, Kochanowska 1, Kuźmik Aleksandra 1, Bonachowska 1, Pałac, Blozik Joanna, Rogowska, Kuźmik Bożena, Wocka.
Trener: Jolanta Jochymek.
Kary: 8 min (Blozik Agnieszka i Pierwoska po 2x)
Karne: 2/1.

Sędziowie: Mirosław Pazur, Olgierd Sikora.
Widzów: 450.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
syriusz

Te łatwe i trudne mecze w grupie B to takie pół na pół. Choć Wawa i SMS okazały się trudną przeszkodą dla SPR-u, to nie wydaje mi się aby ktokolwiek odebrał im drugie miejsce, bo pierwsze raczej należeć będzie do Nowego Sącza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Na ogólnym pozytywnym wrażeniu kładzie się jednak cieniem duża ilość zmarnowanych setek oraz błędów w rozegeraniu . Dotyczy to zwłaszcza I połowy spotkania. No i ten niespodziewanie groźny uraz zawodniczki...

Szelest

Na ogólnym pozytywnym wrażeniu kładzie się jednak cieniem duża ilość zmarnowanych setek oraz błędów w rozegeraniu . Dotyczy to zwłaszcza I połowy spotkania. No i ten niespodziewanie groźny uraz zawodniczki z Krapkowic /czekamy na szybki powrót do zdrowia/.
Tymczasem limit łatwych meczów już wyczerpał się i teraz każdy następny to schody do góry.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 30 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]