W sporcie nigdy nie można odpuszczać - rozmowa z Tomaszem Folgą, trenerem Śląska Wrocław

autor: Łukasz Majda | 2012-01-18, 14:01 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W najbliższy weekend rozgrywki wznowi Śląsk Wrocław. Z tej okazji postanowiliśmy sprawdzić co słychać u lidera rozgrywek. O poprzedniej rundzie, przygotowaniach oraz planach na zbliżającą się wielkimi krokami rundę rewanżową rozmawialiśmy z trenerem drużyny ze stolicy Dolnego Śląska, Tomaszem Folgą.

Łukasz Majda: Jak Pan ocenia tą pierwszą rundę rozgrywek i jak bardzo jest Pan zadowolony? W końcu 12 meczów i 12 wygranych to znakomity wynik.

Tomasz Folga: No na pewno komplet zwycięstw jest bardzo dobrym wynikiem. Udało nam się wygrać wszystkie mecze i z tego na pewno trzeba być zadowolonym. Styl w jakim te mecze wygraliśmy w tym przypadku nie jest najistotniejszy. Ważne jest natomiast to, że po każdym meczu mogliśmy zapisać na swoim koncie kolejne 2 punkty. Chciałbym jednak podkreślić, że najważniejszą kwestią w tym przypadku jest to, że nikt nam tych zwycięstw nie podarował i, że sami wywalczyliśmy je na boisku.

Widzi Pan jeszcze jakieś braki w pewnych aspektach gry drużyny? W jakich elementach gry są jeszcze największe rezerwy?

- O brakach nie chciałbym mówić choć na pewno jest ich mnóstwo. Jak każdy trener mam wiele zastrzeżeń i oczywiście jest nad czym pracować. Nie ma doskonałego zespołu. Przed nami bardzo dużo pracy i jeszcze dużo wody musi upłynąć by grać przynajmniej o ten jeden poziom rozgrywek wyżej. Chciałbym jednak w tym miejscu pochwalić drużynę przede wszystkim za pełne zaangażowanie zarówno w treningach jak i meczach oraz za to, że większość tych zawodników, którzy pracują ze mną poświęcają się temu w pełni.

W takim razie chciałby Pan może wyróżnić kogoś za tą pierwszą rundę rozgrywek?

- Nie chciałbym raczej indywidualnie oceniać i wyróżniać poszczególnych zawodników. Część moich graczy miała może szanse zaprezentowania się w większym wymiarze czasowym i część z nich na pewno tę szansę wykorzystała. Natomiast Ci zawodnicy, którzy grali niedużo, porównując ze swoimi kolegami na tych samych pozycjach, dalej mają swoją szansę i muszą walczyć. Tak jak Pan powiedział, jesteśmy dopiero po I rundzie rozgrywek, zaraz zaczynamy rundę rewanżową i najbliższa przyszłość pokaże jak ich czas grania i przydatność do zespołu będzie uwidoczniona w II rundzie.

Wszystkie zespoły w tym okresie pełną parą przygotowują się do wznowienia rozgrywek. Jak w takim razie te przygotowania wyglądały w drużynie Śląska Wrocław?

- Sam okres przygotowawczy do rundy rewanżowej rozpoczęliśmy już 2 stycznia tutaj na miejscu we Wrocławiu. 5 stycznia pojechaliśmy na krótkie, 5-dniowe lecz bardzo intensywne zgrupowanie do Nowej Rudy. Po powrocie ze zgrupowania zdążyliśmy rozegrać do tej pory dwa test mecze z drużynami Ostrovii Ostrów Wielkopolski oraz Arot Astromal Leszno.

Jak Pan w takim razie oceni te dwa spotkania sparingowe rozegrane przez Pana drużynę? Przypomnijmy, iż była to porażka z Ostrovią 37:29 oraz wygrana w Lesznie w stosunku bramkowym 34:32.

- Jeżeli chodzi o same wyniki tych spotkań to zdecydowanie nie są one najważniejsze. Pierwszy mecz z Ostrovią graliśmy zaraz to tym ciężkim zgrupowaniu i było widać przemęczenie zawodników oraz brak świeżości w ich grze. Natomiast jeżeli chodzi o rozegrany dwa dni później mecz z drużyną z Leszna to graliśmy go w bardzo okrojonym składzie. Warto jednak podkreślić, że Ci zawodnicy, którzy pojechali na ten mecz pokazali charakter i mimo dużego zmęczenia potrafili nawiązać walkę i wygrać ten mecz z silnym I-ligowym zespołem.

Można powiedzieć, że bardzo częstym elementem okresów przygotowawczych są różnego rodzaju drobne urazy zawodników bądź też poważne kontuzje. Jak w takim razie ze stanem zdrowia szczypiornistów Śląska Wrocław?

- Piłka ręczna jest grą bardzo kontaktową i różnego rodzaju urazy są nieodzownym elementem tej gry. W ostatnim czasie tych urazów się troszkę nawarstwiło, ale wydaje mi się, że podczas najbliższego meczu ligowego będę miał całą kadrę do dyspozycji.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Śląska Wrocław wznawia rozgrywki meczem u siebie z teoretycznie słabszą drużyną z Komprachcic. Czy przeciwnik oraz kilku tygodniowa przerwa, która miała miejsce nie uśpi czujności Pana zawodników?

- Powiem tak. To, że kilka miesięcy temu wygraliśmy z drużyną Komprachcic dość wysoką różnicą bramek wcale nie oznacza, że zespół ten jest zespołem słabszym. Jest to drużyna dobrze poukładana i na pewno bardzo doświadczona na tym szczeblu rozgrywek. Jeżeli zaś chodzi o to możliwe rozluźnienie to ja zawsze powtarzam swoim zawodnikom, że w sporcie trzeba być zawsze skoncentrowanym i nigdy nie można odpuszczać. Wyjdziemy w stu procentach skoncentrowani na to spotkanie i postaramy się nie zawieść naszych kibiców.

A proszę powiedzieć jaki ma Pan plan na tą całą drugą rundę rozgrywek? Zamierzacie w walce o awans oglądać się na waszych najgroźniejszych rywali?

- W sporcie nigdy nie należy oglądać się za siebie. Skupiamy się przede wszystkim na sobie. Mamy do rozegrania jeszcze 12 meczów i na tym się przede wszystkim koncentrujemy. U nas w drużynie funkcjonuje taki schemat, że po każdym meczu, wygranym czy przegranym, rozmawiamy między sobą o wszystkich pozytywnych i negatywnych rzeczach w naszej grze. Następnie staramy się wszystkie te złe elementy wyeliminować i przystępujemy do kolejnego spotkania.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.